

W XXI wieku polskie zespoły sześciokrotnie wygrywały w europejskich pucharach z przewagą sześciu goli. Połowę tych zwycięstw odnotowała Legia Warszawa, potwierdzając swoją dominiację w niedawno zakończonym starciu z Caernarfon Town FC. Dla piątej siły walijskiej ekstraklasy był to bolesny debiut na lądowej części Starego Kontynentu. Rywale Legii w tym sezonie pierwszy raz występują w eliminacjach europejskich pucharów i najprawdopodobniej zakończą swoją przygodę w II rundzie turnieju.
Zwycięstwo 6:0 odnotował także potencjalny rywal Legii Warszawa w III fazie kwalifikacji, Brondby IF. Duńczycy rozgromili zespół, z którym niedawno rozprawiła się Wisła Kraków w eliminacjach Ligi Europy UEFA. Wiele wskazuje na to, że wicemistrzowie Superligaen ugoszczą piłkarzy Goncalo Feio 8 sierpnia, a tydzień później sami przyjadą do Warszawy. Przewagą Legii może okazać się Marc Gual, który pozazdrościł Jesusowi Imazowi, i w wygranym 6:0 spotkaniu z Caernarfon Town FC zanotował hat-tricka. To pierwsza taka sytuacja od sezonu 2015/16, gdy piłkarze klubów Ekstraklasy strzelili po trzy gole w spotkaniu w w jednej edycji europejskich pucharów.