

Tegoroczna przygoda piłkarzy Kosty Runjaicia w Lidze Konferencji Europy UEFA może przypominać przejazd kolejką górską lub szaloną zabawę na karuzeli. Huśtawka emocji w Norwegii doprowadziła warszawiaków do konieczności odrabiania strat w rewanżu z Molde FK.
Kwestia awansu do 1/8 finału Ligi Konferencji Europy UEFA pozostaje otwarta. Legia Warszawa dała rywalom poczucie bezpieczeństwa w pierwszej połowie wyjazdowego spotkania, aby sprowadzić piłkarzy Molde FK na ziemię w drugiej części meczu. Mimo kilku dogodnych okazji do wyrównania mecz zakończył się jednobramkowym zwycięstwem Norwegów. Odrobienie tej straty w Warszawie niewątpliwie jest w zasięgu piłkarzy Legii, którzy na własnym stadionie dobrze sobie radzą w tegorocznej edycji europejskich pucharów. Na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej 3 pokonali między innymi wszystkich trzech rywali grupowych: Aston Villę, AZ Alkmaar, HSK Zrinjski Mostar.
To nie pierwszy dwumecz w tym sezonie, podczas którego kibice Legii Warszawa nie mogą narzekać na brak emocji. Piłkarze Kosty Runjaicia błysnęli skutecznością w ofensywie w końcówkach meczów z Ordabasy Szymkent, FC Midtjylland i Austrią Wiedeń. Wyjątkowości tym spotkaniom dodaje fakt, że ze wszystkich dotychczasowych potyczek legioniści wychodzili zwycięsko. Aby awansować do 1/8 finału Ligi Konferencji Europy UEFA wicemistrzowie Polski musieliby wygrać z Molde FK pierwszy raz w historii (czwarte podejście). Jeśli przed własną publicznością zagrają co najmniej tak dobrze, jak w drugiej połowie meczu w Norwegii, wywalczą awans w regulaminowym czasie gry. W rewanżowym starciu z Molde FK, które rozpocznie się godzinie 21:00, Legia Warszawa potrzebuje dwubramkowego zwycięstwa.