

Fantastycznie w to spotkane weszli gospodarze. Już w 4.minucie Łukasz Sekulski trafił głową do siatki po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Po stracie Legia dominowała, jednak w pierwszej połowie nie przyniosło to efektów. Najbliżej był Salvador Agra, lecz piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek.
Co nie udało się przed przerwą, wyszło zaraz po zmianie storn. Dominik Nagy oszukał rywala i płaskim strzałem pokonał golkipera gospodarzy. Radość Legii nie trwała długo. Na prowadzenie ponownie wyszła ekipa z Łodzi po golu z rzutu karnego Łukasza Sekulskiego. Zespół ze stolicy nie poddał się tak łatwo i na 20 minut przed końcem Jarosław Niezgoda wyrównał, a później zapewnił komplet punktów.