

Choć ani jednej, ani drugiej drużynie nie udało się przełamać impasu w ofensywie, to kilkukrotnie było blisko osiągnięcia tego celu. W pierwszej połowie dużą czujność musiał zachować Arkadiusz Malarz, golkiper łodzian, który najpierw wypuścił piłkę z rąk po dośrodkowaniu Dominika Furmana z rzutu wolnego, ale po chwili zrehabilitował się świetną interwencją.
Jego odpowiednik pomiędzy płockimi słupkami, Thomas Dahne, również dostał okazje, aby się wykazać. Celne strzały na bramkę Niemca padły jednak jego łupem i w efekcie starcie w Łodzi zakończyło się remisem 0:0.
ŁKS Łódź - Wisła Płock 0:0