

Trzydzieści sześć lat czekali kibice reprezentacji Polski, by znów poczuć smak awansu do rundy finałowej Mistrzostw Świata. Po emocjonujących starciach z Meksykiem, Arabią Saudyjską i Argentyną podopieczni Czesława Michniewicza zagwarantowali sobie możliwość dalszej rywalizacji w Katarze z najlepszymi reprezentacjami świata.
Do elitarnej szesnastki wprowadzili nas zawodnicy, którzy w większości w piłkarskim CV mają zapisane występy na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. W decydującym spotkaniu z Argentyną swój czas na boisku dostali także aktualni przedstawiciele PKO Bank Polski Ekstraklasy! W przerwie na murawie zameldował się Michał Skóraś (Lech Poznań), którego zadaniem było rozruszać grę ofensywną naszego kraju. W 72. minucie dołączył do niego Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa), który wykorzystał swoje doświadczenie, by nie dopuścić Lionela Messiego i spółki do zdobyczy kolejnych bramek.
To siódme Mistrzostwa Świata, na których w reprezentacji Polski zagrał zawodnik Legii Warszawa (wcześniej: 1974 - 3; 1978 - 1; 1982 - 4, 1986 - 4, 2002 - 3, 2018 - 2). Artur Jędrzejczyk jest również trzecim piłkarzem Wojskowych, który wystąpił na dwóch Mundialach po Kazimierzu Deynie i Andrzeju Buncolu. Michał Skóraś to natomiast trzeci przedstawiciel Lecha Poznań, który zagrał na Mistrzostwach Świata. Tym większe gratulacje dla skrzydłowego Kolejorza, biorąc pod uwagę, że jest on najmłodszym zawodnikiem z Ekstraklasy na MŚ od 1982 roku. Na innym etapie kariery jest Artur Jędrzejczyk, który ustanowił rekord najstarszego polskiego piłkarza, który wystąpił na Mundialu.
Od 2010 roku żaden przedstawiciel Ekstraklasy nie awansował do 1/8 Mistrzostw Świata (wtedy: Jan Mucha). Czujemy dumę z naszych zawodników i trzymamy kciuki za dalsze sukcesy na katarskich boiskach!