

Mateusz Wieteska był jednym z najbardziej bramkostrzelnych stoperów w Ekstraklasie w ostatnich latach. Od sezonu 2017/2018 do jesieni 2022 roku strzelił aż trzynaście goli w 142 meczach. To porównywalny wynik jak choćby ustawiani w linii pomocy Mateusz Wdowiak (18 goli w 190 meczach), Pedro Tiba (11 goli w 118 meczach), Sebastian Kowalczyk (17 goli w 151 meczach). Ba! Damian Dąbrowski w całej karierze uzbierał mniej trafień (12) niż właśnie "Wietes". Najlepiej wypadł w kampanii 2017/2018, jeszcze w barwach Górnika Zabrze, gdy potrafił siedmiokrotnie pokonać bramkarzy przeciwników. W dodatku żadna z tych bramek nie padła po rzucie karnym.
Drużynowo natomiast największe sukcesy odnosił z Legią Warszawa. W edycji 2016/2017 jego wkład w mistrzowski tytuł był jeszcze niezbyt wielki (2 mecze, 91 minut), to już w kampaniach 2019/2020 i 2020/2021, również zakończonych złotymi medalami należał do ważnych postaci Wojskowych. Wystąpił w nich w 46 z 67 możliwych spotkań. Oprócz tych trzech sezonów, gdy zdobywał najcenniejsze trofeum w polskiej piłce klubowej, grał jeszcze w dwóch edycjach (2014/2015 i 2018/2019) okraszonych wicemistrzostwem Polski. Okresowo zakładał również opaskę kapitańską w Legii. Tuż przed końcem letniego okienka transferowego w 2022 roku opuścił PKO Bank Polski Ekstraklasę. Obecnie gra on dla francuskiego Clermont Foot 63 w Ligue 1.
Drugie mistrzostwo Polski w Legii Warszawa świętował wespół z Czesławem Michniewiczem. Selekcjoner zna go dobrze także dzięki współpracy w reprezentacji młodzieżowej - w 2019 roku wspólnie uczestniczyli w mistrzostwach Europy tej grupy wiekowej. Właśnie on także dał szansę debiutu Wietesce w reprezentacji narodowej. Na razie zagrał w niej dwa razy. Mundial w Katarze to jego pierwszy seniorski turniej w kadrze.