

To już nie te czasy, że w składach drużyn najwyższej polskiej ligi 100% zawodników stanowili Polacy. Rodzimi zawodnicy rozegrali 48,1% możliwych minut. Do wyjściowego składu byli desygnowani 2193 razy, co stanowi 5,3 gracza znad Wisły w drużynie w pojedynczym starciu. Skoro zatem trenerzy pozwalają sobie na dość szeroką plejadę narodowości w zespołach, siłą rzeczy również klasyfikacja strzelców, układa się w mozaikę flag z całego świata. Bywają jednak też drużyny, które swój potencjał ofensywny zbudowały prawie w 100% na Polakach. Do nich należą dwaj niedzielni rywale - GKS Katowice oraz KGHM Zagłębie Lubin.
Polska wychowała snajperów tej miary co Ernest Wilimowski, Henryk Reyman, Teodor Peterek, Gerard Cieślik, Ernest Pohl, Włodzimierz Lubański, Grzegorz Lato, Andrzej Szarmach. W najnowszych czasach też nie brakuje przykładów, na czele z jednym z najlepszych graczy XXI wieku, Robertem Lewandowskiem, Arkadiuszem Milikiem albo Krzysztofem Piątkiem. Ten tercet szlify zbierał właśnie w najwyższej polskiej lidze, dziś zaś podbija murawy poza granicami. Tak jednak wygląda świat globalnej piłki. Ostatnio Hiszpan wygrał klasyfikację strzelecką w La Liga w edycji 2007/2008. W Anglii z potencjalnych kadrowiczów Synów Albionu w XXI wieku triumfowali tylko Harry Kane i Jamie Vardy - łącznie cztery razy. O dwa tytuły więcej mają Niemcy w swej Bundeslidze. Lepiej wyglądają Włochy, ale także tu od 2008/2009 stosunek graczy z Italii do stranierich z koroną wynosi 8:10. W Ekstraklasie również nie zanosi się na sukces rodzimego piłkarza. W indywidualnej klasyfikacji strzelców najlepszy z polskich graczy, Bartosz Kapustka (Legia Warszawa) z dorobkiem dziewięciu trafień jest dopiero siódmy. Za nim znajduje się obrońca Piotr Wlazło (Stal Mielec) z ośmioma golami (ale sześcioma z rzutów karnych), a podium uzupełnia najskuteczniejszy napastnik - Sebastian Bergier z GKS Katowice (6 goli).
Wszyscy trzej figurują na czele rankingu najlepszych strzelców w swoich klubach, co nie jest takie oczywiste. Tylko w sześciu z osiemnastu ekip Polacy przewodzą obecnie klasyfikacji strzeleckiej w rozgrywkach 2024/2025. Za Bergierem całą ławą idzie też grupa rodaków z jego drużyny. Poza nim jeszcze jedenastu zawodników GKS z polskim paszportem posłało piłkę do siatki choć raz. To 12,6% wszystkich Polaków z bramką w bieżącej edycji zmagań. Gieksa miała nawet spotkanie, w którym aż sześciu zawodników znad Wisły znalazło drogę do siatki (wyjazdowe zwycięstwo 6:0 nad Puszczą Niepołomice). Zdarzyło się to pierwszy raz od czerwca 1998 roku, gdy sześciu rodzimych zawodników w jednym starciu trafiało dla Odry Wodzisław Śląski przeciwko Petrochemii Płock (późniejszej Wiśle). Tu druga pozycja należy do bezpośredniego rywala z niedzieli - KGHM Zagłębia Lubin z jedenastoma takimi piłkarzami. Bezpośrednio za ich plecami figurują jeszcze Motor Lublin oraz Piast Gliwice z ośmioma rodzimymi zawodnikami.
W ten sposób GKS Katowice jest najlepsze też pod względem liczby goli strzelonych przez Polaków. Z trzydziestu dwóch bramek, trzy należą do Słowaka Adama Zrelaka, w lutym zaś premierowo trafił Hiszpan Borja Galan. Pozostałe dwadzieścia osiem strzałów umieszczonych w sieci konkurentów, stanowi już wyłączne dzieło zawodników z polskim paszportem. Ich wynik to aż 14,4% całej puli trafień piłkarzy znad Wisły w edycji 2024/2025! W całym ubiegłym sezonie Gieksa byłaby ze swoim akturalnym rezultatem trzecia (za Zagłębiem oraz Ruchem Chorzów), a przecież przed katowiczanami jeszcze jedenaście kolejek na poprawienie wyniku. Następna w tym zestawieniu, Legia Warszawa, ma już osiem bramek mniej niż GKS. Podium uzupełnia jeszcze KGHM Zagłębie Lubin z dziewiętnastoma strzałami posłanymi do sieci przez Polaków. Nad dwunastoma zespołami ma pod tym względem ponad dwukrotną przewagę, nad dziewięcioma - czyli połową stawki - ponad trzykrotną. Średnia ligowa liczona dla pozostałych drużyn jest o osiemnaście goli gorsza od dokonania Gieksy.
NAJWIĘCEJ GOLI W SEZONIE 2024/2025 - POLACY U-21:
KGHM Zagłębie Lubin - 5 (3 zawodników)
Pogoń Szczecin - 4 (3)
GKS Katowice - 4 (2)
Śląsk Wrocław - 4 (2)
Cracovia - 3 (2)
Legia Warszawa - 3 (1)
Ostatnim zespołem, dla którego wszystkie bramki zdobyli rodzimi zawodnicy był Ruch Chorzów 2013/2014. Dla Niebieskich 46 goli wtedy uzyskali Polacy (do tego dochodził jeden samobój). Potem jeszcze tej samej ekipie w edycji 2016/2017 zabrakło jednego trafienia do kompletu (strzelił go Łotysz Eduards Visnakovs). W Górniku Łęczna w rozgrywkach 2015/2016 i 2021/2022 tylko dwie bramki zdobywali obcokrajowcy. Blisko tych rejonów są w chwili obecnej także w KGHM Zagłębiu Lubin. O ile GKS Katowice należy do siedmiu zespołów z największą liczbą bramek zdobytych, bo obecnie na koncie ekipy Rafała Góraka znajdują się trzydzieści dwie bramki, to Miedziowi zamykają to zestawienie z dorobkiem dwudziestu goli. Przy tym aż dziewiętnaście strzelili Polacy. Zatem wkład rodzimych zawodników stanowi w tym momencie aż 95%. To olbrzymia różnica w konfrontacji z wynikiem całej ligi. Wynosi on 36,8%; a gdyby liczyć bez lubinian to 34,5%. Wychodząc poza tę edycję, dla ekipy z Lubina Polacy zdobyli zaś nawet 22 z 23 ostatnich bramek (95,7%).
Poza zespołem z Dolnego Śląska Polacy odpowiadają za ponad 50% bramek drużyny jeszcze w: GKS Katowice (87,5% = 28 z 32), Stali Mielec (62,5% = 15 z 24) Piaście Gliwice (60% = 16 z 25; a przy odliczeniu samobójów rywali nawet 66,7% = 16 z 24) oraz Śląsku Wrocław (55% = 11 z 20; bez samobójów 61,1% = 11 z 18). Z drużyn sklasyfikowanych od 1. do 8. miejsca najlepszym rezultatem może się poszczycić natomiast Legia Warszawa (46,5%; bez samobójów = 47,6%). W sześciu ekipach współczynnik ten wynosi maksymalnie 20%. W Rakowie Częstochowa - który plasuje się pod tym względem na końcu stawki - Polacy strzelili zaś... tylko 6,5% goli.
Jedyne trafienie z obcokrajowców w KGHM Zagłębiu w bieżącej edycji zanotował Vaclav Sejk w 4. kolejce. Od tej pory szesnaście kolejnych bramek tej ekipy zdobyli już Polacy. To najdłuższa seria od Ruchu Chorzów w minionej edycji, gdy zawodnicy znad Wisły odpowiadali za osiemnaście goli z rzędu Niebieskich. W przypadku GKS Katowice najlepszy wynik tej kampanii to dwanaście goli z rzędu strzelonych przez Polaków (zarazem w tamtym momencie legitymowali się rezultatem, gdy 24 z 25 kolejnych trafień uzyskali rodzimi zawodnicy). Na trzecim miejscu ex aequo w trwających rozgrywkach jest Stal Mielec (seria trwa) i Motor Lublin (na przełomie października i listopada) z ośmioma bramkami z rzędu autorstwa Polaków.
NAJWIĘKSZY UDZIAŁ W GOLACH STRZELONYCH PRZEZ KLUB - POLACY U-21
KGHM Zagłębie Lubin: 25% (5 z 20)
Śląsk Wrocław: 20% (4 z 20)
GKS Katowice: 12,5% (4 z 32)
Pogoń Szczecin: 11,4% (4 z 35)
Korona Kielce: 9,5% (2 z 21)
Gdyby zsumować liczbę punktów w klasyfikacji kanadyjskiej uzyskanej przez Polaków to GKS Katowice także tutaj otwiera ranking. Do dwudziestu ośmiu bramek dochodzi wszak jeszcze dziewiętnaście asyst. Klasyfikację tę można rozszerzyć jeszcze o kluczowy udział przy golach bez asysty, w tym wywalczone rzuty karne, strzały dobite przez partnera, podania poprzedzające gole samobójcze albo podania przy których rywal zmienił tor lotu, ale piłka dotarła do partnera. W Gieksie miały miejsce trzy takie sytuacje.
Następny w zestawieniu jest Motor Lublin z 33 punktami w klasyfikacji kanadyjskiej (+3 razy kluczowy udział przy golu bez asysty), dalej zaś - Legia Warszawa (30 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej + 2x kluczowy udział przy golu bez asysty) i Piast Gliwice (30 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej + 5x kluczowy udział przy golu bez asysty). Pod względem procentowego udziału w punktach w klasyfikacji kanadyjskiej najlepiej wypadają lubinianie (93,5%) przed GKS (85,5%), Piastem Gliwice (64,7%) oraz Stalą Mielec (60,5%). Ale jednocześnie dwaj bezpośredni rywale z niedzieli to drużyny z największą liczbą występów Polaków w tej edycji. W tej kategorii prowadzą Miedziowi w stosunku 311 do 303. W przeliczeniu tego kryterium na liczbę punktów w klasyfikacji kanadyjskiej pierwsze miejsce należy do Legii. Tu jeden występ Polaka daje 0,18 punktu (bez występu bramkarzy - 0,21). Na drugim miejscu znajduje się GKS z wynikiem 0,16 punktu (bez bramkarzy - 0,17). Podium zamyka Motor Lublin i jego 0,14 punktu (bez bramkarzy - 0,15 punktu). Po odliczeniu bramkarzy zaś:
NAJWIĘCEJ ASYST POLAKÓW W SEZONIE 2024/2025
GKS Katowice - 19
Motor Lublin - 18
KGHM Zagłębie Lubin - 11
Radomiak Radom - 10
Legia Warszawa - 10