

W 7. minucie po szybkiej wymianie podań na małej przestrzeni groźny strzał na bramkę Górnika oddał Joan Roman. W odpowiedzi na indywidualną akcję zdecydował się Szymon Żurkowski i udało mu się pokonać z piłką sporą część boiska, zanim uderzył w boczną siatkę. Przed końcem pierwszej połowy jeszcze jedną szansę miał Joan Roman, kopnął jednak obok słupka.
Krótko po zmianie stron w pole karne rywali wpadł Paweł Zieliński, lecz z jego strzałem dobrze poradził sobie Martin Chudy. Bramki doczekaliśmy się wreszcie w 69. minucie. Wtedy Paweł Bochniewicz wyprzedził Henrika Ojamę i kopnął obok interweniującego golkipera. Legniczanie do samego końca starali się odwrócić wynik i do wyrównania zabrakło im naprawdę niewiele - w ostatniej akcji Joan Roman trafił bowiem w poprzeczkę.