

Już w 5. minucie kibice z Legnicy mieli okazję poderwać się z radości z krzesełek. Mateusz Szczepaniak wykorzystał brak koncentracji stoperów gości, świetnie opanował piłkę, a następnie efektownym kopnięciem nożycami trafił do siatki przeciwko swojej byłej drużynie. Gracze Piasta wkrótce odpowiedzieli. W 18. minucie Gerard Badia precyzyjnie dośrodkował z lewego skrzydła, a adresat tego zagrania Michal Papadopulos strzałem z główki wyrównał wynik.
W 41. minucie błąd popełnił Łukasz Sapela, co skończyło się tak, że piłka trafiła w Artura Pikka i wtoczyła się do bramki, a pechowemu obrońcy trzeba było zaliczyć samobójczego gola. Po drugiej stronie boiska jeszcze przed przerwą do sytuacji doszedł Fabian Piasecki. Uderzył celnie przy słupku, więc zrobiło się 2:2. Druga połowa była uboższa w emocje i tym samym końcowy rezultat nie uległ już zmianie.