

Jeszcze nie wszyscy kibice zdążyli wygodnie rozsiąść się na trybunach w Legnicy, a Miedź zdołała otworzyć wynik spotkania. Petteri Forsell uderzył bezpośrednio na bramkę Jasmina Buricia, ten wybił futbolówkę, ale dopadł do niej Božo Musa, który pewnie wpakował ją do siatki gości. Drugie trafienie w pierwszej połowie należało już do Fina. Najskuteczniejszy zawodnik Miedzianki przepięknym strzałem z 30 metrów pokonał golkipera Kolejorza.
Po zmianie stron ekipa z Poznania zdobyła bramkę kontaktową. Maciej Makuszewski podał do Pedro Tiby, a Portugalczyk zgrał do Maciej Gajosa, który z bliskiej odległości umieścił piłkę między słupkami Łukasza Sapeli. Na 7 minut przed końcem Omar Santana ustanowił rezultat, wykorzystując rzut karny. Jeszcze jednego gola dla Lecha zdobył João Amaral, lecz Lech nie zdołał ugrać nawet punktu. Tym samym podopieczni Dominika Nowaka wygrali drugie z rzędu spotkanie u siebie.