

Mecz zaczął się dla gospodarzy tak dobrze, jak tylko mógł, a wszystko dzięki precyzji Joana Romana. Nie minęło bowiem jeszcze dziesięć minut, a Hiszpan miał już na swoim koncie dublet. Szczególnej urody było drugie trafienie, gdy pomocnik Miedzi perfekcyjnie zakręcił piłkę w kierunku dalszego słupka. Goście nawiązali kontakt w 28. minucie, po tym jak na listę strzelców wpisał się Grzegorz Kuświk.
Niedługo później piłkarze Dominika Nowaka dołożyli jednak kolejnego gola, tym razem autorstwa Petteriego Forsella. Wydawało się, że taki rezultat się utrzyma, aż przyszła 86. minuta. Wtedy Oskar Zawada wykorzystał rzut karny i dał Nafciarzom nadzieję na korzystniejszy wynik. Niewiele zabrakło, a doszłoby do remisu, jednak w kluczowej sytuacji Domonik Furman trafił w spojenie.