
Zmagania w Fortuna 1. Lidze wygrała bardzo wyraźnie Miedź Legnica. Zawodnicy tego klubu zapewnili sobie promocję jeszcze już po 31. kolejce rywalizacji. Ostatecznie zdobyli aż 77 na 102 możliwe punkty w edycji 2021/2022 (75,6%). Poprzednio tak dobrze wypadło KGHM Zagłębie Lubin z sezonu 2014/2015. Mieli najwięcej zwycięstw (23) oraz meczów bez porażki (31). Uzyskali najlepszy rezultat zarówno w roli gospodarzy (37 na 51 możliwych), jak też na wyjeździe (40 na 51 możliwych). Okazali się także drużyną z najszczelniejszą defensywą. Rywale byli w stanie pokonać ich tylko 22 razy, czyli średnio raz na 139,1 minut. Dokładnie w połowie spotkań zachowali czyste konto (17/34). To dało im także najlepszy bilans bramkowy (+34).
Zespół do sukcesu poprowadził znany do niedawna piłkarz z Ekstraklasy - Wojciech Łobodziński, czyli czterokrotny mistrz Polski (1 z KGHM Zagłębiem Lubin, 3 z Wisłą Kraków). Wśród zawodników, którzy przyczynili się do awansu Miedzianki najwięcej występów w Ekstraklasie zanotowali jak dotychczas: Szymon Matuszek (119), Krzysztof Drzazga i Kamil Zapolnik (po 41). W elicie zameldował się także brat obrońcy Radomiaka Radom - Dawida Abramowicza, czyli Mateusz, bramkarz legniczan. Dla klubu z Dolnego Śląska to drugi awans na najwyższy szczebel w historii. Dotychczas w Ekstraklasie występowali oni tylko w sezonie 2018/2019. Z obecnej ekipy wówczas grał jednak jedynie jej najskuteczniejszy zawodnik z rozgrywek pierwszoligowych - Patryk Makuch (3 mecze). Najwięcej spotkań dla Miedzi w elicie zanotował Fin Petteri Forsell (37). On też jest jej najlepszym strzelcem (13 goli).
Miedź Legnica zanotowała w sumie aż piętnaście punktów przewagi nad drugą drużyną w stawce. Ostatni raz większy rozmiar różnicy w obrębie czołowej "dwójki" zanotowano w edycji 2009/2010, gdy triumfator zmagań, Widzew Łódź, wyprzedził szesnastoma punktami Górnika Zabrze. Dziś z kolei to łodzianie zostali wicemistrzami Fortuna 1. Ligi. W przeciwieństwie do Miedzianki oni o promocję musieli drżeć do ostatniej kolejki. Ostatecznie jednak na swoim boisku rozprawili się w finałowym boju z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:1. W tym sezonie zespół ten zgromadził 18 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek. Strzelił przy tym 53 gole, a sam stracił 38. Okazał się między innymi najskuteczniejszym zespołem w roli gospodarza (36 goli strzelonych).
O ile w przypadku Miedzi przerwa potrwała trzy lata, to Widzew znacznie dłużej czekał na powrót do Ekstraklasy. Poprzednio w elicie występował bowiem w edycji 2013/2014. Spośród obecnych piłkarzy tej ekipy grali wówczas Patryk Stępiński, Krystian Nowak oraz Bartłomiej Pawłowski. Właśnie ten ostatni zawodnik ma największe doświadczenie na najwyższym szczeblu (183 mecze). Trzycyfrowym dorobkiem legitymują się także: Patryk Lipski (163) i Paweł Zieliński (113). Do PKO Bank Polski Ekstraklasy drużynę tę wprowadził Janusz Niedźwiedź. Podobnie jak Wojciech Łobodziński - w tych rozgrywkach jeszcze nie ma żadnego doświadczenia.
O losie trzeciego miejsca w elicie dla klubów z zaplecza rozstrzygną dwuetapowe baraże. Zmierzą się w nich zespoły z miejsc 3-6. W półfinałach 26 maja zagrają: Korona Kielce i Odra Opole, a także Arka Gdynia i Chrobry Głogów. Zwycięzcy tego spotkania zagrają zaś w finale. Odbędzie się on na stadionie drużyny, która zajęła wyższą lokatę w tabeli Fortuna 1. Ligi.