

W trzech niedzielnych meczach zagra trójka medalistów z sezonu 2018/2019. Najpierw obrońca tytułu, Piast Gliwice, podejmie Wisłę Płock. Potem zaś Lechia Gdańsk będzie rywalizować na wyjeździe z Rakowem Częstochowa, a Legia Warszawa zmierzy się u siebie z KGHM Zagłębiem Lubin.
PIAST GLIWICE - WISŁA PŁOCK
Już ponad rok - dokładnie 371 dni - na stadionie w Gliwicach gospodarze nie przegrali w lidze żadnego meczu. Przez ten czas Piast zdobywał punkty w dziewiętnastu meczach z rzędu na własnym obiekcie. Poprzednio w Ekstraklasie lepszą serię pod tym względem zanotował Lech Poznań. Kolejorz od kwietnia 2017 do kwietnia 2018 roku nie zaznał porażki w żadnym z dwudziestu kolejnych starć. Nafciarze stąd nigdy zaś w elicie nie wywieźli nawet punktu! Gliwiczanie pokonali ich we wszystkich czterech potyczkach przy Okrzei 20. Jedna z nich przyniosła wyrównanie aktualnego rekord najwyższego zwycięstwa Piasta w Ekstraklasie (4:0 w edycji 2016/2017).
To będzie pierwszy mecz płocczan pod wodzą Radosława Sobolewskiego. Jako piłkarz zdobył on cztery razy mistrzostwo Polski. Jedno takie trofeum z czasów kariery boiskowej ma na koncie natomiast jego przeciwnik z niedzielnego meczu - Waldemar Fornalik. Ale on dodatkowo dołączył do tego jeszcze taki sukces także w roli szkoleniowca. W swoim debiucie "Sobolowi" przyjdzie poprowadzić drużynę, która jako jedna z dwóch, obok Arki Gdynia, nie zanotowała jeszcze wygranej w obecnym sezonie. Za to tylko Nafciarze mają już w tej edycji zmagań na koncie gola strzelonego bezpośrednio z rzutu wolnego.
WARTO WIEDZIEĆ
- Piast Gliwice nie przegrał żadnego meczu z Wisłą Płock w Ekstraklasie w którym strzelił minimum jednego gola
- W meczach Wisły Płock podyktowano najwięcej karnych w tym sezonie (3)
- Mecz między jedynymi drużynami, których bramkarze w tym sezonie obronili rzut karny
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - LECHIA GDAŃSK
Raków Częstochowa to jedyna drużyna bez remisu w tym sezonie. Łącznie w jego piętnastu ostatnich spotkaniach w Ekstraklasie ani razu nie został odnotowany podział punktów. Jednak zdecydowana większość z tych starć (13) zakończyła się porażkami zespołu spod Jasnej Góry. W obecnych rozgrywkach mają na koncie najwięcej przegranych po czterech kolejkach, ex aequo z Arką Gdynia (3). W roli gospodarza przegrali zaś w sumie aż dziesięć kolejnych potyczek! Tylko oni z całej stawki w bieżących rozgrywkach na obiekcie, gdzie podejmują rywali, już dwa razy zakończyli rywalizację bez punktu. Jeśli dziś jednak odwrócą ten niekorzystny trend, to awansują na 48. miejsce w tabeli wszech czasów elity. Obecnie tracą bowiem dwa punkty do plasujących się pozycję wyżej Czarnych Lwów.
Lechia Gdańsk jest natomiast ich dokładnym przeciwieństwem. To właśnie ona najczęściej dzieliła się punktami z przeciwnikami w obecnej edycji zmagań (3). Za to na swoim koncie - jako jedna z trzech ekip obok Śląska Wrocław i Pogoni Szczecin - nie ma jeszcze żadnej porażki. I tak jak obie bramki częstochowian w tym sezonie zdobyli obcokrajowcy (Tomas Petrasek i Felicio Brown Forbes), tak w szeregach Lwów Północy za wszystkie trafienia (3) odpowiadają Polacy. W dwóch ostatnich kolejkach na listę strzelców wpisywał się z ich strony Artur Sobiech.
WARTO WIEDZIEĆ
- Ostatnie zwycięstwo jako gospodarz Raków Częstochowa odniósł 7834 dni temu (07.03.1998 - 1:0 z Wisłą Płock)
- Jeśli Flavio Paixao strzeli gola, wyrówna rekord w liczbie bramek zdobytych przez obcokrajowca w Ekstraklasie (obecny: 66 - Miroslav Radović)
- Obie drużyny w tym sezonie wygrały po jednym razie
LEGIA WARSZAWA - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
W europejskich pucharach Legia Warszawa nie straciła gola już w sześciu meczach z rzędu. Żaden z zespołów nie potrafił pokonać jej bramkarza od 613 minut na kontynentalnej arenie. Pozwoliło to stołecznej ekipie w tej edycji kwalifikacji Ligi Mistrzów wyeliminować już: Europę FC (Gibraltar), KuPS (Finlandia) oraz PAE Atromitos (Grecja). W Ekstraklasie jednak jej defensywa wcale nie wyróżnia się taką sczelnością. Wojskowi mają trzy stracone gole w trzech meczach. Tyle samo zresztą też strzelili. Wszystkie z tych trafień dla Legii należały do obcokrajowców. W całym 2019 roku z Polaków znajdujących się obecnie w składzie warszawskiej drużyny w Ekstraklasie bramki zdobyli tylko Paweł Stolarski oraz Artur Jędrzejczyk. Kapitan zespołu zresztą swą pierwszą z dziewięciu bramek w najwyższej lidze zdobył właśnie w starciu z KGHM Zagłębiem, 2 sierpnia 2009 roku. Wtedy Legia pokonała Miedziowych aż 4:0.
Jeśli dziś Wojskowi nie przegrają z Miedziowymi, to będzie ich 50. mecz bez porażki z tym rywalem w najwyższej lidze. Własnie oni zanotowali najwięcej spotkań ze zdobyczą punktową oraz zwycięstw (30) nad lubinianami w Ekstraklasie. Ostatnio jednak na swoim terenie nie mogą z nimi zwyciężyć. Zawodnicy KGHM Zagłębia nie przegrali już trzech meczów z rzędu z Wojskowymi w stolicy. W sześciu ostatnich spotkaniach z nimi przy Łazienkowskiej 3 zawsze strzelali minimum jednego gola. W obu tych seriach występuje starcie z 37. kolejki edycji 2018/2019, kiedy to padł remis 2:2. Dla Miedziowych bramkę zdobył w nim przedstawiciel rocznika 1998 - Patryk Szysz. Obecnie napastnik ten legitymuje się serią dwóch meczów z rzędu z trafieniem. Lubinianie mają w sumie najwięcej goli strzelonych przez młodzieżowców w obecnych rozgrywkach (3).
WARTO WIEDZIEĆ
- U siebie Legia Warszawa ma 4 razy wiecej zwycięstw niż porażek z KGHM Zagłębiem Lubin (16-4)
- KGHM Zagłębie Lubin ma najwięcej goli strzelonych przez młodzieżowców w tym sezonie (3)
- 5 meczów z rzędu między tymi drużynami bez porażki gości