

Cztery spotkania PKO Bank Polski Ekstraklasy zostaną rozegrane w sobotę 20 września. Dzień rozpocznie się od derbów województwa małopolskiego, Puszcza Niepołomice - Cracovia, a zakończy derbami Śląska: Górnik Zabrze - GKS Katowice. Między tymi starciami zostaną jeszcze rozegrane
Mecz na stadionie Cracovii, w którym Cracovia zagra jako... gość. W roli gospodarza na obiekcie położonym przy ulicy Józefa Kałuży występuje wszak także Puszcza Niepołomice. Radzi sobie z tą funkcją bardzo dobrze. Jako jedyny zespół w 2024 roku nie przegrał bowiem domowego spotkania. Jej obecna seria składa się z czternastu kolejnych meczów ze zdobyczą punktową. Pasy jednak świetnie zaczęły ten sezon. Są drugim zespołem obok Lecha Poznań ze współczynnikiem zwycięstw powyżej 60%. Jako jedyni też strzelali gole w każdym spotkaniu tych rozgrywek. Obie drużyny dobrze wykorzystują szanse stwarzane przez stałe fragmenty gry. Puszcza strzeliła w ten sposób 58,3% wszystkich swoich goli w lidze, a w tym sezonie aż 62,5%. Cracovia natomiast w trwającej edycji - 53,3% bramek uzyskała po ataku rozpoczętym ze stojącej piłki.
CZY WIESZ, ŻE...
Puszcza Niepołomice strzela jako gospodarz 2 gole/mecz w tym sezonie
Cracovia strzela jako gość 2 gole/mecz w tym sezonie
Więcej informacji: tutaj
Od 6. do 33. kolejki sezonu 2016/2017 te dwie drużyny zmieniały się na prowadzeniu w tabeli najwyższej polskiej ligi. Aż po finałowe starcia zachowały szansę na mistrzostwo Polski. Ostatecznie Jagiellonia Białystok zakończyła wtedy zmagania ze srebrnym medalem. Lechia Gdańsk wylądowała natomiast bezpośrednio za podium. Dziś te drużyny to mistrzowie dwóch najwyższych lig w Polsce z sezonu 2023/2024. Pewnie zespół Adriana Siemieńca kole w oczy wyraźna porażka sprzed tygodnia z Lechem Poznań (0:5). Mimo tej wpadki, warto pamiętać, że Jaga jako jeden z trzech zespołów wygrała ponad połowę swoich spotkań w trwającej kampanii (57,1%). U siebie zaś od początku rozgrywek 2023/2024 zdobyła aż 48 z 63 możliwych punktów! Lechia Gdańsk przyjeżdża natomiast po dwóch zwycięstwach z rzędu (oba zostały odniesione różnicą jednej bramki). Jeśli dziś pokona gospodarzy, pierwszy raz od kwietnia 2022 roku zanotuje serię trzech triumfów w elicie.
CZY WIESZ, ŻE...
Jagiellonia Białystok 63,6% swoich goli strzeliła w I połowach (najwięcej procentowo)
Lechia Gdańsk - oddała 13 celnych strzałów w 2 ostatnich meczach (5+8), w tym 11 z pola karnego (4+7)
Więcej informacji: tutaj
Na sąsiednich pozycjach, rozgraniczających pierwszą i drugą połowę stawki, zakończyły te dwie drużyny rywalizację w sezonie 2023/2024. Teraz obie plasują się powyżej wyniku z tamtych rozgrywek. Widzew Łódź jest 7., Piast Gliwice natomiast - 3. Drużyna Aleksandara Vukovicia wespół z Lechem Poznań ma nawet najwięcej spotkań bez porażki (7 z 8 rozegranych). Jej dzisiejszy rywal z kolei może się pochwalić średnią punktową 2,33/mecz w roli gospodarza (7 na 9 możliwych). Łodzianie przyzwyczaili do swojego wizerunku ekipy, która kładzie mocny akcent na końcówki spotkań. W tym sezonie potrafią jednak mocno rozpocząć. Właśnie oni mają najwięcej goli strzelonych w pierwszych piętnastu (3) i trzydziestu minutach (5, tyle samo: Cracovia i Jagiellonia Białystok). To jednak trochę woda na młyn najbliższych konkurentów. Od startu rozgrywek 2023/2024 Piast stracił tylko pięć bramek w pierwszej pół godzinie meczów! W szesnastu z dziewiętnastu poprzednich starć I połowy kończył z "zerem", jeśli chodzi o zainkasowane bramki.
CZY WIESZ, ŻE...
Widzew Łódź w każdym z 3 ostatnich meczów oddawał po 4 strzały głową
Rywale Piasta Gliwice oddali łącznie 8 strzałów w 2 ostatnich meczach
Więcej informacji: tutaj
Pierwsze derby Śląska z udziałem obu tych drużyn w Ekstraklasie od finałowej kolejki sezonu 2004/2005. Opuszczający szeregi najwyższej ligi GKS Katowice zdołał na pożegnanie pokonać wtedy 1:0 Górnika Zabrze po bramce z rzutu karnego w samej końcówce. W ogóle ekipa ze stolicy regionu wygrała dziesięć z jedenastu ostatnich potyczek między nimi w elicie. Dziś mają tyle samo zwycięstw (po 2) i goli strzelonych (po 9). W tabeli dzieli ich zaś ledwie jeden punkt na korzyść aktualnego beniaminka. Ekipa Jana Urbana przegrała jednak trzy ostatnie spotkania (każde różnicą jednej bramki), co spowodowało spadek w tabeli (z 9. na 13. miejsce). GKS Katowice w tym czasie zdobył zaś cztery punkty. W ten sposób to zespół Rafała Góraka dziś zamyka pierwszą połowę klasyfikacji przejściowej. Górnik ma w tym sezonie u siebie po 1 zwycięstwie, remisie i porażce. Identycznym dorobkiem legitymuje się Gieksa na wyjeździe. Ba! Zwycięzcy na stadionie w Zabrzu dotąd w obu przypadkach wygrali różnicą jednego gola (1:0 i 3:2), podobnie jak triumfatorzy w wyjazdowych potyczkach katowickiego klubu (2x 1:0).
CZY WIESZ, ŻE...
Górnik Zabrze średnio zdobywał 2,07 punktu/mecz w 15 ostatnich spotkaniach jako gospodarz (9 zwycięstw, 4 remisy, 2 porażki)
GKS Katowice oddał 14 celnych strzałów z pola karnego w 3 ostatnich meczach (średnio 4,67/mecz; z tego 5 goli)
Więcej informacji: tutaj