

W niedzielę do akcji wejdą aktualny mistrz, Piast Gliwice, a także lider tabeli po dziewięciu kolejkach - Pogoń Szczecin. Oba zespoły czeka wyjazdowa rywalizacja. Ich przeciwnikami będą odpowiednio: Arka Gdynia oraz Jagiellonia Białystok. Ostatni punkt w terminarzu tego dnia stan
ARKA GDYNIA - PIAST GLIWICE
Na dwa mecze przed końcem rozgrywek w sezonie 2008/2009 te dwa zespoły balansowały na krawędzi spadku. Sprawę pozycji "nad kreską" przyszło im rozstrzygać w bezpośrednim starciu w przedostatniej kolejce. Ostatecznie tamta potyczka przyniosła triumf Arkowców - pomimo trafienia Kamila Glika dla gliwiczan - 2:1. Piast spadł po tym spotkaniu do strefy spadkowej i nie zdołał już odrobić strat, co przypieczętowało jego spadek na zaplecze Ekstraklasy. Gdynianie zaś ostatecznie uratowali wtedy ligowy byt. Bolesne wspomnienia z tych wydarzeń drużynie ze Śląska mógł przywieść też kwiecień 2018 roku. Rozpaczliwie walczyła ona wtedy o utrzymanie - przed tym starciem zajmowała ledwie 14. pozycję z dwoma punktami przewagi nad miejscem oznaczającym degradację - natomiast Arka Gdynia, plasująca się cztery lokaty wyżej, sposobiła się do gry w finale Pucharu Polski, zaplanowanym zaledwie pięć dni po ich potyczce. Ale to Piast wówczas wygrał aż 5:1, dzięki czemu wyrównał rekord swojego najwyższego zwycięstwa w Ekstraklasie, a jednocześnie zapoczątkował serię trzech zwycięstw z rzędu nad gdynianami, którą obecnie się legitymuje.
Równo połowę goli (5 z 10) tej drużyny w obecnym sezonie strzelił - zarazem współlider klasyfikacji najlepszych egzekutorów rzutów karnych wspólnie z Petrem Schwarzem z Rakowa i Jarosławem Niezgodą z Legii Warszawa - Jorge Felix. Współczynnikiem pod tym względem i tak jednak ustępuje przedstawicielowi najbliższego przeciwnika - Dawitowi Schirtladze. Gruzin zdobył bowiem wszystkie cztery ostatnie bramki swojego zespołu. To stanowi aż 57,1% całościowego dorobku Arki Gdynia. U siebie zespół ten, prowadzony zresztą przez byłego szkoleniowca Piasta, Jacka Zielińskiego, nie poniósł porażki w trzech meczach z rzędu. W dwóch ostatnich nie stracił nawet bramki. Gliwiczanie na tym obiekcie zdobywali jednak punkty w każdym z pięciu ostatnich starć.
WARTO WIEDZIEĆ
- Pavels Steinbors (Arka Gdynia) – 90 meczów z rzędu od 1. do 90. minuty (najdłuższa obecnie seria w lidze)
- W meczach Piasta Gliwice padło najwięcej goli po 75. minucie (8)
- Obie drużyny w 4 ostatnich meczach mają: po 2 zwycięstwa i 2 porażki
JAGIELLONIA BIAŁYSTOK - POGOŃ SZCZECIN
Portowcy chlubią się najlepszą w tym momencie defensywą w lidze. Mają oni taką samą liczbę straconych goli co meczów z czystym kontem. W obu kategoriach figuruje u nich cyfra "5". Podobnie jak po stronie zwycięstw. W tym momencie stanowi to, ex aequo z Cracovią i Legią Warszawa, najlepszy rezultat w stawce. Dzięki temu Pogoń po dwóch ostatnich kolejkach sklasyfikowana jest na szczycie ligowej tabeli. Jej najbliższy ligowy rywal, Jagiellonia Białystok, należy jednak do grupy pretendentów z szansami na wyprzedzenie szczecinian na koniec tej serii spotkań. Warunek to wygrana w dzisiejszym spotkaniu. A akurat z Pogonią Duma Podlasia ewidentnie grać potrafi. Nie przegrała z nią w dziewięciu ostatnich meczach. Na sześć poprzednich spotkań ze szczecińską ekipą łącznie aż pięciokrotnie zapisywała na swoje konto pełną pulę. U siebie zaś przeciwko Portowcom legitymuje się serią czterech wygranych z rzędu.
Pogoń Szczecin już sześć kolejnych spotkań ligowych zakończyła ze zdobyczą bramkową. Ale zawsze było to zaledwie jedno trafienie w spotkaniu. Jagiellonia z kolei w zestawieniu drużyn z największą liczbą strzelonych goli zajmuje drugie miejsce. Ponadto dysponuje w swoich szeregach współliderem klasyfikacji snajperskiej oraz punktacji kanadyjskiej - Jesusem Imazem. Prowadzenie, ex aequo z Pawłem Brożkiem, w tych rankingach dają mu wyniki odpowiednio: 7 goli i 8 punktów. Posiada też wespół z Cracovią i KGHM Zagłębiem Lubin w swych szeregach najwięcej zawodników z co najmniej dwoma zdobytymi bramkami. Poza Imazem do tego pułapu dobrnęli bowiem już także Ivan Runje - strzelec goli w każdym z dwóch ostatnich meczów z Pogonią w Białymstoku - oraz dwaj młodzieżowcy: Bartosz Bida i Patryk Klimala.
WARTO WIEDZIEĆ
- W tym sezonie jeśli Jagiellonia Białystok wygrywa u siebie, to zawsze strzela 3 gole
- Pogoń Szczecin to jedyna drużyna w której meczach w tym sezonie nie został podyktowany żaden rzut karny
- Obie drużyny mają tyle samo meczów bez porażki w tym sezonie (po 8)
WISŁA KRAKÓW - CRACOVIA
"Panowie, idziemy na tę świętą wojnę" - ostatnie dwa słowa ze zdania przypisywanego królowi strzelców ligi z 1928 roku, Ludwikowi Gintlowi, stały się szyldem derbów Krakowa między Wisłą, a Cracovią. Żadne dwie drużyny z jednego polskiego miasta nie grały ze sobą tak często w Ektraklasie. Łącznie liczba spotkań na tym szczeblu w których ten duet stawał naprzeciwko siebie sięga już liczby 77, a przy doliczeniu także słynnego barażu rozstrzygającego o mistrzostwie kraju z 1948 roku, nawet 78. Nie ma obecnie też w najwyższej polskiej lidze drużyn z dłuższym rodowodem. Obie powstały bowiem w 1906 roku. Dwa lata później zaś pierwszy raz stanęły przeciwko siebie. Ich rywalizacja liczy zatem już 111 wiosen, a w samej Ekstraklasie - 91. Premierowe mistrzostwo kraju przypadło w udziale Cracovii (1921). Wisła została za to pierwszym mistrzem Polski w formacie ligowym (1927). Sumując te historyczne zdarzenia, wielkie postacie jakie na przestrzeni lat rywalizowały w barwach obu zespołów na czele z patronem stadionu Wisły, Henrykiem Reymanem i patronem ulicy przy której leży obiekt Cracovii, Józefem Kałużą, a także niewielką odległość między boiskami obu klubów, nie może dziwić fakt, że w 2009 roku poczytne pismo Daily Mail umieściło tę rywalizację na 13. miejscu wśród największych derbów świata między innymi przed starciami Evertonu z Liverpoolem FC, Arsenalu z Tottenhamem, czy Borussii Dortmund z Schalke 04 Gelsenkirchen!
W poprzednich czterech sezonach dwa razy w końcowej tabeli wyżej była Wisła Kraków (2017, 2018), dwa razy zaś Cracovia (2016, 2019). Dziś znów w lepszej sytuacji znajduje się Cracovia. Aktualnie jest piąta, a jednocześnie wespół z Legią Warszawa i Pogonią Szczecin, otwiera zestawienie ekip z największą liczbą zwycięstw (po 5). Jako jedyna w każdej kolejce bieżącej edycji rozgrywek trafiała minimum raz do siatki przeciwników. Choć z drugiej strony na wyjeździe równocześnie nie zachowała jeszcze czystego konta. W bezpośrednich starciach przewaga znajduje się jednak ostatnio po stronie Białej Gwiazdy. Ma ona na koncie cztery zwycięstwa z rzędu nad Pasami i pięć meczów z rzędu bez porażki z tym przeciwnikiem. W dziewięciu kolejnych starciach strzelała temu mu zawsze chociaż jednego gola.
Bardzo niepewny jest występ w tym spotkaniu współlidera klasyfikacji strzelców, zmagającego się z urazem - Pawła Brożka. W każdym z dwóch ostatnich spotkań na obiekcie Wisły trafiał on po dwa razy. Co jeszcze bardziej istotne, aktualnie legitymuje się serią aż pięciu kolejek z rzędu z minimum jednym trafieniem na koncie. Ostatnim graczem z taką passą był w Ekstraklasie... eks-gracz Cracovii - Airam Cabrera (marzec - kwiecień 2019), z Polaków zaś - Łukasz Zwoliński, podówczas występujący w Pogoni Szczecin (kwiecień-maj 2015). Jeśli uda się "Brozia" postawić na nogi i trafi on co najmniej dwukrotnie w starciu z odwiecznym rywalem Wisły, to jednocześnie stanie się ósmym graczem ze 150 bramkami zdobytymi w Ekstraklasie! Ostatni raz taki jubileusz w najwyższej lidze padł łupem Tomasza Frankowskiego (1 sierpnia 2011 roku)
WARTO WIEDZIEĆ
- Wisła Kraków ma najwięcej goli strzelonych przez Polaków w tym sezonie (11)
- Cracovia ma obecnie najdłuższą serię bez bezbramkowego remisu (32 mecze)
- Możliwy występ dwóch najmłodszych strzelców gola w tym sezonie (Aleksander Buksa vs Michał Rakoczy)