

W ostatnią sobotę Wisła Kraków pokonała 6:2 Koronę Kielce. Biała Gwiazda ma najwięcej meczów w tym sezonie z minimum pięcioma zdobytymi bramkami. Dokonała tego już trzykrotnie. W każdym z tych trzech spotkań ostatecznie wygrywała, choć traciła jako pierwsza gola.
"2:0 to niebezpieczny wynik". Słynna maksyma Czesława Michniewicza powinna stanowić przestrogę dla każdego z rywali Wisły Kraków w bieżącym sezonie LOTTO Ekstraklasy. Biała Gwiazda zdołała bowiem raz strzelić pięć goli w jednym spotkaniu, przegrywając już właśnie 0:2! Jej rywalem był wówczas Lech Poznań w 5. kolejce (5:2). Po osiemnastu minutach Kolejorz prowadził dzięki bramkom Joao Amarala i Christiana Gytkjaera. Duńczyk trafił w tamtym spotkaniu jeszcze raz, ale... już do własnej siatki! Ponadto dublet zanotował Zdenek Ondrasek. Po jednym razie trafili zaś Martin Kostal i Marko Kolar.
Na liście zespółów, które zainkasowały co najmniej pięć goli w dziewięćdziesiąt minut od Wisły w obecnym sezonie znajdują się jeszcze Lechia Gdańsk oraz Korona Kielce. W obu tych spotkaniach Biała Gwiazda przegrywała 0:1 i 1:2. Ostatecznie jednak zapisywała na własne konto pełną pulę po udanych szarżach.
Gdańszczanie nie poradzili sobie blisko pół roku temu ze strzałami Zdenka Ondraska, Jakuba Bartkowskiego, Kamila Wojtkowskiego, Dawida Korta oraz Rafała Boguskiego. Kilka dni temu dostatecznego buforu bezpieczeństwa Koronie nie zapewnił dublet Gruzina Wato Arweładze. Hat-trickiem w szeregach Wiślaków popisał się Krzysztof Drzazga. Do tego po jednym trafieniu dołożyli Jakub Błaszczykowski, Vukan Savicević i Łukasz Burliga.