

Pierwszy mecz w roli mistrza Polski 2020/2021 Legia Warszawa rozegra przeciwko odwiecznemu rywalowi - Wiśle Kraków. Dziś zmierzą się także trzecia i czwarta drużyna w tabeli - Pogoń Szczecin i Warta Poznań - a na zakończenie dnia Lech Poznań podejmie PGE FKS Stal Mielec.
LEGIA WARSZAWA - WISŁA KRAKÓW
Legia Warszawa zrealizowała już najważniejszy cel sezonu. Po środowym remisie Rakowa Częstochowa z Jagiellonią Białystok (0:0) Wojskowi mają już zapewnione piętnaste mistrzostwo Polski w historii klubu. Dzięki temu ustanowili nowy rekord rozgrywek pod względem liczby takich tytułów. Teraz otwarte pozostaje pytanie jak wielki dorobek punktowy zgromadzą. Zaledwie jednego remisu brakuje im, by zapewnić sobie na koniec rozgrywek średnią punktową minimum 2/mecz. Ostatnim zespołem, który osiągnął ten pułap była także Legia - w edycji 2013/2014 (2,19). W tym momencie zespół z Łazienkowskiej wywalczył 72,8% możliwych punktów. W 23 spotkaniach pod wodzą Czesława Michniewicza współczynnik ten wynosi zaś nawet 76,9%! Wisła Kraków ma diametralnie inne odczucia co do kończących się rozgrywek. Przyszło jej bowiem walczyć o utrzymanie. By zapewnić sobie go w tej kolejce, potrzebuje wygranej i braku triumfu Podbeskidzia Bielsko-Biała.
Do nikogo w lidze nie pasuje równie mocno jak do tego duetu określenie "odwieczni rywale". To oni bowiem mają najwięcej meczów rozegranych w Ekstraklasie, zarówno ogółem (2329-2194 dla Legii), jak i między sobą (158). Jedna bramka w tym starciu wystarczy zaś do pobicia rekordu największej liczby strzelonych goli w rywalizacji dwóch zespołów na najwyższym szczeblu. W ich zmaganiach uzyskano wszak - odliczając anulowane z rejestru starcie z 1993 roku - łącznie 433 trafienia. W tym momencie daje im to pierwsze miejsce, ale jeszcze ex aequo ze spotkaniami Wojskowych z Ruchem Chorzów.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Tomas Pekhart (Legia Warszawa) w dwóch ostatnich meczach z Wisłą Kraków strzelał dublety
- Wisła Kraków ma najwięcej goli strzelonych po strzałach spoza pola karnego (8)
- Legia Warszawa wygrała 3 ostatnie mecze z Wisłą Kraków (bilans bramkowy: 12-2)
POGOŃ SZCZECIN - WARTA POZNAŃ
Pod pewnymi względami Pogoń Szczecin i Warta Poznań to dość podobne drużyny do siebie w kończącym się sezonie. Choćby z racji osiągniętego rezultatu, dużo powyżej wyników z ostatnich dekad. Portowcy już na pewno pierwszy raz od dwudziestu lat znajdą się na podium. Wciąż mają zarazem poważną szansę na wyrównanie swojego najlepszego wyniku w historii występów w najwyższej polskiej lidze (2. miejsce - 1987 i 2001 rok). Zieloni z kolei mogą stać się pierwszy beniaminkiem w TOP-4 od Górnika Zabrze 2017/2018. Poprzednio byli sklasyfikowani w mistrzostwach Polski powyżej 4. pozycji 74 lata temu, gdy zdobyli mistrzostwo Polski!
Bez wątpienia podstawą sukcesów obu ekip są defensywa i żelazna konsekwencja. Pogoń Szczecin ma najmniej goli straconych (18) i najwięcej spotkań bez straty bramki (17). Warta Poznań w każdej z tych kategorii zajmuje zaś czwarte lokaty. Właśnie w tych zespołach jeden strzelony gol "waży" najwięcej w stawce. Jedno trafienie daje Portowcom średnio 1,52 punktu. U Zielonych współczynnik ten wynosi zaś 1,34 punktu. Następna w zestawieniu Cracovia jest już o 0,07 punktu gorsza od poznańskiego zespołu.
WARTO WIEDZIEĆ:
- 10 ostatnich goli Pogoni Szczecin strzelili Polacy
- 86,2% goli Warty Poznań w tym sezonie strzelili Polacy
- Pogoń Szczecin wygrała oba mecze u siebie z Wartą Poznań w Ekstraklasie
LECH POZNAŃ - PGE FKS STAL MIELEC
Istnieje jeszcze skrajny scenariusz, w którym Lech Poznań może... mieć problem z utrzymaniem w PKO Bank Polski Ekstraklasie, a to dlatego że istnieje szansa, iż kilka klubów zakończy sezon z 33 punktami i potrzebne będzie sporządzenie tabeli porównawczej bezpośrednich starć między zainteresowanymi stronami. Dlatego gdyby Biało-Niebiescy wygrali dziś, a także w dwóch z trzech pozostałych swoich meczów, Podbeskidzie Bielsko-Biała pokonało swoich wszystkich przeciwników, to w zestawieniu tego tercetu PGE FKS Stal miałaby 7 punktów, przy 6 Podbeskidzia i 4 Kolejorza! Kolejny warunek to dorobek wyższy niż 33 punkty u obu krakowskich drużyn, Wisły Płock oraz Górnika Zabrze.
Choć zdecydowanie nie jest to udany sezon Lecha, to taki wariant ma jednak pewnie wedle rachunku prawdopodobieństwa nikłe szanse na zaistnienie. O wiele poważniej widmo degradacji zagląda w oczy bezpośrednim przeciwnikom z soboty. Są teraz na ostatnim miejscu i mają najmniej zwycięstw w tej edycji zmagań (5). Nadal jednak - dzięki zaległemu spotkaniu z Rakowem Częstochowa z 5 maja - dzierżą losy w swoich rękach. Jeśli w końcówce rywalizacji zanotują trzy wygrane i jeden remis, to na pewno zapewnią sobie ligowy byt, bez oglądania się na resztę przeciwników.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Na stadionie Lecha Poznań padło najwięcej remisów w tym sezonie (6)
- Średnio w meczach wyjazdowych PGE FKS Stali Mielec pada 3,15 gola
- W 5 ostatnich meczach między nimi gospodarze ani razu nie przegrali
