

Pierwsza w tym sezonie nagroda Młodzieżowca Miesiąca PKO Banku Polskiego zostanie przyznana za lipiec. O laur ten powalczą w tej odsłonie dwaj zawodnicy Lecha Poznań - Robert Gumny i Kamil Jóźwiak, a także przedstawiciel Jagiellonii Białystok - Bartosz Bida.
To pierwszy sezon gry z obowiązkowym młodzieżowcem w najwyższej polskiej lidze. Status taki posiadają zawodnicy z rocznika 1998 i młodsi z polskim obywatelstwem. Tylko oni w tym sezonie będą mogli się także ubiegać o tytuł Młodzieżowca Miesiąca PKO Banku Polskiego. Trójka pretendentów - wraz z laureatem - wybierana jest na podstawie statystyk, zachowania w meczach oraz postawy pozaboiskowej. W lipicu zaprezentowali się oni w 1. i 2. kolejce PKO Bank Polski Ekstraklasy.
Jeden z nominowanych, Bartosz Bida, stał się pierwszym w ogóle strzelcem gola w tej edycji rozgrywek. Młody napastnik Jagiellonii Białystok już w 6. minucie inauguracyjnego spotkania z Arką Gdynia wykorzystał podanie Jesusa Imaza i z bliska skierował piłkę do siatki przeciwników. Tym samym na listę strzelców wpisał się on już w swoim debiucie w najwyższej polskiej lidze. Jest jak na razie dopiero czwartym zdobywcą bramki w elicie urodzonym już w XXI wieku. W sumie zaś na jego koncie znajdują się już cztery strzały i czterdzieści jeden podań, w tym trzydzieści cztery celne (82,9%). Wygrał też dziesięć z siedemnastu stoczonych pojedynków (58,8%).
Również Kamil Jóźwiak zdołał już w tych rozgrywkach zagościć na liście strzelców. Był on najmłodszym zdobywcą bramki w drugiej kolejce tych rozgrywek, kiedy to efektownie z ostrego konta pokonał Bartłomieja Żynela z Wisły Płock. Łącznie oddał on w dwóch pierwszych kolejkach trzy strzały, z czego dwa powędrowały w światło bramki. Zanotował też czterdzieści cztery podania celne na siedemdziesiąt prób (62,8%). Do tego sześciokrotnie odebrał piłkę rywalom. W tym momencie znajduje sie na drugiej pozycji wśród lewych pomocników według współczynnika InStat Index.
Trzeci z kandydatów, kolega klubowy Jóźwiaka, Robert Gumny, nie ma na razie punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Za to w obu spotkaniach Lecha Poznań, a szczególnie w starciu z Wisłą Płock, należał do pewnych punktów swego zespołu w defensywie. Stoczył on w sumie 34 pojedynki, z czego 22 zakończyły się jego wygranymi (64,7%). Osiągnął też najwyższe liczby z trójki nominowanych w liczbie podań (113), podań celnych (99) i dokładności zagrań (87,6%). Obecnie notowany jest na drugiej pozycji wśród prawych obrońców według współczynnika InStat Index.