

Zdecydowanie niejednoznaczna postać, tak na boisku - nominalny skrzydłowy, słynący z szybkości bywał już ustawiany i w obronie i w ataku – jak i poza nim. W formie potrafi zachwycić szybkim rajdem i skutecznym wykończeniem akcji. Tydzień później ten sam zawodnik może zaś koncertowo zepsuć kilka sytuacji "sam na sam" z rzędu, a w wywiadzie… narzekać na grę w weekendy. Mimo wszystkich niedostatków z pewnością jednak należał do czołowych postaci minionej dekady w Ekstraklasie.
Zresztą nawet z ukochanej Legii Warszawa, gdzie zanotował ponad 200 występów w Ekstraklasie, odchodził po kłótni z ówczesnym trenerem, Aleksandarem Vukoviciem. Wcześniej przy Łazienkowskiej łącznie wywalczył on pięć mistrzostw Polski, jedno wicemistrzostwo Polski i dwa brązowe medale. A zatem w żadnym sezonie nie wypadł poza podium. Łącznie na tym szczeblu rozegrał już 260 spotkań i strzelił w nich 51 goli, w tym wiele kluczowych dla losów rywalizacji. W pierwszej kategorii w swoim roczniku ma najlepszy rezultat, w drugiej ustępuje zaś miejsca tylko Filipowi Starzyńskiemu. Jego specjalnością okazał się jednak Puchar Polski. W tych rozgrywkach zanotował bowiem aż sześć triumfów, dzięki czemu wyrównał historyczny rekord.
Po zsumowaniu występów również w eliminacjach to on posiada także najlepszy wynik w historii w liczbie występów w europejskich pucharach w barwach polskiego klubu (67). Odliczając Puchar Intertoto jest także wiceliderem Legii w zdobyczach bramkowych na arenie międzynarodowej (15). Mniej okazały bilans zanotował w reprezentacji Polski, choć zadebiutował już jako niespełna dwudziestolatek. Tu dobrnął do dziewięciu spotkań (w tym jednego w ramach eliminacji Mistrzostw Europy) i strzelił jednego gola.
PRZECZYTAJ PEŁNY BIOGRAM I ZAGŁOSUJ W APLIKACJI EKSTRAKLASY
