
Najwięcej przedstawicieli w najlepszej "jedenastce" 34. kolejki miał Raków Częstochowa (3). Po dwóch zawodników reprezentuje w tym gronie Lecha Poznań i Legię Warszawa. Jednego gracza mają zaś: Warta Poznań, Śląsk Wrocław, Górnik Zabrze, Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Tym razem zdecydowaną przewagę liczebnościową osiągnęli obcokrajowcy (9:2).

BRAMKARZ: Adrian Lis (Warta Poznań)
Powrót do bramki Warciarzy Adriana Lisa zakończył się czystym kontem tego golkipera. Łącznie obronił on pięć strzałów zawodników Wisły Kraków. Dzięki temu stał się jednym z najważniejszych architektów sukcesu gości.
OBROŃCA: Alan Czerwiński (Lech Poznań)
Zagrał jak za czasów, gdy dosłużył się miana reprezentanta Polski. Najpierw wziął udział w akcji, która dała trafienie Tomasza Kędziory, a potem sam podwyższył rezultat na 2:0, strzelając gola byłemu klubowi. Zaliczył aż sześć kluczowych podań.
OBROŃCA: Tomas Petrasek (Raków Częstochowa)
Praktycznie nic nie miała do powiedzenia Lechia Gdańsk w spotkaniu 34. kolejki z Rakowem Częstochowa. Jej piłkarze oddali tylko trzy strzały celne, a xG żadnego z nich nie przekroczyło poziomu 0,06. Duża w tym zasługa szefa obrony wicemistrzów Polski - Tomasa Petraska. Czech skutecznie zneutralizował poczynania gości.
OBROŃCA: Fran Tudor (Raków Częstochowa)
W czystym koncie Rakowa Częstochowa miał także udział wahadłowy tej drużyny - Fran Tudor. Do tego dodał jednak także punkt w klasyfikacji kanadyjskiej, notując asystę przy drugiej bramce Ivana Lopeza. To było jego 7. takie zagranie w całym sezonie.
POMOCNIK: Ivan Lopez (Raków Częstochowa)
Był car Iwan, a w PKO Bank Polski Ekstraklasie jest król Ivan. Hiszpański pomocnik dubletem w pierwszym kwadransie gry zwieńczył ze wszech miar udany dla siebie sezon. Dzięki temu ostatecznie wygrał klasyfikację strzelecką rozgrywek.
POMOCNIK: Josue (Legia Warszawa)
W sobotę do swojego dorobku dorzucił 13. i 14. asystę w rozgrywkach, wygrywając tę klasyfikację. W sumie zaliczył on decydujące podania przy 30,4% goli Legii Warszawa w sezonie 2021/2022!
POMOCNIK: Petr Schwarz (Śląsk Wrocław)
Nie udało się Śląskowi Wrocław zakończyć sezonu z pełną pulą, choć prowadził z Górnikiem Zabrze 2:1 i 3:2. Przy obu tych golach decydującą rolę odegrał właśnie czeski pomocnik. Najpierw sam pokonał Daniela Bielicę, a potem zaliczył asystę do Dennisa Jastrzembskiego.
POMOCNIK: Dani Ramirez (Lech Poznań)
Dziewiętnaście razy w tym sezonie Hiszpan pojawiał się na boisku jako rezerwowy. Przeciwko KGHM Zagłębiu Lubin akurat trener Maciej Skorża dał mu zagrać w wyjściowym składzie. Dani Ramirez wykorzystał to, notując asystę. Wespół z Barrym Douglasem i Niką Kwekweskirim miał najwięcej podań na połowie rywala w ekipie Kolejorza.
NAPASTNIK: Muris Mesanović (Bruk-Bet Termalica Nieciecza)
Trener Radoslav Latal wpuścił tym razem bośniackiego napastnika dopiero po przerwie. Najlepszy strzelec Słoni, mimo krótszego czasu gry, zdążył jednak zapisać na swym koncie dublet. Dzięki temu został jedynym zawodnikiem debiutującym w tym sezonie w Ekstraklasie z dwucyfrowym dorobkiem goli.
NAPASTNIK: Higinio Marin (Górnik Zabrze)
Tak się złożyło, że w 34. kolejce odnotowano więcej niż jeden dublet rezerwowego. Drugim zawodnikiem z takim osiągnięciem został Higinio Marin z Górnika Zabrze. Pierwszą bramkę zdobył w około 200 sekund od pojawienia się na boisku, drugą dorzucił dziewięć minut później. Ta druga została strzelona po próbie zza pola karnego przy xG wynoszącym 0,02!
NAPASTNIK: Tomas Pekhart (Legia Warszawa)
W drugim sezonie z rzędu został najlepszym strzelcem Legii Warszawa w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Tym razem jego dorobek wyniósł dziewięć bramek. Ostatnią z nich zdobył w rywalizacji z Cracovią. Do tego dorzucił jeszcze asystę.