

W lutym 2017 roku swój pierwszy ślad na boiskach LOTTO Ekstraklasy zostawiła nowa oficjalna piłka rozgrywek - Krasava. Od tej pory aż do grudnia towarzyszyła zawodnikom we wszystkich 304 meczach rozegranych w lidze. Najlepszą nić porozumienia znalazł z nią Marco Paixao. Portugalc
Początek tych dwunastu miesięcy, aż do 37. kolejki sezonu 2016/17, nie rozpieszczał kibiców przywykłych do snajperskich wyczynów i wzniosłych legend o piłkarzach pokroju Andrzeja Szarmacha, Włodzimierza Lubańskiego, Ernesta Pohla, Gerarda Cieślika, czy Ernesta Wilimowskiego. Zawodnicy w typie dawnych „9” nie odgrywali pierwszych skrzypiec w tym czasie. Dwaj królowie strzelców tamtej edycji zmagań zgromadzili w sumie na koncie po osiemnaście trafień. Był to najmniejszy dorobek zwycięzców klasyfikacji strzeleckiej od wprowadzenia systemu ESA37. Za ich plecami zameldował się zaś nawet nie napastnik, ale pomocnik – Konstantin Vassiljev. Odwrót snajperów przyczynił się do pobicia rekordu największej liczby zawodników ze zdobytymi bramkami w jednym sezonie Ekstraklasy (228).
Druga część roku jednak przywróciła porządek w ten futbolowy zakątek. Trzech najlepszych zawodników w aktualnej klasyfikacji wyścigu po koronę ma na koncie łącznie pięćdziesiąt goli (Igor Angulo, Jakub Świerczok, Carlitos). To jeden więcej niż najlepszy tercet na zakończenie rozgrywek 2016/2017 (Marco Paixao, Marcin Robak, Konstantin Vassiljev)!
3 najlepszych strzelców tego sezonu @_Ekstraklasa_ ma już łącznie strzelonych 50 goli po 21 kolejkach (Angulo - 19, Świerczok - 16, Carlitos - 15).
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 19 grudnia 2017
3 najlepszych strzelców sezonu 2016/17 na koniec rozgrywek miało łącznie 49 goli (M.Paixao - 18, Robak - 18, Vassiljev - 13)
DWA PÓŁROCZA - DWIE DWUCYFRÓWKI
Do najlepszego tercetu strzelców tego sezonu nie łapie się obecnie Paixao. Zajmuje on czwarte miejsce ze stratą jednego trafienia do podium. Nikt jednak nie może się równać z Portugalczykiem jeśli chodzi o liczbę goli w LOTTO Ekstraklasie w całym 2017 roku. Zawodnik Lechii Gdańsk pokonał ligowych bramkarzy w ciągu tych dwunastu miesięcy aż dwadzieścia sześć razy. Skuteczność jaką utrzymał od lutego do grudnia pozwoliła mu wyraźnie zdystansować resztą peletonu. Nie było żadnego innego piłkarza poza nim, który w obu półroczach potrafił zanotować dwucyfrową liczbę bramek na koncie (12+14). Nie udało się to nikomu od blisko dekady (Paweł Brożek: 11+12 w 2008 r.). Nad kolejnym strzelcem uzyskał siedem trafień przewagi. Ostatnio taka różnica między najlepszą dwójką miała miejsce w 2011 roku (Artjoms Rudnevs – Tomasz Frankowski), wyższa zaś – osiem goli – w 2004 roku (Tomasz Frankowski – Marek Saganowski).
Następny w kolejności pod względem liczby strzelonych goli w tym roku jest już zawodnik ze stażem w Ekstraklasie zaczynającym się dopiero od lipca. Igor Angulo (Górnik Zabrze) w ciągu dwudziestu jeden kolejek bieżącego sezonu pokonał bowiem bramkarzy rywali w sumie dziewiętnaście razy. Na takim etapie rozgrywek lepszy wynik od niego w całym XXI wieku zanotowali jedynie: Tomasz Frankowski (24 gole w sezonie 2004/05) i Nemanja Nikolić (21 goli w sezonie 2015/16). Dodając do tego jednak bramki zdobyte w pierwszej połowie roku, jeszcze w Nice 1 Lidze, wychodzi jednak, że Hiszpan uzyskał w ciągu tych dwunastu miesięcy aż dwadzieścia osiem trafień w rozgrywkach ligowych.

Na miejscu trzecim w klasyfikacji strzeleckiej 2017 roku znalazł się natomiast najlepszy z Polaków – Marcin Robak - z dorobkiem osiemnastu strzelonych goli. Jako jedyny strzelił on w tym okresie co najmniej po osiem goli dla dwóch różnych zespołów w Ekstraklasie (osiem dla Lecha Poznań, dziesięć dla Śląska Wrocław). Oprócz tego tercetu ponad piętnaście trafień na koncie w ostatnich dwunastu miesiącach w LOTTO Ekstraklasie mają też: Jakub Świerczok (KGHM Zagłębie Lubin - 16), Krzysztof Piątek (Cracovia - 16) i Carlitos (Wisła Kraków - 15). To pierwszy rok w XXI wieku, by aż tylu zawodnikom udało się osiągnąć taki pułap strzelonych goli.
Dwucyfrową liczbę bramek zgromadzili poza nimi również: Adam Frączczak (Pogoń Szczecin), Cillian Sheridan (Jagiellonia Białystok) – obaj po 12, Rafał Siemaszko (Arka Gdynia), Jacek Kiełb (Korona Kielce) – obaj po 11, Christian Gytkjaer (Lech Poznań), Jarosław Niezgoda (Ruch Chorzów/Legia Warszawa) i Kamil Biliński (Śląsk Wrocław/Wisła Płock) – wszyscy trzej po 10. Oznacza to jednocześnie, że tylko w Sandecji Nowy Sącz, Bruk-Bet Termalice Nieciecza, Piaście Gliwice i Górniku Łęczna w tych dwunastu miesiącach nie występował żaden zawodnik z „dwucyfrówką” na koncie.
DRUGI W STULECIU
Żaden z obcokrajowców w historii Ekstraklasy nie zdobył tylu bramek w roku kalendarzowym, co Marco Paixao. Dotychczasowymi współrekordzistami w tej klasyfikacji byli dwaj gracze Legii Warszawa urodzeni na Bałkanach – Stanko Svitlica w 2003 roku oraz Nemanja Nikolić w 2015 roku. Obaj wtedy strzelili po dwadzieścia jeden goli.
Ze wszystkich zawodników lepszym wynikiem od Paixao w ciągu dwunastu miesięcy w całym XXI wieku popisał się natomiast tylko Tomasz Frankowski. W 2004 roku zdobył on aż trzydzieści bramek, co jest najlepszym wynikiem tego stulecia pod tym względem. Wyczyn ten zyskuje jeszcze na wartości ze względu na liczbę kolejek. W tym czasie rozegrano bowiem zaledwie dwadzieścia sześć serii spotkań (czyli aż o dwanaście mniej niż obecnie). Średnia Frankowskiego wyniosła więc aż 1,15 gola/kolejkę. Jest on dzięki temu jedynym zawodnikiem w XXI wieku, który legitymuje się wynikiem powyżej jednej bramki w roku kalendarzowym w Ekstraklasie. Marco Paixao może się pochwalić rezultatem 0,68 gola/kolejkę za 2017 rok. Pod tym względem wyprzedzają go w bieżącym stuleciu poza Frankowskim w okresie dwunastu miesięcy także: Marek Saganowski (0,84 w 2004), Maciej Żurawski (0,81 w 2002 i 0,81 w 2004), Paweł Brożek (0,76 w 2008), Stanko Svitlica (0,75 w 2003) oraz Artjoms Rudnevs (0,69 w 2011).

Poza popularnym "Frankiem" oraz Paixao więcej niż dwadzieścia goli w jednym roku kalendarzowym strzelili zaś ponadto: Maciej Żurawski (jako jedyny dwukrotnie - 22 w 2002, 21 w 2004), Marek Saganowski (22 w 2004), Stanko Svitlica (21 w 2003), Paweł Brożek (23 w 2008), Artjoms Rudnevs (22 w 2011), Nemanja Nikolić (21 w 2015) i Deniss Rakels (20 w 2015). Najczęściej w XXI wieku „królami strzelców” roku kalendarzowego w Ekstraklasie zostawali zaś: Maciej Żurawski (2001 i 2002), Paweł Brożek (2007 i 2008), Tomasz Frankowski (2004 i 2010) oraz Nemanja Nikolić (2015 i 2016).
Dwadzieścia sześć bramek zdobytych przez Marco Paixao to w sumie 3,22% wszystkich strzałów, który wpadły w sieci w 2017 roku w LOTTO Ekstraklasie. Łącznie bowiem zawodnicy znaleźli sposób na pokonanie bramkarzy 807 razy. To wynik o dokładnie… dwadzieścia sześć goli lepszy niż w 2016 roku! To najbardziej obfite dwanaście miesięcy w bramki w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej w XXI wieku. Poprzednio lepszy wynik padł zaś… w 1928 roku, gdy piłkarze trafili aż 852 razy. Obecny rezultat jest zatem najlepszym odnotowanym od zmiany systemu rozgrywek na wiosna – jesień.
KRÓLOWIE STRZELCÓW EKSTRAKLASY W ROKU KALENDARZOWYM W XXI WIEKU
2001:
Mariusz Śrutwa (Ruch Chorzów) - 19
Maciej Żurawski (Wisła Kraków) - 19
2002:
Maciej Żurawski (Wisła Kraków) - 22
2003:
Stanko Svitlica (Legia Warszawa) - 21
2004:
Tomasz Frankowski (Wisła Kraków) - 30
2005:
Grzegorz Piechna (Korona Kielce) - 16
2006:
Radosław Matusiak (GKS Bełchatów) - 16
2007:
Paweł Brożek (Wisła Kraków) - 15
2008:
Paweł Brożek (Wisła Kraków) - 23
2009:
Robert Lewandowski (Lech Poznań) - 15
2010:
Tomasz Frankowski (Wisła Kraków) - 12
2011:
Artjoms Rudnevs (Lech Poznań) - 22
2012:
Szymon Pawłowski (KGHM Zagłębie Lubin) - 13
2013:
Władimer Dwaliszwili (Legia Warszawa) - 14
2014:
Marcin Robak (Pogoń Szczecin) - 17
2015:
Nemanja Nikolić (Legia Warszawa) - 21
2016:
Nemanja Nikolić (Legia Warszawa) – 19
2017:
Marco Paixao (Lechia Gdańsk) - 26
Wojciech Bajak
fot. 400mm.pl