

Osiemnastą kolejkę zamknie spotkanie drużyn z przeciwnych biegunów pod względem, liczby bramek, które padają w ich meczach. Starcia z udziałem Śląska Wrocław przyniosły wszak już 55 goli, co daje najwyższą średnią w lidze - 3,24. Warta Poznań znajduje się zaś na ostatnim miejscu
WARTA POZNAŃ - ŚLĄSK WROCŁAW
Za tym, że być może bilans bramek w starciach Zielonych znacząco drgnie w ten poniedziałek przemawia nie tylko rezultat najbliższego rywala, ale też historia zmagań między nimi. Choć jest ona dość krótka, to jednak obfitująca w strzały umieszczane w siatce. W trzech potyczkach tego duetu łącznie padło bowiem 12 goli, co oznacza średnią na poziomie 4/mecz. W każdym z nich Śląsk Wrocław zdobywał przynajmniej dwie bramki, Warta zaś zawsze odpowiadała im przynajmniej raz. Na razie jednak na tych ofensywnych zapędach lepiej wychodzą wrocławianie. Wywalczyli oni 7 z 9 możliwych punktów w bataliach z poniedziałkowym przeciwnikiem.
Śląsk Wrocław w ogóle w tym sezonie jest całkiem nieźle usposobiony w ataku. Na wyjazdach nie ma drużyny z większą liczbą goli niż ekipa Jacka Magiery (17). Ogółem zdobywa zdecydowanie więcej bramek niż wynikałoby to z jej współczynnika goli oczekiwanych. To właśnie oni pod tym względem legitymują się obecnie najkorzystniejszą różnicą (+5,67). W każdej z siedmiu ostatnich potyczek drużyna ta miała więcej bramek rzeczywistych niż oczekiwanych! Sam Erik Exposito - ma... tylko dwa trafienia mniej od całego dorobku Warty Poznań (9-11)!
Ulubionym przedziałem czasowym na wpisywanie się na listę strzelców obu ekip jest okres po 75. minucie. Akurat one mają największy udział bramek uzyskanych w tym czasie w swym łącznym dorobku. Warta wtedy strzeliła bowiem 45% swych goli, Śląsk - 41%. Sumarycznie na pierwszym miejscu są jednak wrocławianie. Skierowali oni piłkę do siatki łącznie dwunastokrotnie w ostatnim kwadransie i doliczonym czasie gry. Z tego osiem z nich udało się zanotować w sześciu poprzednich starciach. Zespół Jacka Magiery dysponuje też najskuteczniejszym zawodnikiem tego przedziału czasowego. Adrian Łyszczarz znalazł sposób na golkiperów po 75. minucie już cztery razy. Zawsze działo się to po wejściu z ławki rezerwowych.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Łukasz Trałka - jeśli zagra, awansuje na 6. miejsce w klasyfikacji zawodników z największą liczbą występów w historii Ekstraklasy (obecnie: 6. Łukasz Madej - 416, 7. Łukasz Trałka - 417)
- Śląsk Wrocław w każdym z 2 ostatnich meczów strzelał gola po strzale spoza pola karnego