

W drugim piątkowym meczu staną do rywalizacji dwie drużyny z najdłuższymi obecnie seriami ze strzelonym golem w PKO Bank Polski Ekstraklasie. Wisła Płock trafiała do siatek przeciwników w każdym ze swych szesnastu ostatnich starć. Lechia Gdańsk ustępuje jej tylko trzema spotkania
Od stycznia 2020 roku - a więc przez niemal dwa lata - wyłącznie Raków Częstochowa ze wszystkich dziewiętnastu ekip, które wystąpiły w tym czasie na najwyższym szczeblu, pobił swój klubowy rekord w kategorii najdłuższej serii meczów z golem strzelonym w Ekstraklasie. To świadczy o tym, jak rzadko udaje się poprawić najlepsze osiągnięcie zespołom w tej kategorii. Tymczasem w trwającej kampanii już trzy drużyny zapisały takie skalpy na swoim koncie. Seria każdego z nich rozpoczęła się zaś właśnie w trwających zmaganiach i cały tercet może ją jeszcze przedłużyć w ostatniej kolejce 2021 roku.
OD DZIESIĘCIU DO SZESNASTU
Najszybciej z tego tria sztuki tej dokonał Radomiak Radom. Ale też trzeba zaznaczyć, że miał zdecydowanie najkrótszą drogę. Jego najbardziej okazałe osiągnięcie w tej kategorii wynosiło bowiem zaledwie sześć kolejnych spotkań z przełomu września i października 1984 roku. Wynik ten wyrównał już w 14. kolejce (z Górnikiem Zabrze), a przebił w następnym starciu (z KGHM Zagłębiem Lubin). Dziś na jego koncie znajduje się dziesięć meczów z rzędu ze zdobyczą bramkową. Solidny to wynik, lecz i tak niknie przy dokonaniach dwójki przeciwników z piątkowej potyczki.
Pewnie mało kto, spodziewałby się takich fajerwerków w wykonaniu Wisły Płock, patrząc na sam początek sezonu. Nafciarze bowiem w dwóch pierwszych kolejkach notowali porażki po 0:1. Na tym etapie zmagań byli przez to nawet jedyną drużyną bez zdobytej bramki w całej stawce. Tymczasem chwilę później ofensywa ekipy Macieja Bartoszka wrzuciła już piąty bieg. Od tego czasu w szesnastu meczach z rzędu zawsze na liście strzelców pojawiali się piłkarze z Płocka. Swój najlepszy wynik pod względem najdłuższej serii z trafieniem wyrównali już po 2:1 z Wartą Poznań w 15. kolejce. Dotychczas trzynaście kolejnych spotkań z trafień zaliczyli tylko od maja do września 2018 roku. Ostatni mecz tamtej passy wypadał wtedy zresztą na starcie... z Lechią Gdańsk. Nowy rekord wpadł na konto Nafciarzy zaś po starciu z Cracovią przed dwoma tygodniami.
Poprzedni najlepszy wynik Lwów Północy był zaś nieco młodszy niż w przypadku piątkowego przeciwnika. Wypracowany został wszak między sierpniem, a październikiem 2019 roku. Zawodnicy z Trójmiasta zdołali się wtedy wpisać na listę strzelców w jedenastu meczach z rzędu Ekstraklasy. W bieżącej edycji zmagań ekipa ta tylko przeciwko Lechowi Poznań nie zdołała trafić do siatki przeciwników. Licznik bije więc nieprzerwanie od 6. kolejki. Wyrównanie starego rekordu przypadło na rywalizację z Pogonią Szczecin, z rąk której Lechia poniosła sporą porażkę, ale honorową bramkę i tak zdołał wbić Łukasz Zwoliński. Najlepszy wynik w historii występów w elicie ustanowiła natomiast przeciwko Rakowowi Częstochowa dwie soboty temu.
OSTATNIE NOWE KLUBOWE REKORDY NAJDŁUŻSZYCH SERII ZE STRZELONYM GOLEM W EKSTRAKLASIE:
LECH NA CELOWNIKU NAFCIARZY
Jak te obecne wyniki plasują Wisłę Płock oraz Lechię Gdańsk w klasyfikacji najlepszych osiągnięć pod tym względem w Ekstraklasie? W obecnej stawce Nafciarze sklasyfikowani się na 10. miejscu (ex aequo z Piastem Gliwice). Ich najbliższy przeciwnik jest z kolei czternasty, wspólnie z PGE FKS Stalą Mielec. W obu przypadkach ewentualna zdobycz bramkowa w piątkowej rywalizacji przesunie te drużyny na wyższe lokaty. Siedemnaście meczów z rzędu - czyli cel obrany przez Wisłę - ma Pogoń Szczecin, czternaście zaś - a to z kolei rezultat znajdujący się w zasięgu Lechii - Śląsk Wrocław i Jagiellonia Białystok.
W całej historii rozgrywek najwyższego szczebla natomiast płocczanie w tym momencie znajdują się na 27. miejscu, co oznacza, że mają najlepszy wynik okazalszy od 69,4% drużyn. Trafienie przeciwko klubowi z Gdańska zagwarantuje im awans na 25. lokatę (ex aequo z Pogonią Szczecin oraz Unią Racibórz). Każdy kolejny mecz z golem aż do 25. kolejki będzie powodował ich stopniowy skok w zestawieniu. Jeśli rzeczywiście nie ustaną w snajperskich zapędach do tego momentu, to będą sklasyfikowani w TOP-10! Gdyby natomiast ich celowniki pozostawały regularne aż do końca rozgrywek, wówczas znajdą się na 5. lokacie między Wisłą Kraków (33), a Ruchem Chorzów (31). Lechia w tym momencie także znajduje się w górnej połowie stawki - na 38. lokacie (wspólnie z PGE FKS Stalą Mielec i GKS Bełchatów), czyli lepiej od 55,3% drużyn. Gol w piątek da jej promocję na 33. pozycję (razem ze Śląskiem, Jagiellonią, Szombierkami Bytom, Warszawianką Warszawa i AKS Chorzów). Do końca rozgrywek mogą maksymalnie podskoczyć z kolei na 7. miejsce.
Rekordzistą pod tym względem pozostaje Warta Poznań, która od 1927 do 1928 roku strzelała gole aż w pięćdziesięciu kolejnych spotkaniach Ekstraklasy! Z drużyn z czołowej "10" zestawienia rekordowych serii ze zdobyczą bramkową jest zresztą tylko jeden wynik pochodzący z XXI wieku - Wisła Kraków (2000-2001). W najnowszej historii nawet takie serie jak płocczan nie są wyjątkowo częste. Poprzednią bardziej okazałą passą od Nafciarzy mógł się pochwalić Lech Poznań od czerwca do grudnia 2020 roku, który zdobywał bramki w siedemnastu spotkaniach z rzędu. Jeśli Wisła strzeli gola także dziś, to następnym punktem na celowniku będzie natomiast Raków Częstochowa z dziewiętnastoma meczami z rzędu od maja do listopada 2020 roku. Ostatnią ekipą z dwudziestoma starciami z trafieniem była zaś Cracovia ponad pięć lat temu (ostatecznie: 22). Wszystkie te trzy serie są jednak podzielone na dwa sezony. Poprzednią dłuższą passą od Nafciarzy w pojedynczej edycji legitymowała się zaś Legia Warszawa. Wojskowi od 12. do 29. kolejki 2019/2020 trafiali w osiemnastu meczach z rzędu.
NAJSTARSZE REKORDOWE SERIE ZE STRZELONYM GOLEM OBECNYCH KLUBÓW EKSTRAKLASY:
* - rekord wyrównywany w 2011 i 2012 roku
ZOSTAŁO PO JEDNYM
Tak się złożyło, że te dwie drużyny są też na szczycie pod względem największej liczby meczów z przynajmniej jednym golem w bieżącej odsłonie zmagań. Tu na pierwszym miejscu znajduje się Lechia Gdańsk, która jedynie przeciwko Lechowi Poznań w 5. kolejce nie zdołała wpisać się na listę strzelców. Na jej koncie znajduje się więc aż 17 z 18 starć (94,4%) ze zdobyczą bramkową. Wisła Płock z kolei ma 16 meczów z takim dokonaniem na koncie (88,9%). Drugi stopień podium dzieli aktualnie jeszcze ze Śląskiem Wrocław i Jagiellonią Białystok.
Jako się rzekło - Wisła nie zdołała pokonywać golkiperów rywali jedynie w dwóch pierwszych starciach tej edycji zmagań. Były to kolejno: Legia Warszawa i... Lechia Gdańsk. Przy czym Wojskowym zdołała się już zrewanżować przed tygodniem (1:0). Jeśli więc, dziś trafi do bramki gdańszczan, to będzie mieć jako pierwszy klub bramkę zdobytą już z każdym z siedemnastu przeciwników w tym sezonie. W zeszłej edycji najszybciej ze wszystkich czterech klubów z takim osiągnięciem na koncie udało się to Pogoni Szczecin. Kompletowanie zakończyła w 24. kolejce.
Wisła Płock jest zarazem druga pod względem liczby meczów ze zdobytą bramką na własnym terenie (9), wspólnie z Radomiakiem Radom i Lechią Gdańsk. Tylko te trzy ekipy oraz Jagiellonia Białystok zdobywały bramki we wszystkich swoich starciach w roli gospodarza w trwających rozgrywkach. Lwy Północy taką samą pozycję zajmują z kolei pod względem liczby spotkań z trafieniem na wyjeździe (8), ustępując jedynie Śląskowi Wrocław (9). Obie te ekipy natomiast w tym sezonie tylko raz w gościach nie wpisały się na listę strzelców.
Trzeba jednak przyznać, że Lechia Gdańsk wydaje się jednak ostatnio skuteczniejsza od rywali. W serii Wisły Płock dokładnie połowę miejsca zajmują spotkania z zaledwie jednym trafieniem, do tego pięć razy notowała dwa trafienia, dwukrotnie trzy i raz - cztery. Przy czym od starcia z Jagiellonią Białystok (3:0) w 8. kolejce nie zdarzyło jej się przebić pułapu trzech trafień. Lechia w tych swoich trzynastu starciach pięć razy poprzestawała na jednym golu i tyle samo na dwóch golach. Do tego w trzech starciach wpisywała się po trzy razy na listę, a raz uczyniła to czterokrotnie. Gdyby wziąć pod uwagę cały sezon to Lechia Gdańsk ma - ex aequo z Lechem Poznań i Rakowem Częstochowa - najwięcej spotkań z ponad jedną bramką. Udało jej się to w dziesięciu starciach (55,6%), przy czym zarówno u siebie, jak i na wyjeździe czyniła to po pięć razy. Wisła Płock z kolei w dziesięciu starciach nie potrafiła przebić pułapu jednego trafienia.
"Gdyby wziąć pod uwagę cały sezon to Lechia Gdańsk ma - ex aequo z Lechem Poznań i Rakowem Częstochowa - najwięcej spotkań z ponad jedną bramką. Udało jej się to w dziesięciu starciach (55,6%), przy czym zarówno u siebie, jak i na wyjeździe czyniła to po pięć razy."