

W sobotę dojdzie do starcia dwóch najstarszych trenerów obecnie pracujących w PKO Bank Polski Ekstraklasie - Waldemara Fornalika (Piast Gliwice) i Vitezslava Lavicki (Śląsk Wrocław). Obaj jednak są jeszcze… stosunkowo młodzi. W tym roku skończyli dopiero po pięćdziesiąt sześć lat
W tym sezonie na ławce trenerskiej nie było jeszcze szkoleniowca z peselem zaczynającym się cyfrą "5". To może być więc pierwsza edycja zmagań od kampanii 2003/2004 bez żadnego trenera powyżej sześćdziesiątego roku życia w Ekstraklasie. Wtedy najstarszym przedstawicielem tego fachu był nieżyjący już Władysław Stachurski. W momencie swego ostatniego spotkania w roli sternika Świtu Nowy Dwór Mazowiecki eks-selekcjoner reprezentacji Polski liczył 59 lat i 7 dni.
W bieżącej kampanii na razie palma pierwszeństwa należy do zwolnionego z Arki Gdynia - Jacka Zielińskiego. Kiedy odszedł z klubu liczył sobie 58 lat, 6 miesięcy i 13 dni. Po opuszczeniu przez niego szeregów gdyńskiej ekipy, miano "seniorów" przejęli praktycznie ex aequo Waldemar Fornalik (Piast Gliwice) i Vitezslav Lavicka (Śląsk Wrocław). Moment zakończenia rozgrywek przypada jednak zaledwie kilkanaście dni po ich pięćdziesiątych siódmych urodzinach. Toteż na pewno nie zdystansują Zielińskiego.
Waldemar Fornalik 2018/19
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) June 6, 2019
Trener Lipca ✔
Trener Września ✔
Trener Marca ✔
Trener Kwietnia ✔
Trener Maja ✔
Trener Sezonu ✔
Mistrz Polski ✔https://t.co/rztjQOgXWg pic.twitter.com/r87nsTnVIX
A już zupełnie daleko im do Adama Nawałki (rocznik 1957), czy Tadeusza Pawłowskiego (Śląsk Wrocław), czyli duetu sześćdziesięciolatków, widzianych w poprzedniej edycji zmagań na ławkach trenerskich.
SIEDEMDZIESIĄTKA NA ŁAWCE
Mundial 2010. Do boju rusza Grecja z Otto Rehhagelem w roli selekcjonera. U stóp Akropolu to postać otoczona niemal boskim nimbem, po tym jak sześć lat wcześniej doprowadził drużynę z Hellady do złotego medalu na Mistrzostwach Europy. Już wtedy wyróżniał się wiekiem na tle kolegów po fachu. Na światowym czempionacie brakowało mu zaś kilka tygodni do 72. urodzin. To wystarczyło, by odebrać rekord mundialowej długowieczności wśród szkoleniowców Cesare Maldiniemu.
Na pierwszeństwo w tej kategorii dybie jeszcze Urugwajczyk Oscar Tabarez. W czasie walki o Puchar Świata 2018 przed kilkunastoma miesiącami był niecały rok młodszy od Niemca. Ale jeszcze nic straconego, wszak kontrakt El Maestro z kadrą La Celeste obowiązuje do MŚ 2022...
W Polsce takie kariery to nadal wyjątek. Może też i w całej piłce klubowej.
LENCZYK PRZETRZYMAŁ FERGUSONA
Wiosną 2012 roku o mistrzostwo kraju w Anglii do ostatnich sekund walczył Manchester United, w Polsce zaś - Śląsk Wrocław. Ostatecznie Czerwone Diabły przegrały walkę wyłącznie przez gorszy bilans bramkowy, ale ekipa z Dolnego Śląska po ćwierćwieczu wróciła na tron nad Wisłą. Pokrewieństwo między oboma drużynami stanowił wiek szkoleniowców.
Zarówno Alex Ferguson, znajdujący się u steru zespołu z Old Trafford, jak i Orest Lenczyk, urodzili się na początku lat czterdziestych XX wieku, odpowiednio: w 1941 i 1942 roku. Szkot zakończył swą karierę rok później. Nestor polskich szkoleniowców "przeżył" zawodowo kolegę po fachu zza Kanału La Manche o równe dwanaście miesięcy. Ostatecznie ostatni raz poprowadził w Ekstraklasie zespół (KGHM Zagłębie Lubin) w wieku 71 lat, 4 miesięcy i 13 dni.

Orest Lenczyk - najstarszy trener w Ekstraklasie w XXI wieku
Lecz, by znaleźć następnego trenera po "siedemdziesiątce" w najwyższej polskiej lidze trzeba się cofnąć aż po zmierzch XX wieku. Wtedy prowadzenie drużyny Pogoni Szczecin w końcówce rozgrywek 1998/1999 spoczęło w rękach Leszka Jezierskiego. Jego ostatni mecz w tej roli wypadł siedemnaście dni po siedemdziesiątych urodzin.
W ostatnich trzech dekadach nikomu poza nimi dwoma nie udał się taki wyczyn. W obecnym stuleciu najbliżej takiego osiągnięcia byli: Franciszek Smuda (68 lat, 11 miesięcy, 10 dni), Romuald Szukiełowicz (67 lat, 17 dni), Andrzej Pyrdoł (66 lat, 4 miesiące, 12 dni) i Marcin Bochynek (65 lat, 11 miesięcy, 26 dni).
SENIORZY SĄ MŁODZI
Daleko jeszcze do takich rezultatów opiekunom Śląska Wrocław i Piasta Gliwice. Jeszcze dalej im zaś do najbardziej wiekowych szkoleniowców w najwyższych ligach Europy. Aktualnie te lokaty należą do Jurija Siomina (Lokomotiw Moskwa, Rosja), Roya Hodgsona (Crystal Palace, Anglia) oraz Dicka Advocaata (Feyenoord Rotterdam, Holandia). Wszyscy oni reprezentują rocznik 1947. Do października w tym towarzystwie znajdował się także Ljupko Petrović, zwolniony niedawno z bułgarskiego CSKA Sofia.
W tej chwili w sumie w trzydziestu pięciu z pięćdziesięciu jeden lig najwyższego szczebla, zrzeszonych w UEFA pracuje co najmniej po jednym starszym szkoleniowcu niż ekstraklasowy duet "seniorów". Ponadto w Szkocji najbardziej wiekowymi trenerami aktualnie są rówieśnicy Waldemara Fornalika oraz Vitezslava Lavicki.
Pierwszy Czech i pierwszy trener @SlaskWroclawPl z nagrodą dla Trenera Miesiąca! ???? Vitezslav Lavicka odebrał statuetkę za sierpień 2019 ????https://t.co/JYGHdGVRlO pic.twitter.com/Hify5k6XVq
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) September 18, 2019
Obecnie rocznikowo średnia wieku w Ekstraklasie wśród szkoleniowców wynosi 46 lat, 6 miesięcy, 23 dni. W porównaniu ze stanem na koniec poprzedniej edycji spadł ten wskaźnik o ponad 2,5 roku. Ale wtedy aż sześciu szkoleniowców miało powyżej 50 lat (oprócz Fornalika i Lavicki też: Gino Lettieri, Ben van Dael, Valdas Ivanauskas i Jacek Zieliński). W żadnym z pięciu ostatnich sezonów wynik ten nie zszedł natomiast poniżej 48 lat. Średnia za ten okres to około 48 lat i 10 miesięcy.
DOŚWIADCZENIE W CENIE
I tak się składa, że szkoleniowcy trzech najlepszych klubów - Kosta Runjaic, Michał Probierz i Vitezslav Lavicka są powyżej tego progu. Na piątym miejscu jest ekipa nestora Waldemara Fornalika, zarazem obrońcy tytułu. Ze szkoleniowców TOP-5 wyłamuje się więc tylko czterdziestoletni Aleksandar Vuković.
Oprócz Martina Seveli oraz "Vuko" (trenera Legii w jednym spotkaniu mistrzowskiego sezonu 2016/2017) tylko dwaj rywale z sobotniego spotkania, Fornalik i Lavicka, z grona obecnych trenerów klubów Ekstraklasy zdobywali mistrzostwa kraju.

Między dwoma najstarszymi, a najmłodszym szkoleniowcem w Ekstraklasie (Arturem Skowronkiem) jest 19 lat różnicy
Obaj doprowadzili do tego, że ich kluby tracą gola średnio rzadziej niż raz na 90 minut (Piast co 103 minuty, Śląsk co 96 minut). Piast Gliwice ma najwięcej meczów bez straconej bramki (7, tyle samo: Cracovia i Pogoń Szczecin). Stracił też najmniej goli w roli gospodarza. Ale Śląsk Wrocław jest... najlepszy w tej kategorii na wyjeździe (4 stracone gole) i ma najwięcej czystych kont w gościach (4, tyle samo: Pogoń). No, a przede wszystkim zanotował najwięcej spotkań ze zdobyczą punktową (14).