

W tę sobotę mogą stanąć naprzeciwko siebie zarówno dwaj zawodnicy z największą liczbą meczów rozegranych w Ekstraklasie, jak i dwaj zawodnicy z największą liczbą goli strzelonych spośród aktualnie zgłoszonych. Pierwszą parę tworzą Łukasz Trałka z Warty Poznań oraz Tomasz Jodłowie
Klub 300 i Klub 100 to dwie elitarne grupy graczy w Ekstraklasie. Pierwszy zrzesza zawodników z największą liczbą występów na tym szczeblu, w drugim członkostwo zapewnia trzycyfrowa suma goli strzelonych w elicie. Jak wygląda sytuacja obecnych zawodników najwyższej polskiej ligi w drodze do tych zestawień? Kto ma najwięcej spotkań na koncie? A kto trafiał najczęściej?
MECZE
Dwóch zawodników z największą liczbą występów na najwyższym szczeblu znajduje się aktualnie w kadrach Piasta Gliwice i Warty Poznań. Miano liderów w tej kategorii dzierżą bowiem Tomasz Jodłowiec oraz Łukasz Trałka. Ten drugi jako jedyny z obecnych graczy najwyższego szczebla przekroczył już próg 400 spotkań. Na jego koncie znajduje się aktualnie 412 meczów. To w ogóle 9. wynik w historii Ekstraklasy. Ostatnio zawodnicy z lepszymi rezultatami występował w elicie w edycji 2017/2018. Byli to Arkadiusz Głowacki (435) i Łukasz Madej (417). Przedstawiciel Warciarzy w najbardziej optymistycznym scenariuszu może w tej kampanii przeskoczyć na 5. pozycję w klasyfikacji wszech czasów z maksymalną liczbą 433 spotkań. Tomasz Jodłowiec z kolei aspiruje do TOP-10. Aktualnie znajduje się na 13. miejscu z 381 meczami rozegranymi. Do dziesiątego Zygfryda Szołtysika traci obecnie czternaście starć. Możliwy jest także jego jubileusz 400. spotkania w trwającej kampanii. Najwcześniej stanie się to jednak w 30. kolejce.
Łukasz Trałka znajduje się przy okazji na 2. miejscu w liczbie spotkań w samym XXI wieku (412). W przyszłym sezonie mógłby zepchnąć z pozycji lidera tego zestawienia Łukasza Surmę (435). Jego sobotni konkurent w tej klasyfikacji plasuje się z kolei na piątej lokacie. Od przeciwnika oddzielają go jeszcze Łukasz Madej (399) oraz Marek Zieńczuk (387). Jeszcze przed zimą może więc znaleźć się bezpośrednio za podium, nim nastanie kres rozgrywek zaś już nawet na "pudle". Także oni dwaj przewodzą pod względem najdłuższych serii lat kalendarzowych z występem w Ekstraklasie. Łukasz Trałka wystąpił na tym szczeblu choćby raz nieprzerwanie od 2004 roku (18 lat z rzędu). Tomasz Jodłowiec ustępuje mu dwoma latami. Pod względem łącznej sumy sezonów pomocnik Piasta Gliwice plasuje się na 3. miejscu (16), zawodnik Zielonych zaś przewodzi klasyfikacji (17), ale dzieli tę pozycję jeszcze z Jakubem Rzeźniczakiem z Wisły Płock.
Z pozostałych zawodników PKO Bank Polski Ekstraklasy znajdujących się aktualnie na liście zgłoszonych jeszcze trzech ma swoje miejsce w Klubie 300. Są to: wspomniany już Rzeźniczak z 333 spotkaniami (obecnie 42. miejsce), Maciej Sadlok z 328 spotkaniami (obecnie 46. miejsce) i najświeższy nabytek - Maciej Jankowski. Napastnik PGE FKS Stali Mielec wstąpił do tego grona już w październiku po rywalizacji z KGHM Zagłębiem Lubin. W tej edycji zmagań towarzystwo może jednak zyskać trzech członków. Najbliżej takiego zaszczytu znajduje się Bartosz Rymaniak z Górnika Łęczna (najwcześniej w 24. kolejce). Nieco dalej od promocji są zaś Maciej Gajos z Lechii Gdańsk (najwcześniej w 27. kolejce) oraz Michał Kucharczyk z Pogoni Szczecin (najwcześniej w 31. kolejce). Z kolei Dusanowi Kuciakowi nawet gdyby wystąpił już we wszystkich starciach rozgrywek, to i tak sezon zakończy z 298 występami. Najwięcej spotkań w swoim obecnym klubie zanotował zaś Robert Pich (234 dla Śląska Wrocław) przed Tarasem Romanczukiem (232 dla Jagiellonii Białystok). Akurat ten ostatni duet także mierzył się w tej kolejce.
ZAWODNICY Z NAJWIĘKSZĄ LICZBĄ WYSTĘPÓW W OSTATNICH SEZONACH (STAN NA KONIEC ROZGRYWEK):
GOLE
W trzech klubach grają obecnie najlepsi strzelcy tych zespołów na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w historii. W Górniku Łęczna od tego sezonu samodzielnym liderem pod tym względem jest Bartosz Śpiączka (26), który wyprzedził Grzegorza Bonina. Dwaj pozostali członkowie tercetu zmierzą się w bezpośrednim boju w tę sobotę. Tę rolę w Lechii Gdańsk sprawuje bowiem Flavio Paixao (71), w KGHM Zagłębiu Lubin zaś Filip Starzyński (45). Sumując ich dorobek także z poprzednich drużyn, wychodzi że są oni zarazem najskuteczniejszymi zawodnikami zgłoszonymi obecnie do rozgrywek najwyższej polskiej ligi.
To już drugi sezon z rzędu, gdy na liście uczestników zmagań brakuje jakiegokolwiek członka Klubu 100. Ostatni raz na boiskach najwyższej polskiej ligi spośród tego grona zaprezentował się Paweł Brożek 18 lipca 2020 roku. Ale nie jest wcale powiedziane, że nim rozgrywki dobiegną kresu, to nie trzeba będzie zaktualizować tego rejestru. Flavio Paixao bowiem brakuje już tylko pięciu trafień do magicznej "trzycyfrówki". Portugalczyk znalazł się więc na ostatniej prostej, by zostać pierwszym obcokrajowcem w historii z podobnym wyczynem. W XXI wieku jak na razie do zaszczytnego grona udało się awansować siedmiu zawodnikom. Przejście z 95 do 100 goli zajęło im: Marcinowi Robakowi - 6 spotkań, Markowi Saganowskiemu i Pawłowi Brożkowi po 14 spotkań, Piotrowi Reissowi - 5 spotkań, Tomaszowi Frankowskiemu - 3 spotkania, Maciejowi Żurawskiemu - 4 spotkania, a Mariuszowi Śrutwie - 22 spotkania. Za samo obecne stulecie Paixao jest czwarty za Brożkiem (149), Robakiem (120) i Frankowskim (117). W trakcie tej edycji zmagań przeskoczył zaś Macieja Żurawskiego (93).

Dorobek Filipa Starzyńskiego jest zauważalnie skromniejszy od wyniku Portugalczyka. Gdyby utrzymał swoją średnią 0,24 gola na mecz, to do wejścia do klubu 100 potrzebowałby jeszcze 146 spotkań. Choć jak na pomocnika jego rezultat naprawdę robi spore wrażenie. Gracz KGHM Zagłębia Lubin już przecież 65 razy trafił do siatek przeciwników (tak wynika z danych zawartych w raportach sędziowskich - część portali przypisuje mu wynik nawet o dwie bramki wyższy). Lwia część tego rezultatu to rzuty karne. Jest on najlepszym egzekutorem "jedenastek" w XXI wieku z 38 skutecznie wykonanymi na koncie na 41 prób. Na marginesie: gdyby Paixao wykorzystał wszystkie swoje próby z "wapna" (30), już dziś byłby w Klubie 100.
Za plecami tego duetu plasuje się Maciej Jankowski z 63 golami na koncie. Powyżej pułapu 50 bramek znajdują się jeszcze: Michał Kucharczyk (Pogoń Szczecin) - 57, Jesus Imaz (Jagiellonia Białystok) - 52, Robert Pich (Śląsk Wrocław) - 51. Do osiągnięcia tej granicy pretendują zaś przede wszystkim: Patryk Tuszyński (Wisła Płock) z 44 bramkami, a także dwaj koledzy klubowi Flavio Paixao - Łukasz Zwoliński (41) i Maciej Gajos (42). Nieco inaczej wygląda klasyfikacja najskuteczniejszych zawodników w swoich obecnych klubach. Tu przewodzi Paixao (71) przed Pichem (51). Tylko oni trafili ponad 50 razy dla obecnych drużyn. Na trzeciej lokacie plasuje się Filip Starzyński (45), a dalej dwaj gracze Jagiellonii Białystok - Fedor Cernych (35) i Jesus Imaz (38). Najdłuższą obecnie serię sezonów z trafieniem ma z kolei Jankowski - jedenaście z rzędu - ale w tym jeszcze czeka na premierową zdobycz. Za nim znajdują się Starzyński oraz Gajos (po 10, wliczając obecne rozgrywki). Flavio Paixao ma na koncie dziewięć edycji z rzędu, ale za to w siedmiu poprzednich notował na koncie "dwucyfrówki", co stanowi rekord obecnego stulecia.
ZAWODNICY Z NAJWIĘKSZĄ LICZBĄ GOLI W OSTATNICH SEZONACH (STAN NA KONIEC ROZGRYWEK)