

Jak w 27. kolejce przewaga wyraźnie należała do gości - cztery zwycięstwa przy dwóch gospodarzy - tak kilka dni później do głosu doszły zespoły grające na swoich boiskach. W 28. serii spotkań nie oddali oni przyjezdnym żadnego starcia, wygrywając pięć razy i trzykrotnie remisując
WYDARZENIA KOLEJKI
Ponad trzydzieści lat czekało Zagłębie Sosnowiec na wygrane w dwóch kolejkach z rzędu w Ekstraklasie. Poprzednio drużyna znad Brynicy dokonała tego w maju 1985 roku, gdy zwyciężyła ze Śląskiem Wrocław (2:0) oraz Górnikiem Wałbrzych (2:1). Na świecie z całego obecnego składu sosnowiczan był wówczas tylko rezerwowy bramkarz - Matko Perdijić. W bieżącej edycji Zagłębie długo zwyciężało tylko u siebie. W zeszłą sobotę ograło jednak innego z beniaminków, Miedź Legnica, na jego obiekcie. Było to pierwsze zwycięstwo zawodników z Sosnowca na wyjeździe w najwyższej lidze od 2 maja 2008 roku! Wczoraj natomiast Zagłębie wygrało z Wisłą Kraków.
Naprzeciwko siebie stanęły w tym spotkaniu dwa zespoły przodujące w całej stawce pod względem liczby bramek padających w meczach (90:88). Biała Gwiazda prowadziła w kategorii największej sumy goli strzelonych (49), zaś sosnowiczanie traconych (55). I ten mecz dał odpór popularnemu twierdzeniu o trzech rodzajach kłamstw ("kłamstwo, bezczelne kłamstwo i statystyka"). Bo bramek tu nie zabrakło. Łącznie piłkarze obu klubów skierowali w środowy wieczór piłkę do siatki aż siedmiokrotnie! To czwarty mecz w bieżących rozgrywkach w których padła co najmniej taka liczba goli. We wszystkich z nich jedną ze stron była Wisła Kraków. W starciu z Zagłębiem Sosnowiec przedłużyła swą serię spotkań z co najmniej trzema zdobytymi bramkami do czterech meczów. Ostatni raz zanotowała taki rezultat w sezonie 2004/2005. Łącznie zaś pięć ostatnich potyczek z udziałem Białej Gwiazdy przyniosło aż 29 trafień (średnio 5,8/mecz), z czego 18 (średnio - 3,6/mecz) było bramkami zdobytymi przez zespół z Krakowa.
Tym razem trzy gole jednak nie wystarczyły, bo sosnowiczanie zdołali aż czterokrotnie pokonać Mateusza Lisa! To już ich piąta wygrana na własnym obiekcie i w każdym z tych spotkań trafiali co najmniej trzykrotnie. Dzięki temu triumfowi wyrównali swój rekord największej liczby zwycięstw nad jednym zespołem w Ekstraklasie. Bowiem już po raz 23. pokonali Wisłę Kraków w najwyższej lidze. Dotąd tak często zapisywali na swe konto pełną pulę tylko po starciach z Pogonią Szczecin. Awansowali również na 12. pozycję w klasyfikacji wszech czasów Ekstraklasy pod względem liczby wygranych z dorobkiem 321 zwycięstw. Zagłębie wprawdzie nie zmieniło swojego położenia w tabeli tego sezonu, ale zrównało się już punktami z piętnastą Wisłą Płock. Do bezpiecznego miejsca traci zaś tylko trzy punkty, a przecież po 21. kolejce ta strata wynosiła aż osiem punktów!
Wisła Kraków została pierwszą drużyną, która przegrała spotkanie mimo strzelenia trzech goli od Śląska Wrocław w sezonie 2016/2017. Zanotował on wtedy także wynik 3:4 z Piastem Gliwice. Biała Gwiazda pozostała natomiast na pierwszej lokacie w liczbie strzelonych goli (52). Ma też najwięcej spotkań z minimum trzema zdobytymi bramkami (9).
Pierwszy raz od 24.-25. kolejki sezonu 1984/1985 @zaglebie_eu wygrało w dwóch meczach z rzędu w @_Ekstraklasa_ #MIEZSO 0:2#WISZSO 4:3
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 3 kwietnia 2019
W teorii więc na dole nie było wielkiego przewrotu. Żadna z drużyn z miejsc 11.-16. nie zmieniła bowiem swojej pozycji. W praktyce jednak sosnowiczanie utorowali sobie drogę do włączenia się do realnej walki o utrzymanie. Podobnie na górze, gdzie nie drgnęło w TOP-4. Metamorfozie uległy natomiast różnice punktowe między nimi.
Lechia Gdańsk tylko przez kilkadziesiąt godzin cieszyła się z pięciopunktowej przewagi nad Legią Warszawa. W miniony wtorek po Derbach Trójmiasta wprawdzie nadal zachowała status niepokonanego zespołu w rywalizacji z Arką Gdynia w Ekstraklasie, unikając porażki już w trzynastym spotkaniu z rzędu z tą ekipą. Zachowała też czyste konto po raz szesnasty w bieżących rozgrywkach. To oznacza, że przeciwnicy zdołali ją pokonać tylko... w dwunastu spotkaniach (42,9%). W ofensywie jednak nie było tak dobrze. Po raz pierwszy w historii rywalizacji na najwyższym szczeblu między tymi zespołami Lechia nie zdobyła żadnej bramki. Spotkanie zakończyło się więc wynikiem 0:0.
Legia Warszawa tymczasem w prestiżowej potyczce mistrza z wicemistrzem Polski ograła Jagiellonię Białystok aż 3:0. Dzięki temu przerwała serię pięciu spotkań z rzędu bez wygranej z Dumą Podlasia. Była to także jej trzecia wygrana z rzędu na własnym obiekcie z czystym kontem. W związku z tym do Lechii traci obecnie trzy punkty. Gdańszczanie przewodzą klasyfikacji już po 16. kolejce z rzędu. W razie zrównania się przez te ekipy dorobkiem w dwóch najbliższych spotkaniach o końcowej pozycji w tabeli rundy zasadniczej zdecyduje prawdopodobnie bilans bramkowy. W dwumeczu między nimi dwukrotnie padł wszak wynik 0:0. To kryterium na razie jest po stronie Lechii, która ma najlepszy wynik w całej stawce pod tym względem (+21 przy +14 Legii). Gdańszczanie również najrzadziej przegrywają (3) i tracą bramki (21). W kwestii zwycięstw na razie jest natomiast zachowany remis (po 16). Zawodnicy Piotra Stokowca są pewni, że tę fazę rozgrywek zakończą w najgorszym przypadku na 2. miejscu. Matematyczne szanse na wyprzedzenie Legii ma jeszcze tylko Piast Gliwice.

Dwa kolejne zespoły w tabeli, czyli Piast Gliwice oraz Cracovia solidarnie wygrały natomiast swoje spotkania, odpowiednio: 1:0 z Wisłą Płock i 2:1 z Koroną Kielce. Są one dzięki temu najlepsze w całym 2019 roku zarówno pod względem zwycięstw (po 6), jak i zdobytych punktów (po 18). Piast zanotował przy okazji swoje 10. zwycięstwo na własnym obiekcie w sezonie. To najlepszy rezultat w roli gospodarza (ex aequo z Lechią Gdańsk). Ma też najmniej goli straconych na własnym obiekcie (8) z całej stawki.
Pasy natomiast wygrały 10 z 12 ostatnich meczów w Ekstraklasie. Legitymują się też najdłuższą, liczącą 13 spotkań, serią ze strzelonym golem. W piątym spotkaniu z rzędu Pasów trafił sam Airam Cabrera. W tym sezonie jest on drugim zawodnikiem z taką passą po występującym przed przerwą zimową w barwach Wisły Kraków - Zdenku Ondrasku. Ostatnim graczem z lepszym wynikiem pod tym względem był jego poprzednik w formacjach ofensywnych Cracovii - Deniss Rakels. W sezonie 2015/2016 zanotował on sześć kolejnych spotkań ze zdobytą bramką, co zresztą jest rekordem Pasów w najwyższej lidze.

INNE WYDARZENIA
CRACOVIA 2:1 KORONA KIELCE
- 6. zwycięstwo Cracovii u siebie z rzędu
- 6 ostatnich meczów Cracovii rozstrzygnęło się różnicą 1 gola
- We wszystkich meczach między tymi drużynami w Krakowie padały bramki
???? #CRAKOR 2:1
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 2 kwietnia 2019
W doliczonym czasie gry z linii 11. metrów bezbłędny okazał się @AiramCabrera9 - @MKSCracoviaSSA zgarnia 3 punkty! ???? pic.twitter.com/Nkud1ew9dV
ŚLĄSK WROCŁAW 0:0 MIEDŹ LEGNICA
- 4. mecz z rzędu Śląska Wrocław bez straty gola u siebie
- Miedź Legnica ma najmniej goli strzelonych w tym sezonie (27)
- 7. remis obu drużyn w tym sezonie
ARKA GDYNIA 0:0 LECHIA GDAŃSK
- 12. mecz z rzędu Arki Gdynia bez zwycięstwa (najdłuższa obecnie seria w lidze)
- Dusan Kuciak nie stracił gola w 14. meczu w tym sezonie
- Lechia Gdańsk nie straciła gola w 6 z 7 ostatnich meczów wyjazdowych
KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN 1:1 GÓRNIK ZABRZE
- KGHM Zagłębie Lubin ma najdłuższą obecnie serię bez porażki (5 meczów z rzędu)
- 950. mecz KGHM Zagłębia Lubin w Ekstraklasie
- 40. mecz z rzędu Górnika Zabrze bez bezbramkowego remisu (najdłuższa obecnie seria)
PIAST GLIWICE 1:0 WISŁA PŁOCK
- 4. mecz z rzędu z golem u siebie Piotra Parzyszka (Piast Gliwice)
- 6. zwycięstwo Piasta Gliwice w 7 ostatnich spotkaniach
- 24. mecz Piasta Gliwice w tym sezonie ze strzelonym golem (najwięcej w lidze)
LECH POZNAŃ 3:2 POGOŃ SZCZECIN
- 4. zwycięstwo z rzędu Lecha w Poznaniu nad Pogonią Szczecin
- 6. mecz wyjazdowy z rzędu Pogoni Szczecin z minimum 1 strzelonym golem
- 6. mecz z rzędu między tymi drużynami bez remisu w Poznaniu
LEGIA WARSZAWA 3:0 JAGIELLONIA BIAŁYSTOK
- 3. zwycięstwo z rzędu Legii Warszawa bez straty bramki u siebie
- 6. mecz z rzędu bez zwycięstwa Jagiellonii Białystok
- Swój 150. mecz w Ekstraklasie rozegrał Taras Romanczuk (Jagiellonia Białystok)
1️⃣5️⃣0️⃣. mecz w @_Ekstraklasa_ rozegrał #TarasRomanczuk. W barwach @Jagiellonia1920 zdobył już dwukrotnie tytuł wicemistrza. ⚽️ Jak zakończy ten sezon? Dziś gratulujemy jubileuszu! ????#LEGJAG pic.twitter.com/aqAwIoaQe6
— PKO BP Grajmy razem (@grajmy_razem) 3 kwietnia 2019
ZAGŁĘBIE SOSNOWIEC 4:3 WISŁA KRAKÓW
- 12. mecz z rzędu Zagłębia Sosnowiec bez remisu (najdłuższa obecnie seria w lidze)
- Koniec serii 4 meczów z rzędu Wisły Kraków bez porażki z Zagłębiem Sosnowiec
- 3. mecz z rzędu z golem strzelonym Marko Kolara