

O nietypowej porze zakończy się 13. kolejka tego sezonu. Start meczu między Górnikiem Zabrze, a Lechem Poznań został bowiem zaplanowany na 18:30. Poza tym dziś zagrają ze sobą Miedź Legnica i Cracovia (o 12:30), a także Widzew Łódź i KGHM Zagłębie Lubin (o 15:00).
MIEDŹ LEGNICA - CRACOVIA
Miedź Legnica przystąpi do tego spotkania z nowym szkoleniowcem na ławce - Radosławem Bellą. Jego bezpośredni poprzednik, Wojciech Łobodziński, także dopiero w tym sezonie zadebiutował w Ekstraklasie. W przeciwieństwie do swego następcy "Łobo" miał jednak spore doświadczenie na tym szczeblu jako piłkarz (między innymi 4 mistrzostwa Polski). Nowicjusz przejmuje Miedziankę w okresie wyjątkowo ciężkim. Na razie beniaminek wywalczył najmniej punktów z całej stawki (5), wygrywając tylko raz. Jeszcze w żadnym starciu nie udało mu się też zachować czystego konta.
Cracovia z kolei osiadła mniej więcej w środku tabeli. Ma po pięć wygranych i przegranych w tym sezonie, a na wyjeździe po dwa triumfy i porażki oraz identyczną liczbę goli strzelonych i straconych (po 5). To, co się nie zmienia to fakt, że w meczach Pasów jeszcze żadna drużyna, która trafiła do siatki, nie przegrała! Zwycięstwa odnoszone są bez straty bramki, a dwa remisy to 1:1.
WARTO WIEDZIEĆ:
WIDZEW ŁÓDŹ - KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
W sezonie 2013/2014 te dwie drużyny spotkały się w ostatniej kolejce. Dla obu było to jednocześnie pożegnanie z Ekstraklasą. Jak się okazało - tymczasowe; choć KGHM Zagłębie Lubin pozbierało się zdecydowanie szybciej po tej relegacji. Banicja w przypadku Miedziowych potrwała jeden rok. Widzew Łódź dopiero przed kilkoma miesiącami ponownie zawitał do elity. W tabeli wszech czasów dwaj rywale z niedzielnego spotkania z kolei sąsiadują ze sobą, na 9. i 10. miejscu. Nawet punktowo ta różnica nie jest przesadnie duża (9 na korzyść Widzewa). Bilans bezpośredni także nieznacznie przemawia na korzyść gospodarzy (17 do 16 w zwycięstwach), ale już w liczbie goli jest remis (po 47).
Mecz ten przypada w naprawdę niezłym okresie obu klubów. KGHM Zagłębie siedem razy wychodziło na prowadzenie w pięciu ostatnich meczach i w żadnym z tych starć nie przegrało, notując dwie wygrane i trzy remisy. Za Widzewem z kolei seria czterech meczów bez porażki. Dorobek w owych potyczkach to 10 na 12 możliwych punktów. Różnica między tą parą w klasyfikacji za cały sezon także jest niewielka i wynosi trzy punkty.
WARTO WIEDZIEĆ:
GÓRNIK ZABRZE - LECH POZNAŃ
Dwie zasłużone firmy dla polskiej piłki nożnej. Mierzyły się już na najwyższym szczeblu aż 101 razy, co stawia ich rywalizację na półce z największymi klasykami. To właśnie w potyczce między nimi wydarzyła się historyczna rzecz dla polskiego futbolu ligowego. W przedostatnim dniu lipca 2021 roku zadebiutował bowiem w barwach Górnika Zabrze pierwszy w historii mistrz świata w Ekstraklasie, czyli Lukas Podolski. Jakby mundialowych akcentów było mało, to w starciu tego duetu rozegranym 5 kwietnia 1992 roku ostatni raz w historii na tym szczeblu wystąpił polski medalista najważniejszego turnieju globu. Był nim Andrzej Iwan z szeregów zabrzan.
Współcześnie Górnik Zabrze legitymuje się najdłuższą obecnie serią spotkań ze zdobytą bramką w lidze. Trafiał już w dziesięciu meczach z rzędu. Kłopot sprawia jednak defensywa. Rywale zdołali aż dwadzieścia razy pokonać bramkarzy tej drużyny. Stąd właśnie starcia z udziałem ekipy Bartoscha Gaula przynoszą średnio najwięcej trafień (3,7 na mecz). Odwrotnie u Lecha Poznań. Wraz z Rakowem Częstochowa legitymuje się najmniejszą liczbą goli straconych (po 9), a 6 z 7 poprzednich spotkań zakończył z czystym kontem. Sumując jednak dokonania z krajowego podwórka i Ligi Konferencji Europy UEFA, w 5 kolejnych meczach Kolejorz ani razu nie potrafił przechytrzyć linii defensywnych konkurentów więcej niż raz.
WARTO WIEDZIEĆ: