

Dziś zagrają dwie drużyny z najmniejszą liczbą goli strzelonych w tym sezonie - Korona Kielce i Górnik Zabrze. Ich rywalami będą zaś ekipy, które tę edycję zaczęły z kolei z wysokiego "C:. Zarówno KGHM Zagłębie Lubin, jak i Jagiellonia Białystok mają bowiem średnią minimum 2 punk
Korona Kielce jest już ostatnią drużyną bez wygranej w tym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy. Jako jedyna zapunktowała też w zaledwie pojedynczym spotkaniu. Takie wyniki nie pasują choćby do jej rezultatów w liczbie oddanych strzałów. Tylko Złocisto-Krwiści oraz Radomiak Radom oddali przynajmniej dwadzieścia strzałów już w dwóch spotkaniach. Zawodnikom Kamila Kuzery sztuka ta udała się z ŁKS Łódź, a także z Górnikiem Zabrze. Ostatecznie jednak przełożyło się to wyłącznie na dwa trafienia Adriana Dalmaua. Oba uzyskane po wejściu z ławki rezerwowych w ostatnim kwadransie gry. W żadnym z tych przypadków nie było asysty.
W związku z tym Korona zajmuje ostanią lokatę w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy. KGHM Zagłębie Lubin natomiast od początku zmagań plasuje się w samej czołówce. Ma ex aequo z Legią Warszawa najwięcej zdobytych punktów w stawce. Zawodnicy Waldemara Fornalika wygrarli trzy razy (najwięcej), a do tego dołączyli jeden remis. Średnio w każdym spotkaniu zespół ten dopisuje więc do swojego konta dwa punkty. Rozszerzając to na rejony z końcówki poprzedniego sezonu, za dziesięć ostatnich starć tej ekipy jej wynik wynosi 2,3 punktu na mecz. W jedenastu poprzednich meczach w elicie Miedziowi przegrali tylko raz.
WARTO WIEDZIEĆ:
Marius Briceag (Korona Kielce) - w każdym z 2 ostatnich meczów miał 2 kluczowe podania
KGHM Zagłębie Lubin oddało najwięcej strzałów celnych w tym sezonie (27, w tym łącznie 19 strzałów celnych w 3 ostatnich meczach)
Więcej informacji: tutaj
Pod względem średniej punktowej tylko Legia Warszawa rozpoczęła te rozgrywki lepiej niż Jagiellonia Białystok. Duma Podlasia uzbierała dziewięć punktów w czerech spotkaniach, co oznacza 2,25 punktu na spotkanie. Gracze Adriana Siemieńca pokonali każdego z trzech ostatnich rywali. Jeśli wygrają także dziś, to pierwszy raz od przełomu lipca i sierpnia 2018 roku zdobędą komplet triumfów w czterech starciach. Na swoim stadionie w ogóle legitymują się serią ośmiu meczów z rzędu bez porażki. W tym czasie zdobyli 75% możliwej puli (18 na 24). Jeśli zaś chodzi o dorobek strzelecki to w siedemnastu kolejnych starciach na obiekcie przy ulicy Słonecznej trafiali do siatki przeciwników. Tylko w tej edycji zmagań zdołali już sześć razy pokonać bramkarzy rywali w zaledwie dwóch potyczkach (4:1 i 2:1).
Górnik Zabrze jest daleki od takich sukcesów pod bramką przeciwnika. Wespół z Koroną Kielce przed 6. kolejką miał najniższy dorobek strzelecki. Piłkarze Jana Urbana tylko dwa razy wpisali się na listę strzelców. Mimo tego ich dorobek punktowy nie jest tak zły, jak na to wskazywałaby niezbyt imponująca skuteczność. Zdołali wszak wygrać (1:0) i dwukrotnie zremisować (1:1 i 0:0). W tym sezonie, jeśli już pokonywali bramkarza rywali, to nie schodzili z boiska pokonani. Tylko oni mają ponad dwa razy więcej zdobytych punktów (5) niż strzelonych goli (2). W defensywie ma natomiast identyczny rezultat co bezpośredni rywal (po 5 goli straconych).
WARTO WIEDZIEĆ:
Afimico Pululu (Jagiellonia Białystok) - średnio gol lub asysta raz na 56,7 min. gry w tym sezonie
1 remis w 8 ostatnich meczach między nimi
Więcej informacji: tutaj