

W żadnym z meczów 2. kolejki sezonu 2018/2019 nie padło mniej niż dwie i więcej niż trzy bramki. Przez to na tablicy z wynikami pojawiły się tylko trzy rezultaty - 1:1, 2:1 oraz 2:0. To dało łącznie dziewiętnaście goli. Były jednak nawet poważne widoki na złamanie po raz pierwszy
Ostatecznie nie udała się ta sztuka choćby ze względu na nieskuteczność przy rzutach karnych. Po raz trzeci w tym roku kalendarzowym zdarzyło się, aby w jednej serii spotkań nie wykorzystano aż dwóch prób z tego stałego fragmentu gry. Tak działo się już w 24. i 33. kolejce sezonu 2017/18.
Jednym z tych dwóch niefortunnych strzelców był Flavio Paixao. Zawodnik Lechii Gdańsk postanowił w starciu ze Śląskiem Wrocław zabawić się w Antonina Panenkę. Puścił jednak zbyt lekkiego loba. Jakub Słowik nie miał żadnych kłopotów z tym strzałem. Był to już drugi taki pojedynek tych zawodników w piątkowym starciu. Pierwsze podejście Portugalczyka do „wapna” w tym spotkaniu skończyło się golem dla gospodarzy. Paixao w związku z tym stał się pierwszym zawodnikiem, który w jednym meczu wykorzystał i zmarnował „jedenastkę” od Igora Angulo w 11. Kolejce sezonu 2017/18 w starciu Górnika Zabrze z Piastem Gliwice.
Ten jeden strzelony karny wystarczył jednak, aby Portugalczyk wskoczył na podium pod względem liczby goli strzelonych wśród obcokrajowców w Ekstraklasie. Z dorobkiem pięćdziesięciu dwóch trafień dzieli trzecią pozycję w tej klasyfikacji z Finem Kasperem Hamalainenem. Do wicelidera traci póki co dziewięć trafień. A lokatę tę zajmuje… jego brat, Marco. Akurat Flavio lepiej prezentuje się bez bliźniaka u boku. Kiedy z tej dwójki tylko on przebywał na boisku strzelił aż trzydzieści siedem goli, z krewniakiem na murawie jego licznik zatrzymał się na piętnastu trafieniach.

ZOSTAŁO TRZECH
Starcie Lechii Gdańsk ze Śląskiem Wrocław w którym Paixao zaprezentował połowiczną skuteczność w strzałach z "wapna" zakończyło się ostatecznie remisem 1:1. Uniemożliwiło to gościom odniesienie piątego zwycięstwa z rzędu. Poprzednio taką serię mieli w sezonie 1976/1977, co do dziś stanowi ich rekord w historii występów w Ekstraklasie. Apetyt na dziejowe wyczyny będą mogli zaspokoić jednak już w następnym spotkaniu. Albowiem na ich koncie znajduje się aktualnie już trzynaście starć ligowych z rzędu z trafieniem na koncie. Jeśli przedłużą tę passę w rywalizacji z Lechem Poznań w najbliższą niedzielę to wyrównają swoje najwyższe osiągnięcie w tej kategorii.
Strata punktów sprawiła, że Śląska nie ma już w grupie drużyn z kompletem zwycięstw. Obecnie takim dorobkiem legitymują się już tylko KGHM Zagłębie Lubin, Lech Poznań i Piast Gliwice.
Do ŁKS Łódź przylgnął przydomek „Rycerze Wiosny”, po tym jak w kwietniu 1957 roku rozbili aż 5:1 Górnika Zabrze. Kto wie, czy piłkarzy KGHM Zagłębia Lubin, nie powinno się więc obwołać „Rycerzami Lata”. Już w trzecim sezonie z rzędu ta drużyna zdobyła komplet punktów w dwóch pierwszych kolejkach. W tej odsłonie Miedziowi na inaugurację rozbili 3:1 mistrzów Polski, Legię Warszawa, a w zeszłą sobotę pokonali 2:1 swojego imiennika z Sosnowca. To było już jedenaste spotkanie tych zespołów w Ekstraklasie i jeszcze żadnego z nich lubinianie nie przegrali. U siebie zaś w każdym z nich wygrywali. W tym meczu po raz 250. w Ekstraklasie wystąpił pomocnik Miedziowych – Łukasz Janoszka.
Trzeci sezon z rzędu @ZaglebieLubin rozpoczęło od wygranych w dwóch pierwszych kolejkach @_Ekstraklasa_:
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 30 lipca 2018
2018/19: 3:1 z Legią, 2:1 z Zagłębiem S.
2017/18: 1:0 z Koroną, 1:0 ze Śląskiem
2016/17: 4:0 z Koroną, 2:0 z Lechem
Lechowi Poznań ostatni raz udało się zanotować zwycięstwa w dwóch pierwszych spotkaniach sezonu w edycji 2012/13, gdy pokonał Ruch Chorzów (4:0) oraz Polonię Warszawa (2:1). W obu tych meczach – podobnie jak teraz – udział brali Jasmin Burić i Łukasz Trałka. Tym razem pomogli swym kolegom w wygranych 2:1 z Wisłą Płock oraz 2:0 z Cracovią. To ich czwarty triumf z rzędu nad Pasami na własnym terenie, a także dziesiąty mecz z rzędu przeciwko krakowskiej drużynie przy Bułgarskiej bez porażki.
Krócej niż Kolejorz na powtórzenie startu z sześcioma punktami czekał Piast Gliwice. Poprzednio komplet w dwóch pierwszych spotkaniach sezonu zespół z Okrzei zdobył w edycji 2013/14, gdy ograł Cracovię i KGHM Zagłębie Lubin. Pięć lat później na rozkładzie zespołu Waldemara Fornalika znaleźli się: Zagłębie Sosnowiec i Pogoń Szczon. Wynik to tym bardziej godny uwagi, że oba zwycięstwa odniesione zostały na wyjeździe. W ten sposób gliwiczanie mają już pięć zwycięstw poza swoim stadionem w 2018 roku w Ekstraklasie, podczas gdy u siebie ten wskaźnik zatrzymał się… na jednej wygranej.
Status zespołu z kompletem punktów na pewno po trzeciej kolejce utraci jednak co najmniej jeden przedstawiciel liderującego tercetu. W bezpośrednim starciu zmierzą się bowiem ze sobą Piast Gliwice i KGHM Zagłębie Lubin. Gliwiczanie nigdy dotąd nie rozpoczęli sezonu od trzech wygranych. Miedziowi dokonali tego tylko w rozgrywkach 2016/17.
O wiele bogatszy pod tym wzglę jest dorobek trzeciego z grupy posiadaczy kompletu punktów - Lecha Poznań. Trzy mecze z rzędu na początek zmagań Kolejorz wygrał w edycji 1983/84. Później jednak dwukrotnie przebił to osiągnięcie. W rozgrywkach 1991/92 zwyciężył w czterech pierwszych spotkaniach, a w kolejnej edycji pokonał wszystkich sześciu pierwszych rywali! Obie te kampanie kończyły się złotymi medalami dla Kolejorza.
OJAMAA JEDYNY
Bez porażki oprócz tej trójki, Śląska i Lechii Gdańsk pozostaje również Wisła Kraków. Po remisie z Arką Gdynia, tym razem została pierwszą drużyną, która pokonała Miedź Legnicę w Ekstraklasie. Dla trenera Białej Gwiazdy, Macieja Stolarczyka, to jednocześnie premierowe zwycięstwo na tym szczeblu w roli szkoleniowca.
Decydująca o wygranej w tym spotkaniu bramka - autorstwa Dawida Korta - była już 3400. golem strzelonym przez Wisłę w najwyższej polskiej lidze. Jest ona dopiero drugim zespołem z takim wynikiem w historii.
Wcześniej dokonała tego tylko Legia Warszawa - w 3. kolejce rozgrywek 2013/2014. Autorem tamtego trafienia był zresztą Henrik Ojamaa, czyli… obecny gracz Miedzi. Jest on więc jedynym graczem, który brał udział w obu meczach w których padły 3400. gole drużyn w Ekstraklasie!
Było to jednocześnie spotkanie trzech najstarszych zgłoszonych zawodników z pola do tych rozgrywek. Podium tej klasyfikacji tworzą bowiem: Marcin Wasilewski (rocznik - 1980), Łukasz Garguła (1981) i Wojciech Łobodziński (1982).
MEDALIŚCI ODZYSKUJĄ FORMĘ
Pierwsze wygrane w tym sezonie odniosły mistrz oraz wicemistrz Polski. Obie drużyny dokonały tego w wyjazdowych starciach.
Legia Warszawa pokonała w Kielcach 2:1 Koronę. Było to już jej 17. zwycięstwo nad tą drużyną, co stanowi rekord Ekstraklasy. Nikt też nie strzelił więcej goli zespołowi ze stolicy regionu świętokrzyskiego niż Wojskowi. Ich konto zawiera już 54 trafienia w rywalizacji z kieleckim zespołem. Średnio więc do siatki przeciwników trafiają dwa strzały w jednym meczu.
Jagiellonia pokonała natomiast 2:0 Arkę Gdynia. Była to już jej czwarta wyjazdowa wygrana z rzędu w Ekstraklasie.
W kolejnym tygodniu Wojskowi zmierzą się z Lechią Gdańsk. Duma Podlasia podejmie natomiast Wisłę Kraków. Cała seria spotkań rozpocznie się natomiast od starcia Wisły Płock i Korony Kielce, czyli dwóch drużyn z identycznym dorobkiem w bieżącym sezonie (1 remis, 1 porażka).
LICZBY KOLEJKI:
3742 - tyle dni upłynęło od ostatniego zwycięstwa Zagłębia Sosnowiec w Ekstraklasie
25 - tyle spalonych w 2. kolejce odgwizdali sędziowie
11 - tyle minut zajęło Piastowi Gliwice strzelenie dwóch goli Pogoni Szczecin. To póki co najlepszy wynik tego sezonu
6 - tyle strzałów w 2. kolejce zatrzymało się na słupkach lub poprzeczkach
4 - zawodników strzelało w obu kolejkach tego sezonu (Flavio Paixao, Piotr Celeban, Ivan Jukić, Filip Starzyński)
3 - tyle drużyn nie zdobyło jeszcze ani jednego punktu w tym sezonie (Zagłębie Sosnowiec, Pogoń Szczecin, Cracovia)
SERIE TRWAJĄCE:
87 - meczów z rzędu Piotra Celebana rozegranych od 1. do 90. minuty
19 - meczów z rzędu Lecha Poznań u siebie bez bezbramkowego remisu
13 - meczów z rzędu Śląska Wrocław z minimum jednym strzelonym golem
11 - meczów wyjazdowych Wisły Płock z rzędu z minimum jednym strzelonym golem
6 - zwycięstwo z rzędu KGHM Zagłębia Lubin nad Zagłębiem Sosnowiec u siebie
3 - kolejki z rzędu Flavio Paixao z minimum jednym strzelonym golem
WYNIKI MECZÓW 2. KOLEJKI:
Lechia Gdańsk 1:1 Śląsk Wrocław
Wisła Kraków 2:1 Miedź Legnica
KGHM Zagłębie Lubin 2:1 Zagłębie Sosnowiec
Korona Kielce 1:2 Legia Warszawa
Górnik Zabrze 1:1 Wisła Płock
Arka Gdynia 0:2 Jagiellonia Białystok
Lech Poznań 2:0 Cracovia
Pogoń Szczecin 0:2 Piast Gliwice