

Zaledwie czterdzieści sekund upłynęło od wejścia na boisko Łukasza Wolsztyńskiego do strzelenia przez niego gola w spotkaniu 11. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Napastnik Stali Mielec ustanowił najlepszy wynik tego sezonu w lidze.
W pierwszej minucie doliczonego czasu II połowy Łukasz Wolsztyński zmienił w ekipie Stali Mielec Macieja Domańskiego. Już w premierowym kontakcie z piłką, po czterdziestu sekundach przebywania na boisku pokonał on bramkarza przeciwników, dając swojej drużynie zwycięstwo 2:1 nad Lechią Gdańsk. To najszybciej strzelony gol w tym sezonie od pojawienia się na boisku w tym sezonie, wliczając zarówno rezerwowych (Luka Zahovic z Górnika Zabrze przeciwko Pogoni Szczecin - 118 sekund), jak też zawodników podstawowego składu (Simeon Petrow ze Śląska Wrocław przeciwko Cracovii - 108 sekund).
Sam Łukasz Wolsztyński wszystkie swoje trzy gole dla Stali Mielec w Ekstraklasie strzelił po wejściu z ławki rezerwowych, po 85. minucie gry. W tym przedziale czasowym mieszczą się też jego cztery z sześciu ostatnich bramek w tej lidze (jedna dla Górnika Zabrze). Sześć kolejnych trafień uzyskał zaś w II połowach (też: 8 z 9 ostatnich goli i 8 z 10 w całej karierze w najwyższej lidze).