

Mecz ten zacznie się od potyczki duetu beniaminków - Miedzi Legnica i Korony Kielce. Z kolei każdy z uczestników następnych starć (Pogoń Szczecin, Lech Poznań, Raków Częstochowa, Legia Warszawa) w trzech ostatnich sezonach zdobył po dwa medale.
MIEDŹ LEGNICA - KORONA KIELCE
Dwóch beniaminków sezonu 2022/2023 stanie do rywalizacji w pierwszym niedzielnym spotkaniu 9. kolejki. Choć poprzednią edycję, na zapleczu PKO Bank Polski Ekstraklasy, wygrała Miedź Legnica, a Korona Kielce swą przepustkę wywalczyła dopiero po barażach, to dziś w dużo lepszej sytuacji są Złocisto-Krwiści. Miedzianka jest przedostatnia w tabeli z identycznym dorobkiem punktowym co "czerwona latarnia (4 punkty). Dorobek zespołu Leszka Ojrzyńskiego jest o 150% lepszy. Obie ekipy natomiast swoje jedyne remisy w bieżących rozgrywkach zanotowały... w 1. kolejce.
To, co ich łączy to też fakt posiadania wyrazistej postaci w ataku. Bartosz Śpiączka strzelił 4 z 9 goli Korony Kielce (44,4%). W swojej ekipie po 8 kolejkach lepiej pod tym względem lepiej prezentował się tylko dorobek Adama Zrelaka w Warcie Poznań (50%). Z kolei Olaf Kobacki z Miedzi Legnica na razie tylko raz wpisał się na listę strzelców. Do tego jednak zaliczył także dwie asysty. To oznacza, że młodzieżowiec ten miał kluczowy udział w 42,9% akcji bramkowych swego klubu.
WARTO WIEDZIEĆ:
POGOŃ SZCZECIN - LECH POZNAŃ
Brązowi i złoci medaliści sezonu 2021/2022. Rywalizacja między nimi ma jednak ma też pokaźny ładunek emocjonalny związany z wymiarem historycznym i regionalnym. Sam bilans potwierdza też dużą zaciekłość w tych zmaganiach. Oscyluje on wszakże wokół remisu. Obie drużyny wygrały w owych starciach po 27 razy. W 26 potyczkach nie udało się natomiast wyłonić triumfatora. Pogoń Szczecin właśnie w meczach z Lechem Poznań odniosła najwięcej zwycięstw w swych występach w elicie. Ten sezon lepiej zaczęli Portowcy. Są jedną z trzech ekip ze średnią przynajmniej 2 punktów/mecz. Ani razu też nie przegrali u siebie. Kolejorz przyjeżdża jednak uskrzydlony serią trzech zwycięstw bez straty bramki. W dodatku on z kolei jeszcze nie poniósł porażki w wyjazdowej potyczce.
Wcale nie byłoby dziwne, gdyby mecz ten przyniósł bramki zza pola karnego. Ex aequo z Wisłą Płock dwójka dzisiejszych rywali przewodzi bowiem klasyfikacji ekip z największą liczbą takich goli (po 4). Dla drużyny Johna van den Broma to dokładnie połowa całego dorobku trafień z tej edycji zmagań. Jego zawodnicy pokonywali bramkarzy przeciwników po próbach spoza "szesnastki" w każdym z trzech poprzednich starć. W Pogoni Szczecin z kolei Damian Dąbrowski trafiał do siatki rywali z tak dużej odległości w 2 z 3 ostatnich meczów. Oba zespoły zaś jeszcze nie zdobyły bramki głową.
WARTO WIEDZIEĆ:
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - LEGIA WARSZAWA
Raz w sezonie 2021/2022 Raków Częstochowa przegrał różnicą większą niż dwie bramki. W 2. kolejce w rozmiarze 3:0 pokonała go Jagiellonia Białystok. W następnych jedenastu starciach wicemistrzowie Polski jednak już nie przegrali. Punkt z pokaźną porażką w edycji 2022/2023 mają już odhaczony po zeszłotygodniowej wizycie na stadionie Cracovii. Teraz pojawia się pytanie, czy zawodnicy Marka Papszuna nawiążą do tej serii z minionej kampanii? Akurat z Legią Warszawa na 14 potyczek w elicie wygrali tylko raz i to w dodatku na wyjeździe. W każdym spotkaniu z Wojskowymi tracili też minimum jedną bramkę. Za to as atutowy Rakowa, Ivan Lopez, potrafił trzy razy skierować piłkę do siatki w dwóch poprzednich starciach ze stołecznym zespołem. Wszystkie te gole zostały strzelone... bezpośrednio po stałych fragmentach gry (1x rzut wolny, 2x rzut karny).
Dziś Legia Warszawa znajduje się wyżej w tabeli PKO Bank Polski Ekstraklasy niż jej bezpośredni przeciwnik z niedzieli. Po ośmiu kolejkach ma identyczną liczbę punktów co lider. W pięciu ostatnich meczach zawodnicy Kosty Runjaicia wywalczyli 13 na 15 możliwych punktów. Mają także najwięcej zwycięstw (5, tyle samo: Pogoń Szczecin i Wisła Płock), meczów bez porażki (7, tyle samo: Wisła Płock) i spotkań z czystym kontem (4, tyle samo: Cracovia).
WARTO WIEDZIEĆ: