

W sobotę zostaną rozegrane cztery spotkania PKO Bank Polski Ekstraklasy. Dwa pierwsze (Warta Poznań - Piast Gliwice i Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok) wyglądają bardzo kontrastowo. Po nich w meczu przyjaźni zmierzą się Cracovia i Lech Poznań. Dzień zakończy zaś pierwsze od
Patrząc na liczbę goli, jaka pada w meczach z udziałem obu drużyn, trudno się spodziewać obfitych bramkowych łowów. Piast Gliwice ma najmniej straconych bramek (10, tyle samo: Śląsk Wrocław), ale też równie rzadko trafia. Stąd w jego spotkaniach odnotowano najmniej trafień (średnio raz na 54 minuty gry). Rywalizował on w czterech z sześciu meczów w tym sezonie zakończonych wynikiem 0:0. W przypadku Warty Poznań jest nieznacznie lepiej (średnio gol w jej meczu pada raz na 43,2 minuty). Ani razu w czterech poprzednich starciach Zielonych żaden z zespołów nie przebił natomiast pułapu jednej zdobytej bramki (1:0 z PGE FKS Stalą Mielec, 1:1 z Koroną Kielce, 0:1 ze Śląskiem Wrocław i 0:1 z KGHM Zagłębiem Lubin). W dwóch ostatnich spotkaniach ekipy Dawida Szulczka do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis. Te drużyny wiedzą jak ujarzmić zapędy ofensywy przeciwników. Konkurenci Warciarzy w siedmiu starciach poprzedzających tę konfrontację wypracowali niezbyt okazałą średnią 2,29 strzału celnego na mecz. Z kolei Piast legitymuje się najniższą średnią xG przeciwnika w całej edycji zmagań - 0,65/mecz, a w trzech ostatnich meczach nawet 0,46/mecz).
WARTO WIEDZIEĆ:
Jeśli Warta Poznań wygrywa w tym sezonie to zawsze bez straty gola (2x 2:0, 1x 1:0)
Piast Gliwice stracił 1 gola w 71 ostatnich meczach w pierwszych kwadransach (39 meczów z rzędu bez gola straconego w pierwszych kwadransach)
Więcej informacji: tutaj
W kontraście do bazujących na szczelnych liniach defensywnych uczestników pierwszego sobotniego starcia, tu do rywalizacji stają dwie ekipy znakomicie usposobione w ofensywie. Sześć ostatnich meczów przyniosło Pogoni Szczecin łącznie 19 goli strzelonych (średnio 3,17/mecz), w tym 11 w trzech poprzednich starciach na swoim terenie (średnio 3,67/mecz). Jagiellonia Białystok w tym samym okresie pokonała bramkarzy rywali 17 razy (2,83/mecz), ale w 3 ostatnich potyczkach zawsze zaś uzyskiwała przynajmniej trzy trafienia (razem: 10, średnio 3,33/mecz). W ogóle to właśnie zespół Adriana Siemieńca legitymuje się najwyższą liczbą goli (29) po 12 kolejkach w Ekstraklasie od Legii Warszawa 2013/2014 (30). Te drużyny przodują też w celnych strzałach. Właśnie one oddały ich bowiem najwięcej (59, tyle samo: Legia). Portowcy z 31 ostatnich prób posłanych w światło bramki zdobyli 17 bramek (54,8%). Duma Podlasia potrzebowała do tego trzech strzałów więcej (50%). W całym sezonie nikt natomiast nie może się z nią równać stopniem konwersji. Aż 49,2% jej strzałów celnych wpadło w sieci przeciwników. Również jeśli chodzi o zamianę strzałów niezablokowanych na bramki jest najlepsza (25,2%).
WARTO WIEDZIEĆ:
Pogoń Szczecin ma najwięcej wykonywanych rzutów rożnych (84)
Jagiellonia Białystok ma najwięcej goli strzelonych lewą nogą (18)
Więcej informacji: tutaj
W zeszłym tygodniu Jacek Zieliński spotkał się po drugiej stronie ze swoim byłym kolegą ze Stali Stalowa Wola, a zarazem podopiecznym z Tłoków Gorzyce - Tomaszem Tułaczem. Tym razem poziom sentymentów jeszcze wzrośnie, bo na celowniku doświadczonego szkoleniowca znajdzie się jego dawny klub - Lech Poznań. Prowadził go w 40 spotkaniach Ekstraklasy w latach 2009-2010, z których 22 wygrał, 10 zremisował, a w 8 poniósł porażki. W składzie grali wtedy między innymi: Robert Lewandowski, Manuel Arboleda, Bartosz Bosacki, Sławomir Peszko, czy Semir Stilić. Najważniejszym efektem tej współpracy było mistrzostwo Polski 2009/2010 oraz awans do fazy grupowej Ligi Europy UEFA 2010/2011. Dziś będzie musiał zmontować solidną defensywę przeciwko wściekłym atakom Kolejorza. Zagrożenie może tu przyjść z każdej strony. Lech Poznań ma najwięcej zawodników z minimum 4 golami strzelonymi. Grono to tworzą: Mikael Ishak (4 gole i 2 asysty w 3 ostatnich meczach), Adriel Ba Loua (3 gole + 1 asysta w 4 ostatnich meczach), Kristoffer Velde (2 gole + 3 asysty w 5 ostatnich meczach) oraz Filip Marchwiński (najwięcej goli z młodzieżowców - 5). Nic dziwnego, że z takimi armatami poznański zespół legitymuje się średnią 2,08 bramki zdobytej na mecz. Za trzy ostatnie starcia współczynnik ten wynosi zaś nawet 3,33 bramki.
WARTO WIEDZIEĆ:
Cracovia nie przegrała 6 z 7 ostatnich meczów z Lechem Poznań u siebie
Lech Poznań strzelił 7 goli z 10 ostatnich strzałów celnych
Więcej informacji: tutaj
Dziś nastąpi powrót ekstraklasowej piłki na Stadion Śląski. Słynny "Kocioł Czarownic" gościł u siebie tak ikoniczne mecze dla historii rodzimego futbolu jak Polska 2:0 Anglia (1973 rok), Polska 4:1 Holandia (1975 rok), Polska 3:0 Norwegia (2001 rok), Polska 2:1 Portugalia (2006 rok), czy półfinał Pucharu Zdobywców Pucharów z 1970 roku - Górnik Zabrze 2:2 AS Roma. Spotkanie najwyższej ligi rozegrano tam poprzednio zaś w maju 2009 roku. Wówczas Ruch Chorzów pokonał 2:0 ŁKS Łódź. Po czternastu latach nowy rozdział otworzy starcie Niebieskich z liderem tabeli - Śląskiem Wrocław. Zespół Jacka Magiery w dziewięciu ostatnich meczach zdobył aż dwadzieścia pięć z dwudziestu siedmiu możliwych punktów! Legitymuje się też serią szesnastu spotkań z rzędu z golem, co stanowi jego rekord w elicie. Gospodarze natomiast w tym sezonie wygrywają najrzadziej w stawce. Dotychczas zdarzyło się to jeden raz.
WARTO WIEDZIEĆ:
Ruch Chorzów 4 ostatnie gole strzelił po 60. minucie gry
Śląsk Wrocław ma najwięcej goli strzelonych po 75. minucie (9)
Więcej informacji: tutaj