

POSTAWA:
W zeszłym sezonie w przerwie zimowej Górnik Zabrze znajdował się na trzeciej pozycji. Dziś jest dwanaście lokat niżej. To największy spadek w skali całej ligi, porównując te dwa okresy. Sytuacja jednak nie jest katastrofalna, bo do bezpiecznej lokaty ekipa Marcina Brosza traci tylko jeden punkt, do górnej połowy tabeli - dwanaście. Najlepsze określenie dla ich postawy to "gra w kratkę". Od 10. kolejki punkty zdobywali w co drugim meczu. Górnik w sumie wprawdzie wygrał tylko trzy razy, ale jego pozycję uratowały liczne remisy. Właśnie zabrzanie, ex aequo z Wisłą Płock, najczęściej dzielili się punktami z rywalami (ośmiokrotnie). Na ich stadionie w ten sposób skończyło się zaś aż 60% meczów (6 z 10). W tym czasie jednak, o dziwo, nie przyplątał im się żaden wynik 0:0. Na koncie mają już 32 mecze z rzędu w których padały bramki. To najdłuższa obecnie seria w lidze. Ich dziesięć ostatnich meczów w 2018 roku zawsze przynosiło co najmniej dwie bramki. W roli gospodarzy wygrali najmniej spotkań z całej stawki (1), w gościach ten rezultat jest dwa razy lepszy. Tylko Legia Warszawa i KGHM Zagłębie Lubin oprócz nich odnieśli więcej zwycięstw na wyjeździe niż u siebie.

ATUTY
+ Młodzież wprowdzana do składu tej ekipy charakteryzuje się dużą walecznością i nieustępliwością, określanymi modnie przez komentatorów wysoko rozwiniętymi "cechami wolicjonalnymi". Ciężko jest wygrać z Górnikiem Zabrze w powietrzu. To właśnie ta drużyna najczęściej zwycięża w takich pojedynkach z rywalami (średnio - 34/mecz) w całej lidze i najczęściej także je toczy (średnio - 61/mecz). Pod względem wygranych w pojedynkach ogółem ustępuje zaś tylko Koronie Kielce (97-101/mecz).
+ Wespół z kielczanami zespół Marcina Brosza przewodzi też w próbach odbioru (39/mecz), samodzielnie zaś w przejęciach piłki (57/mecz), odzyskanych piłkach (83/mecz) oraz odzyskanych piłkach na połowie przeciwnika (30/mecz). Najrzadziej z kolei powalają ich faule przeciwników (średnio - 13/mecz).
+ Górnik ponadto jest wyraźnie najlepszy w średnim dystansie pokonywanym w meczu. W każdym starciu jego zawodnicy łącznie przemierzają 117,57 km. To o 2,68 km więcej niż druga w zestawieniu Pogoń Szczecin.
Od pokoleń, od lat, albo od poprzedniego sezonu. Z okazji 70-lecia klubu, wszyscy kibice @GornikZabrzeSSA mieli jedno wspólne życzenie... ????https://t.co/13m3TsLuDq pic.twitter.com/1H7ppxFNTI
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 19 grudnia 2018
DO POPRAWY
- Drużyna została mocno przebudowana w przerwie między sezonami. Do rozgrywek przystąpiła w składzie z dwwoma graczami urodzonymi przed 1990 rokiem, siedmioma w przedziale 1990-1995 i aż siedemnastoma w 1996 roku i młodszych! W obronie często Marcin Brosz stawiał - choć nie równocześnie - na Adriana Gryszkiewicza (1999), Kacpra Michalskiego (2000), Daniela Liszkę (2000), Przemysława Wiśniewskiego (1999). Na ich tle Paweł Bochniewicz (1996), a zwłaszcza Michał Koj (1993) wyglądali jak weterani ligowych bojów. Młodzieży brakowało więc "chłodnej głowy". Niedoświadczona grupa siłą rzeczy zaliczyła kilka "błędów młodości". Wygrali choćby tylko dwa z siedmiu spotkań w których strzelili gola jako pierwsi. Aż trzy razy przytrafiły im się mecze w których stracili powyżej 3 bramek.
- Szczególny czas rozprężenia przychodził między 46., a 60. minutą, gdy piłka wpadła do ich siatki aż 10 razy, co jest najgorszym wynikiem w lidze. Nie najlepiej Górnik wchodził też w mecze. W I połowie zanotował najgorszy bilans bramkowy z całej stawki (-7, tyle samo: Cracovia i Zagłębie Sosnowiec). Zdecydowanie najczęściej traci także gole z dystansu (9).
- Przesłanką zmiany stylu gry Górnika Zabrze jest także wyraźny spadek liczby goli strzelonych po rzutach rożnych. Z lidera tej klasyfikacji w zeszłym sezonie stali się dopiero szóstą drużyną. Nic w tym dziwnego skoro najrzadziej wykonuje kornery (średnio - 4,4/mecz).
- Gracze z Zabrza najczęściej w lidze tracą piłkę (80/mecz), również na własnej połowie (16/mecz, tyle samo: Jagiellonia Białystok). Górnik najrzadziej wymienia się też podaniami (396) i najrzadziej docierają one do celu (296). Zajmuje również ostatnią lokatę wspólnie z Zagłębiem Sosnowiec pod względem dośrodkowań w spotkaniu (11)
LIDERZY
W drugim sezonie z rzędu w przerwie zimowej na czele klasyfikacji strzelców figuruje Igor Angulo. Zawodnik ten łącznie w tych dwóch edycjach już 35 razy trafił do siatek przeciwników. To póki co najlepszy rezultat w stawce. Dzięki temu stał się już najskuteczniejszym Hiszpanem w historii Ekstraklasy. Jako jedyny gracz w bieżących rozgrywkach jest też autorem ponad połowy goli swego klubu (52,2%). Poza współliderowaniem klasyfikacji strzelców, plasuje się również na drugim miejscu w punktacji kanadyjskiej (ex aequo z Flavio Paixao i Zdenkiem Ondraskiem). Oddał on też najwięcej strzałów (63) oraz strzałów celnych (30, ex aequo z Petterim Forsellem) i najczęściej łapano go na spalonym (26). Z pozostałych zawodników ważnym ogniwem pozostaje Odkrycie Sezonu 2017/2018 - Szymon Żurkowski. W TOP-10 zawodników z największym pokonanym dystansem w meczu znajdują się aż trzy jego rezultaty (2., 6., 9.). Jako jedyny w stawce miał aż cztery spotkania z dystansem powyżej 12,75 km. Posiada do tego w swym dorobku najwięcej wygranych pojedynków w lidze (186). Obrońca Dani Suarez zanotował z kolei najwięcej wygranych starć w powietrzu (103), a Paweł Bochniewicz przoduje w nabywaniu piłki (210), czyli przejęciu po którym można rozpocząć atak. Ci dwaj gracze są też na podium w przejęciach piłki (2. i 3. miejsce). Cała czwórka występowała w Górniku już w poprzednich rozgrywkach.
Jak nie na urodziny, to może na Boże Narodzenie? ???? @GornikZabrzeSSA, pocieszcie dziewczynę! pic.twitter.com/qQ8uIwruWP
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 26 grudnia 2018
NADZIEJE
Górnik Zabrze postanowił zasilić szeregi swego zespołu nieco bardziej doświadczonymi graczami niż dotychczas posiadanymi w kadrze. Pozyskano już dwukrotnego mistrza Białorusi, Gruzina Waleriana Gwilię, który z reprezentacją swego kraju w minionym roku wygrał zmagania grupowe Dywizji D Ligi Narodów. Od 2017 roku jest on podstawowym graczem swego zespołu narodowego na środku pomocy. Rozegrał w nim już dziewiętnaście spotkań. Na bramce konkurencję wzmocni dobiegający "trzydziestki", Martin Chudy, świętujący w zeszłym sezonie mistrzostwo Słowacji. Będzie on już siódmym golkiperem w obecnych kadrach klubów Ekstraklasy z tego kraju. Ekipę zasili też posiadający 175 meczów w Ekstraklasie Mateusz Matras.
SPARINGI
Anagennisi Deryneia (Cypr) 8:0
Spartak Moskwa U-21 (Rosja)
FK Teplice (Czechy)
FK Cukaricki Belgrad U-21 (Serbia)
FK Cukaricki Belgrad (Serbia)
Omonia Nikozja U-21 (Cypr)
RUNDA ZASADNICZA
Większość, bo sześć z dziesięciu spotkań, Górnik Zabrze rozegra w pozostałej części rundy zasadniczej z drużynami plasującymi się obecnie w górnej połowie tabeli. W tym z trójką medalistów dwóch ostatnich sezonów: Jagiellonią Białystok i Lechem Poznań (na wyjeździe) oraz z Legią Warszawa (u siebie). Ich kalendarz zawiera też Derby Śląska z Piastem Gliwice. Tę część sezonu zakończą zaś starciem z bezpośrednim sąsiadem w tabeli - Śląskiem Wrocław.
Wisła Kraków (d)
Pogoń Szczecin (w)
Zagłębie Sosnowiec (d)
Jagiellonia Białystok (w)
Piast Gliwice (d)
Lech Poznań (w)
Cracovia (d)
KGHM Zagłębie Lubin (w)
Legia Warszawa (d)
Śląsk Wrocław (w)