

Aż jedenaście lokat wyżej niż w przerwie zimowej 2017/2018 znajduje się Pogoń Szczecin. Z outsidera ligowej tabeli przed rokiem przeistoczyła się w piąty zespół rozgrywek z zaledwie dwupunktową stratą do podium. Taką metamorfozę przeszła zresztą już drugi raz w ciągu ostatnich dw
POSTAWA
Jeden z najdziwniejszych przypadków ostatnich lat w Ekstraklasie. Do 8. kolejki Pogoń Szczecin plasowała się na przedostatniej pozycji z dorobkiem czterech punktów i zerem w rubryce zwycięstw. W kolejnych dwunastu spotkaniach wygrała natomiast aż dziewięciokrotnie, dzięki czemu dziś jest już piąta ze stratą ledwie dwóch punktów do podium! Nikt w tym okresie nie zdobył więcej punktów od niej (27) i nie wygrywał częściej. Jednocześnie w żadnym z tych spotkań nie padł remis, co oznacza, że aktualnie to Portowcy legitymują się najdłuższą serią bez takiego rozstrzygnięcia. W przekroju całych rozgrywek zespół ze Szczecina przewodzi pod względem największej liczby zwycięstw w roli gospodarza (7, tyle samo: Lechia Gdańsk). Zajmują także drugie miejsce w zdobytych punktach na własnym boisku (23), strzelonych golach (20) oraz bilansie bramkowym (+10). Obecnie mają na koncie siedem wygranych z rzędu na własnym obiekcie. Wyraźnie gorzej Pogoń wypadła na wyjazdach, gdzie wygrała ledwie dwukrotnie i ma aż pięć porażek. Strzeliła też najmniej goli z całej stawki (8). W sumie u siebie zanotowała dwanaście trafień więcej niż na wyjazdach. To największa różnica na korzyść meczów domowych w lidze.

ATUTY
+ Żaden zespół nie strzela na bramkę rywali tak często jak Pogoń Szczecin. Średnio w ciągu jednego meczu oddaje 15,2 strzału. Pod względem prób wykonywanych z pola karnego jest trzecia z wynikiem 7,8 strzału na spotkanie. Ma też czwarty najwyższy wynik w golach strzelonych spoza "szesnastki" (7). Pogoń Szczecin króluje między 60., a 75. minutą. W tym czasie aż dziewięć razy pokonała bramkarzy przeciwników. To najwyższy wynik w całej lidze (ex aequo z Piastem Gliwice) i czwarty najlepszy w jednym z kwadransów.
+ Za to akurat w defensywie lepiej Pogoń czuje się w I połowach. Wtedy rywale potrafili pokonać ją tylko ośmiokrotnie, co jest drugim najniższym wynikiem za Lechią Gdańsk. To tylko 33% jej straconych bramek. Takim współczynnikiem nie może pochwalić się żaden z innych zespołów. Drugi atut Pogoni w fazie obronnej stanowi umiejętność skutecznego przeciwstawiania się strzałom z dystansu. Jako jedyny klub w ten sposób nie straciła gola. Ponadto wyłącznie dwa pierwsze zespoły w tabeli ligowej lepiej od niej bronią się przy szybkich atakach rywali. Tak Pogoń Szczecin straciła zaledwie dwa gole.
+ Znakomicie funkcjonuje w Pogoni Szczecin środek pola. Są jedynym zespołem, który po akcjach prowadzonych w centralnym sektorze zdobył ponad połowę swoich bramek z gry. Wynik ten wynosi 63%, co przekłada się na dziesięć trafień. Sumarycznie ustępują pod tym względem miejsca tylko Jagiellonii Białystok. I to przy jednym z niższych rezultatów przeprowadzanych ataków w tym sektorze (20/mecz). Co czterdziesta ich akcja ofensywna tam przynosi więc gola, co piąta kończy się zaś strzałem! Pod tym względem nikt nie może się z nimi równać. Z kolei rywale przez tę strefę zdołali się przedrzeć ze skutkiem bramkowym zaledwie czterokrotnie (4. najniższy rezultat). Portowcy przeprowadzają też ze wszystkich najwięcej ataków lewą flanką (37/mecz), ale tam już nie są tak skuteczni. Wygrywają również dość dużo pojedynków w ataku (45%, 4. miejsce).
+ Ma trzecie najkrótsze podania (średnio - 18,7 m), choć w akcjach zakończonych bramką wymienia się piłką średnio 3,3 razy, co jest najniższym rezultatem w stawce. Notuje 60% celnych podań kluczowych (drugi wynik za Miedzią Legnica). Jedynie Lech Poznań dośrodkowuje z więksżą celnością od nich (28%). Okupuje też trzeci stopień podium w udanych zwodach (16/mecz).
+ Są na trzecim miejscu zarówno pod względem wywalczonych karnych (5), jak i wykorzystanych (4, ex aequo z Arką Gdynia). Najniższy stopień podium zajmują także w golach po stałych fragmentach gry (12, tyle samo: Arka Gdynia i KGHM Zagłębie Lubin) oraz golach strzelonych po rozegraniu rzutów wolnych (4). Tylko Piastowi Gliwice ustępują w liczbie wywalczonych rzutów rożnych (6/mecz). Są też najlepsi w liczbie dośrodkowań po stałych fragmentach gry, które wieńczą strzały (2,7/mecz). W całej klasyfikacji tego elementu zajmują 3. miejsce (7,5 dośrodkowań/mecz). Nie prowokują natomiast zbyt wiele sytuacji ze stojącej piłki w przeciwną stronę. Popełniają bowiem tylko 6,4 faulu na własnej połowie, co jest czwartym najniższym rezultatem.
???? Kosta Runjaić drugi raz z rzędu Trenerem Miesiąca w LOTTO #Ekstraklasa! Gratulacje dla szkoleniowca @PogonSzczecin! ????
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 7 grudnia 2018
Więcej: https://t.co/jd5GMKImIl pic.twitter.com/PXGu3Xs1BY
DO POPRAWY
- Pogoń Szczecin najczęściej próbuje zaskoczyć rywali strzałami, ale też próby żadnej z drużyn nie mijają się z celem równie często co w przypadku Portowców. Średnio 6,5 raza w meczu nie trafiają one w bramkę rywali. Mają najniższy współczynnik - ex aequo z Piastem Gliwice - strzałów celnych. Ledwie 32% ich prób zmusza do wysiłku golkiperów rywali. Plasują się natomiast na drugim miejscu w strzałach w obramowanie bramki (0,4/mecz). Jedynie Lecha Poznań oraz Piasta Gliwice częściej są też w stanie zablokować rywale przy oddawaniu strzału (3,5/mecz).
- Pogoń Szczecin niezbyt często notuje też podania kluczowe. Średnio wykazuje się tylko dziewięcioma takimi zagraniami na mecz. Rzadziej od niej robią to tylko Arka Gdynia, Wisła Płock i Korona Kielce. A szkoda, bo skuteczność tych zagrań plasuje ją w TOP-2, mogliby więc stworzyć sobie zdecydowanie więcej sytuacji dzięki większej aktywności.
- Źle idzie jej także w pojedynkach. Toczy je dość często (182/mecz, 4. miejsce), ale już pod względem skuteczności (49%) jest na trzeciej pozycji od końca (razem z Lechem Poznań i Miedzią Legnica). Należy do grupy ledwie pięciu zespołów, które nie są w stanie wygrać co najmniej połowy takich starć. Tę samą pozycję zajmuje też pod względem skuteczności w obronie (54%, tyle samo: Miedź Legnica) oraz w pojedynkach na ziemi (49%, tyle samo Górnik Zabrze). Jedynie Miedź Legnica rzadziej niż Pogoń Szczecin (31/mecz) podejmuje próbę odbioru. Prawie najgorsza (ex aequo z Wisłą Kraków) jest też w udanych zagraniach w tym elemencie (17/mecz).
LIDERZY
Adam Buksa jest najwyżej sklasyfikowanym napastnikiem w tym sezonie w całej lidze według InStat Index. W ogólnym zestawieniu tego współczynnika zajmuje 6. pozycję - najlepszą w szeregach Portowców, choć nie jest nawet jej najlepszym snajperem. O jedno trafienie ustępuje środkowemu pomocnikowi, Kamilowi Drygasowi, zdobywcy siedmiu bramek (13.-15. miejsce) i zarazem 9. zawodnikowi ligi w stoczonych pojedynkach (404) oraz 6. w odbiorach (96). Młody napastnik za to przoduje w wewnętrznej klasyfikacji kanadyjskiej szczecinian. Z dorobkiem ośmiu punktów zajmuje 16. pozycję pod tym względem w całej LOTTO Ekstraklasie. Najczęściej strzały w szeregach Pogoni oddaje natomiast jeszcze inny gracz - Radosław Majewski (62 razy, 2. miejsce w lidze). Ten ostatni plasuje się także na 7. pozycji w liczbie podań w pole karne (126). Odkryciem sezonu stał się z kolei środkowy obrońca z rocznika 2000 - Sebastian Walukiewicz. Dwa razy mieścił się już w "11" kolejki, raz był nominowany do nagrody Piłkarza Miesiąca, trzy razy do Młodzieżowca Miesiąca. Legitymuje się 7. miejscem w liczbie stoczonych pojedynków w obronie (226), a 63% z nich rozstrzygnąl na swą korzyść. Pod względem nabywania piłki (przejęcia z możliwością rozpoczęcia ataku) zajmuje także 7. pozycję.
NADZIEJE
Walukiewicz podpisał już kontrakt z wystepującym w Serie A Cagliari. Najbliższe półrocze spędzi jednak jeszcze w Pogoni. To ważne wobec sporych zmian w defensywie. Szeregi Portowców opuścili wszak: jego partner z tej linii Lasza Dwali (do Ferencvarosu) i Sebastian Rudol (do Sepsi OSK Sfantu Gheorghe). Nowym defensorem został za to Jakub Bartkowski, który ostatnio występował w Wiśle Kraków. Brakuje mu już tylko 9 meczów do "100" spotkań w Ekstraklasie. Poza nim Portowcy jak na razie dokonali jeszcze dwóch wzmocnień, ściągając dwójkę obcokrajowców. Atak zasili napastnik fiński 21-letni Santeri Hostikka. W rodzimej lidze strzelił dotąd 11 goli w 87 meczach. Filigranowy Japończyk Jin Izumisawa, ściągnięty przez Portowcow na lewą pomoc, z miejsca zaś stanie się jednym z najniższym graczy rozgrywkach (165 cm). W dwóch najwyższych ligach Japonii zagrał już ponad 150 razy i strzelił 15 goli. Ma też na koncie udział w Azjatyckiej Lidze Mistrzów.
SPARINGI
FC Hermannstadt (Rumunia) 1:1
Dynamo Moskwa (Rosja) 1:3
Banik Ostrawa (Czechy) 0:1
Odense BK (Dania) 0:1
RUNDA ZASADNICZA
Z siedmiu rywali znajdujących się obecnie w górnej połowie tabeli Pogoń Szczecin nie zmierzy się w ostatnich dziesięciu meczach rundy zasadniczej tylko z Piastem Gliwice. Zacznie od wyjazdu do Gdańska na starcie z Lechią. W trzech z czterech ostatnich kolejek będzie zaś rywalizować z medalistami dwóch poprzednich sezonów: u siebie z Jagiellonią Białystok, na wyjazdach z Lechem Poznań oraz - w ostatnim meczu rundy zasadniczej - Legią Warszawa. Problematyczna z punktu widzenia obecnej statystyki Portowców jest także przewaga spotkań rozgrywanych poza swoim stadionem. U siebie zagrają czterokrotnie, w tym trzy razy z zespołami z miejsc 10.-13.
. @PogonSzczecin w @_Ekstraklasa_ 2018/19:
— Wojtek Bajak (@WoBaj) 26 listopada 2018
1.-8. kolejka: 0 zwycięstw - 4 remisy - 4 porażki; 4 punkty
9.-16. kolejka: 7 zwycięstw - 0 remisów - 1 porażka; 21 punktów.
Po 8. kolejce: 15. miejsce, 12 punktów straty do podium
Po 16. kolejce: 7. miejsce, 3 punkty straty do podium
Lechia Gdańsk (w)
Górnik Zabrze (d)
Korona Kielce (w)
Wisła Kraków (w)
KGHM Zagłębie Lubin (d)
Wisła Płock (w)
Jagiellonia Białystok (d)
Lech Poznań (w)
Arka Gdynia (d)
Legia Warszawa (w)