

POSTAWA:
Śląsk Wrocław plasuje się na razie tylko punkt nad strefą spadkową. Do ósmego miejsca, gwarantującego rywalizację w Grupie A, traci zaś w tym momencie aż jedenaście punktów. Pod względem największej liczby porażek wyprzedza go jedynie outsider - Zagłębie Sosnowiec (10-12). Problemy tej drużynie sprawia zwłaszcza gra na własnym stadionie. Tu wywalczyli zaledwie osiem punktów (najmniej w lidze) i zdobyli tylko dziewięć bramek (ex aequo z Cracovią najmniej). Na wyjeździe natomiast, podobnie jak u siebie, wygrali dwukrotnie, ale były to wyjątkowo widowiskowe triumfy. Zawodnicy z Wrocławia pokonali bowiem 4:0 Jagiellonię Białystok i 5:0 Miedź Legnica. Ten ostatni rezultat stanowił wyrównanie ich rekordu najwyższej wygranej w historii występów w Ekstraklasie poza swym obiektem. Na wyjazdach Śląsk ma zresztą dwa razy wiecej goli strzelonych niż na własnym boisku (18-9) w tym sezonie. Tylko Wisła Płock wyprzedza go pod względem skuteczności w gościach, ale zaledwie o jedno trafienie. W bieżących rozgrywkach zawsze kiedy Śląsk zwyciężał, jego zawodnicy zdobywali minimum trzy bramki. Rok zakończyli jednak passą siedmiu spotkań bez pełnej puli na koncie.

ATUTY
+ Śląsk Wrocław to jeden z czterech zespołów, który więcej goli strzelił w I niż w II połowach (14-13). Ich bilans bramkowy za tę część gry wynosi +3, co daje im piąte miejsce w stawce. W pierwszych kwadransach stracili z kolei tylko 2 gole - najmniej oprócz Lechii Gdańsk, Arki Gdynia i Piasta Gliwice.
+ Należą oni też do najrzadziej faulujących zespołów. Popełniają tylko 14,3 przewinienia na spotkanie, co stanowi czwarty wynik.
+ W ataku szczególnie groźna jest lewa flanka, którą przeprowadzają w meczu przeciętnie 33 akcje ofensywne. To drugi wynik po Pogoni Szczecin. W ogóle pod względem wyprowadzonych ataków zawodnicy z Dolnego Śląska ustępują wyłącznie Koronie Kielce (97:98). Dobrze wychodzą im szybkie ataki. W liczbie goli strzelonych w ten sposób są gorsi jedynie od Jagiellonii Białystok i Legii Warszawa (8-9).
+ Razem z trzema innymi klubami Śląsk zajmuje też drugą pozycję pod względem liczby celnych zagrań w pole karne (15/mecz) i trzecie miejsce w wygranych pojedynkach na ziemi (63/mecz)
DO POPRAWY
- Śląsk Wrocław więc stosunkowo często atakuje, jednak bardzo wiele tych akcji spełza na niczym, a to choćby ze względu na największą w lidze liczbę spalonych. Średnio zawodnicy tej drużyny dają się złapać w pułapkę ofsajdową aż trzy razy w trakcie meczu. Rekord pobili w starciu z Lechem Poznań. Trafili wtedy do siatki rywali dwukrotnie, ale oba gole były strzelone z nieprawidłowej pozycji. Łącznie zaś sędzia aż piętnaście razy wówczas wskazał spalonego dla klubu z Wrocławia!
- Zawodzi też skuteczność pod bramką przeciwnika. Śląsk notuje aż 0,6 strzału w meczu w słupki i poprzeczki. Pod tym względem nie może się z nimi równać żaden z rywali. W meczu z Lechią pięciokrotnie trafili w obramowanie bramki!
- Poza tym im większy upływ czasu tym gorzej wiedzie się wrocławianom w polu karnym rywala. Tylko Miedź Legnica strzeliła mniej goli od Śląska w II połowach (13). Wrocławianie mają w sumie też trzecie najniższe posiadanie piłki (48%, ex aequo z Lechią Gdańsk).
- Fatalnie wygląda także dyscyplina. Razem z KGHM Zagłębiem Lubin to właśnie zawodnicy tego zespołu najczęściej wylatywali z boiska za czerwone kartki (4 razy).
LIDERZY
Na dwóch wybitnych jednostkach - w skali całej ligi - spoczywała głównie odpowiedzialność za losy Śląska Wrocław w dotychczasowym przebiegu obecnego sezonu. Po pierwsze: Marcin Robak, czyli wicelider klasyfikacji strzelców, a zarazem siedemnasty najbardziej bramkostrzelny gracz w historii Ekstraklasy. Zajmuje też piąte miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej (12 pkt) oraz w zestawieniu zawodników najczęściej oddających strzały (55). Za poczynania w defensywie odpowiadał z kolei Piotr Celeban, któremu w trakcie sezonu stuknęło 100 meczów z rzędu rozegranych od początku do końca (zakończył tę serię na 103 spotkaniach). Tak się złożyło, że pierwszy strzelał gole w obu zwycięskich meczach wyjazdowych tego zespołu, drugi w obu zwycięskich meczach u siebie.
????????????
— LOTTO Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) 25 grudnia 2018
W tym roku nikt nie strzelił więcej goli w LOTTO #Ekstraklasa od Marcina Robaka! W międzyczasie napastnik @SlaskWroclawPl wszedł do Klubu 100 i awansował na 17. miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów! ????https://t.co/3lHbIC7DeC pic.twitter.com/TyV87uy4J7
NADZIEJE
Śląsk Wrocław to jedyny klub, który wymienił trenera w przerwie zimowej. Za tymczasowo pełniącego tę funkcję Pawła Barylskiego przyszedł Vitezslav Lavicka. W Czechach (ze Slovanem Liberec oraz Spartą Praga), a także w Australii (z Sydney FC) sięgał on po mistrzostwo kraju. Dwukrotnie był też wyróżniony tytułem czeskiego trenera roku (2006, 2016). Nic dziwnego, wszak... jego imię oznacza "sławiący zwycięstwo". Zespół zasilił także Krzysztof Mączyński, defensywny środkowy pomocnik, ćwierćfinalista Mistrzostw Europy oraz mistrz Polski, który w barwach Legii Warszawa, Wisły Kraków i Górnika Zabrze rozegrał 166 meczów w Ekstraklasie. Na prawą flankę w drugiej linii ściągnięty został zaś gwiazdor ligi armeńskiej, Zambijczyk Lubambo Musonda. Do reprezentacji swego kraju powołano go pierwszy raz jako siedemnastolatka. Brał z nią udział w Pucharze Narodów Afryki 2015.
SPARINGI
Chrobry Głogów (I liga) 3:1
Odra Opole (I liga) 2:1
Dinamo Zagrzeb (Chorwacja) 0:2
FC Pohang Steelers (Korea Południowa)
Szachtior Soligorsk (Białoruś)
SFC Opava (Czechy)
RUNDA ZASADNICZA
W rundzie zasadniczej czekają ich jeszcze podwójne derby regionu: z KGHM Zagłębiem Lubin oraz Miedzią Legnica. Oba te spotkania wrocławianie rozegrają u siebie. Okres po przerwie zimowej rozpoczną zaś od starcia z outsiderem z Sosnsowca. Ten mecz może pomóc im zwiększyć przewagę nad zespołem z ostatniej pozycji. Tę część rozgrywek zakończą natomiast rywalizacją z bezpośrednim sąsiadem w tabeli - Górnikiem Zabrze.
Zagłębie Sosnowiec (d)
Wisła Kraków (w)
KGHM Zagłębie Lubin (d)
Piast Gliwice (w)
Jagiellonia Białystok (d)
Legia Warszawa (w)
Arka Gdynia (w)
Miedź Legnica (d)
Wisła Płock (w)
Górnik Zabrze (d)