

Poniedziałkowe spotkanie 27. kolejki między Wisłą Płock, a Koroną Kielce zapowiadało się na... siedlisko indywidualnych jubileuszów. Jakub Rzeźniczak mógł bowiem zagrać wtedy już swój 300. mecz w najwyższej polskiej lidze, Dominik Furman i Michal Papadopulos - 200., a Jarosław Fo
Michał Matyas w sierpniu 1939 roku legitymował się sumą 99 goli strzelonych w Ekstraklasie. Na dobicie do trzycyfrowego wyniku z powodu wybuchu II Wojny Światowej przyszło mu jednak czekać niemal... dziewięć lat! Teraz w cierpliwość z powodu zagrożenia epidemicznego muszą uzbroić się z kolei Jakub Rzeźniczak, Dominik Furman, Jarosław Fojut oraz Michal Papadopulos. Rozgrywki Ekstraklasy zostały bowiem zawieszone do końca marca.
???? Ekstraklasa S.A. nie planuje wznowienia rozgrywek do końca marca 2020 roku.
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) March 13, 2020
DWIE ÓSEMKI W KLUBIE?
Już drugi raz w ostatnim czasie Jakubowi Rzeźniczakowi uciekła przepustka do Klubu 300, zrzeszającego zawodników z tak pokaźną liczbą występów w Ekstraklasie. W swoim 299. meczu rozegranym w pierwszy marcowy wtorek dostał bowiem żółtą kartkę. A że było to już jego czwarte takie ostrzeżenie, przyszło mu pauzować w poprzednim starciu Nafciarzy.
Póki co Klub 300 liczy osiemdziesięciu siedmiu członków. Taka liczba utrzymuje się już od czternastu miesięcy, kiedy to dołączył do niego Mariusz Pawelec. Seria siedmiu lat z rzędu w których minimum jeden zawodnik zasilał zaszczytne grono zakończyła się bowiem w 2019 roku. Choć nadzieją na jej przedłużenie był właśnie Jakub Rzeźniczak. Gdy latem zameldował się w Wiśle Płock jego konto wskazywało bowiem już 285 spotkań w elicie. Wystarczyło więc, aby przed przerwą zimową zaliczył występ w piętnastu z dwudziestu spotkań. Obrońca Nafciarzy po 13. kolejce zachorował jednak na zapelenie opon mózgowych i stało się jasne, że jubileusz przypadnie dopiero na 2020 rok.
250. mecz w Ekstraklasie rozgrywa dziś strzelec gola w poprzednim meczu #LEGWIS - Jakub Rzeźniczak.
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) August 9, 2015
Gratulacje! pic.twitter.com/XP5o8fVst8
Kiedy już uda się wznowić rozgrywki, Jakub Rzeźniczak, może zostać drugim zawodnikiem z rocznika 1986 w Klubie 300 po Mariuszu Pawelcu. Po raz drugi w historii taki jubileusz spotka też zawodnika Wisły Płock. Wcześniej stało się to udziałem Dariusza Romuzgi - 19 kwietnia 2006 roku, kiedy Nafciarze mierzyli się z KGHM Zagłębiem Lubin (0:2). Poza nim występy w ekipie z Płocka z zawodników z ponad 300 spotkaniami w Ekstraklasie mają jeszcze sklasyfikowany na 5. pozycji na liście wszech czasów - Dariusz Gęsior, Marek Saganowski (66. miejsce), a także obecny... szkoleniowiec tej drużyny - Radosław Sobolewski (14. miejsce)! W trwającym sezonie był już zaś duet, a nawet tercet, złożony z graczy i trenerów z prawem obecności w Klubie 300. Tworzyli go dwaj weterani Rafał Boguski, Paweł Brożek oraz ich ówczesny sternik Maciej Stolarczyk w Wiśle Kraków.
SIEDEMNASTY W XXI WIEKU
Jakub Rzeźniczak może zostać również siedemnastym zawodnikiem z co najmniej 300 występami w Ekstraklasie w samym XXI wieku. Przed nim dokonali tego już: Łukasz Surma (435 meczów), Łukasz Madej (399), Marek Zieńczuk (387), Paweł Brożek (374), Łukasz Trałka (371), Arkadiusz Głowacki (344), Piotr Celeban (343), Marcin Malinowski (342), Tomasz Jodłowiec, Rafał Murawski (obaj po 340), Rafał Boguski (335), Sebastian Mila (318), Radosław Sobolewski (315), Rafał Grzyb (313), Mariusz Pawelec (309) i Marek Sokołowski (307).
Dziesięciu z nich debiutowało w najwyższej polskiej lidze już w obecnym stuleciu. Rzeźniczak posiada więc szansę na otwarcie drugiej "dziesiątki" w tej grupie graczy. Jego premierowy występ miał bowiem jeszcze miejsce w 2003 roku. Z aktualnych piłkarzy tego szczebla wcześniej od niego rozpoczęli swój ekstraklasowy rozdział tylko Marcin Wasilewski, Paweł Brożek i Sławomir Peszko.
Po Rzeźniczaku pierwsi na liście oczekujących piłkarzy na wejście do Klubu 300 są wśród czynnych zawodników: Maciej Sadlok (285 meczów), Szymon Pawłowski (283, obecnie I liga), Adam Danch (271), Maciej Jankowski (270), Adam Marciniak (268) i Marcin Pietrowski (268, obecnie I liga). Najwcześniej jednak pierwsi z nich zasilą to grono już w nowym sezonie.
ONI TEŻ POCZEKAJĄ...
Ale nie tylko jego - choć najbardziej okazały w całym kwartecie - jubileusz w związku z zawieszeniem rozgrywek został odwleczony. W tym samym meczu swój 200. mecz mógł świętować Dominik Furman. Zostałby wtedy pierwszym przedstawicielem swojego rocznika (1992) z takim osiągnięciem na koncie. Choć barierę tę kilkanaście tygodni temu złamał już o rok młodszy Martin Konczkowski z Piasta Gliwice.
Licznik jego klubowego kolegi, Jarosława Fojuta, stanął po 26. kolejce na jeden występ przed granicą 150 spotkań. Z kolei ich rywal z Korony Kielce, Michal Papadopulos, miał szansę w ten poniedziałek zostać pierwszym Czechem z co najmniej 200 występami w najwyższej polskiej lidze. Przed nim dokonali już tego: trzech Słowaków, dwóch Serbów, dwóch Bośniaków, dwóch Brazylijczyków, jeden Ukrainiec i jeden Portugalczyk. Niektórzy doliczają do tego grona też Wahana Gevorgyana, z pochodzenia Armeńczyka, ale w polskiej lidze występującego jako bezpaństwowiec, a potem Polak.
Pojedynek Nafciarzy w #OficjalnyQuizEkstraklasy - Rzeźniczak czy Fojut? ????
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) November 7, 2019
Dołącz do rozgrywki w aplikacji #BliżejGry! @grajmy_razem pic.twitter.com/dfvaCEnVkS