

W tym sezonie strzelają średnio 1,84 gola na mecz. Sześć zespołów, które swoje spotkania rozegra w niedzielę, zdobyło przed startem 10. kolejki tylko osiemnaście bramek mniej niż wszystkie pozostałe drużyny razem wzięte. W 50 starciach trafiali do siatki 92 razy, a wiele wskazuje
Mistrzowie Polski zawyżają średnią zdobywanych bramek. Na własnym stadionie strzelali gole w 33 z 34 ostatnich spotkań, a w 23 poprzednich meczach aż 54 razy pokonywali bramkarzy rywali (średnio: 2,35/mecz). W tym sezonie tylko pozostali medaliści mogą pochwalić się statystyką zdobywanych co najmniej dwóch bramek na jedno rozegrane spotkanie. Podobnie jak ich najbliżsi rywale regularnie trafiają do siatki w pierwszych dwóch kwadransach (6 goli w 4 meczach), ale w przeciwieństwie do Zielonych, są skuteczniejsi, gdy dochodzą do strzałów (7 goli z 9 ostatnich strzałów celnych).
Piłkarze Radomiaka Radom swoje spotkania rozpoczynają bez kompleksów. Od pierwszych minut przejmują inicjatywę, co przekłada się na zdobywane bramki. W pierwszych 30 minutach gry strzelili 12 z 20 swoich ostatnich goli. Nogi z gazu nie zdejmują również w dalszych fragmentach spotkań, choć wraz z rosnącym zmęczeniem, maleje skuteczność. Zieloni oddali w tym sezonie najwięcej strzałów spośród wszystkich drużyn PKO Bank Polski Ekstraklasy (145), a w czterech poprzednich spotkaniach, aż 60. Nie przełożyło się to jednak na zdobywane punkty, bo żadnego z tych meczów radomianie nie wygrali.
WARTO WIEDZIEĆ:
Raków nigdy nie przegrał z Radomiakiem w Ekstraklasie (śr. 2/mecz)
Piłkarze Radomiaka zaliczyli łącznie 166 wejść w pole karne w 4 ostatnich meczach (śr. 41,5)
Więcej informacji: tutaj
W trzech ostatnich meczach Pogoń Szczecin i Lech Poznań strzelili łącznie dziewiętnaście goli. Więcej bramek zdobyli Portowcy, choć to Kolejorz wygrał wszystkie te spotkania. Obie drużyny przystąpią do niedzielnego starcia po kilku dniach odpoczynku, bo w środku tygodnia rozgrywały zaległe mecze z Legią Warszawa i Rakowem Częstochowa. Szczecinianie drugi raz z rzędu wystąpią w roli gospodarza, a gdy zdobywają bramki u siebie, to zawsze co najmniej dwie. Piłkarze Jensa Gustaffsona imponują skutecznością, zamieniając dziewiętnaście ostatnich strzałów celnych na dziesięć goli. Lechici natomiast pokonywali bramkarzy w dwunastu meczach z rzędu i z łatwością dochodzą do sytuacji. W czterech poprzednich spotkaniach oddali pięć lub sześć celnych strzałów. Na wieczór z wieloma golami wskazuje również fakt, że dwa z czterech poprzednich starć tych drużyn kończyło się remisami 2:2.
WARTO WIEDZIEĆ:
Alexander Gorgon - 3 gole+1 asysta w 3 ostatnich meczach
Mikael Ishak - 3 mecze z rzędu z golem przeciwko Pogoni (4 gole w 3 meczach)
Więcej informacji: tutaj
Poprzedni mecz w Białymstoku, w którym Jagiellonia nie strzeliła gola, miał miejsce w sierpniu 2022 roku. W dziewiętnastu poprzednich domowych spotkaniach Żółto-Czerwoni zdobywali bramki, co przełożyło się na dziesięć meczów bez porażki z rzędu na własnym stadionie. W tym sezonie jako gospodarz Jagiellonia najczęściej cieszy się z goli (13), tylko raz strzelając ich mniej niż trzy w meczu. W zespole trenera Siemieńca występuje wzorowy rozkład sił. Pięciu zawodników zdobyło co najmniej dwie bramki w tym sezonie.
Jedyna niepokonana drużyna w tym sezonie wiele zawdzięcza swej ofensywie. Legioniści strzelili najwięcej goli (18) i mają najwyższą średnią zdobytych bramek (2,25/mecz). W poprzednim meczu dominowali w powietrzu, trzykrotnie umieszczając piłkę w siatce po uderzeniach głową. Kosta Runjaic zbudował drużynę kompletną, w której już dziewięciu zawodników wpisywało się na listę strzelców w tym sezonie.
WARTO WIEDZIEĆ:
Jesus Imaz - 2 mecze z rzędu z punktem w klasyfikacji kanadyjskiej
Kosta Runjaic - jako trener Legii zdobywa średnio 2,05 punktu/mecz (25 zwycięstw, 11 remisów, 6 porażek)
Więcej informacji: tutaj