
W ostatnim dniu trwania 10. kolejki w każdym z trzech meczów zaprezentują się medaliści poprzedniej edycji zmagań. Najpierw wicemistrzowie, Raków Częstochowa, podejmą Wartę Poznań. Potem Pogoń Szczecin - która niedawno świętowała najniższy stopień podium - zagra z Górnikiem Łęczn
RAKÓW CZĘSTOCHOWA - WARTA POZNAŃ
Wrzesień stanowił popis Ivana Lopeza. W trzech ostatnich starciach zawodnik Rakowa Częstochowa oddał trzynaście strzałów i zanotował łącznie aż cztery gole, czyli trafiał średnio raz na 53,5 minuty gry. Za cały sezon jego wynik jest zresztą także dość imponujący. Przeciętnie do bramki przeciwnika jest w stanie skierować piłkę co 94,6 minuty gry, punkty w klasyfikacji kanadyjskiej zapisuje zaś raz na 67,6 minuty gry. A obok niego w talii ofensywnej trenera Marka Papszuna jest przecież choćby Fran Tudor z trzema meczami z rzędu z punktem w klasyfikacji kanadyjskiej (gol + 2 asysty), czy Vladislavs Gutkovskis, który w zeszłym sezonie trafiał w obu starciach z Wartą Poznań w elicie. W sumie Raków ma najwięcej zawodników z przynajmniej dwoma golami strzelonymi (5)
Takiego kłopotu bogactwa zapewne szczerze zazdrości koledze po fachu Piotr Tworek. Warciarze w sześciu ostatnich starciach strzelili łącznie tylko jednego gola. Nie pomagają im już nawet rzuty karne. Przeciwko KGHM Zagłębiu Lubin przed tygodniem taką szansę zmarnował Mateusz Kupczak. Zresztą od powrotu do elity Zielonym pod tym względem wiedzie się fatalnie. Nie wykorzystali aż 4 z 5 "jedenastek" podyktowanych od początku edycji 2020/2021. W tym bilansie znajdują się również dwie spudłowane szanse z "wapna" w samej I połowie przeciwko Rakowowi w ich poprzednim starciu, gdy niefortunnymi wykonawcami byli dwaj Mateuszowie - Kuzimski i Kupczak!
WARTO WIEDZIEĆ:
- Raków Częstochowa ma najwięcej punktów zdobytych w 2021 roku w Ekstraklasie (48)
- W 3 ostatnich meczach między nimi łącznie podyktowano aż 4 rzuty karne
POGOŃ SZCZECIN - GÓRNIK ŁĘCZNA
Dobre wejście w mecz to już trochę znak firmowy Pogoni Szczecin. Ma ona najwięcej goli strzelonych w pierwszych kwadransach w stawce (3, tyle samo: PGE FKS Stal Mielec i Piast Gliwice). W każdym z czterech ostatnich starć to ona otwierała wynik spotkania. W trzech meczach z rzędu poprzedzających dzisiejszą rywalizację osiągała nawet do 15. minuty wskaźnik posiadania piłki powyżej 60%. Efekt? W każdym z nich do 25. minuty prowadziła już 1:0. Ciemniejsza strona tego wyniku to fakt, że na tym jej zdobycze bramkowe się dotąd kończyły. Z czterech poprzednich przeciwników Portowców ostatecznie nie zdołała dogonić bowiem tylko Wisła Kraków. Trzy pozostałe spotkania przyniosły im remisy 1:1. Drużyna Kosty Runjaica ma przez to najwięcej goli straconych po 75. minucie (5).
Ale to i tak nic przy problemach w defensywie najbliższego rywala. Górnik Łęczna w każdym z pięciu ostatnich meczów tracił minimum dwa gole. Łącznie w tym sezonie Maciej Gostomski musiał zaś wyciągać piłkę z siatki 22 razy (średnio - 2,44/mecz). Mimo tej olbrzymiej liczby wpuszczonych bramek i tak pozostaje on golkiperem z największą liczbą obronionych prób rywali (33). Średnio musi on jednak stawać na drodze przeciwników co 14,7 minuty. U jego konkurenta z niedzieli, Dante Stipicy, ten wynik to 32,4 minuty, czyli interweniuje ponad dwa razy rzadziej w trakcie jednego spotkania niż golkiper Zielono-Czarnych.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Pogoń Szczecin średnio u siebie w tym sezonie zdobywa 2,5 punktu/mecz
- Bartosz Śpiączka strzelał gole w każdym z 3 ostatnich meczów Górnika Łęczna z Pogonią Szczecin w Ekstraklasie
LECHIA GDAŃSK - LEGIA WARSZAWA
Drugi z serii trzech meczów Legii Warszawa z rywalami, których nazwy rozpoczynają się od litery "L". Po świetnej wygranej w Lidze Europy nad przedstawicielem Premier League, czyli najwyżej sklasyfikowanej ligi w rankingu UEFA, Leicester City FC (1:0), tym razem Wojskowych czeka starcie z krajowym przeciwnikiem - Lechią Gdańsk. Akurat Wojskowi odnieśli w zmaganiach z Lwami Północy najwięcej zwycięstw (34) i strzelili najwięcej goli (102) ze wszystkich drużyn w historii najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej. W czterech ostatnich starciach z tym rywalem nawet nie stracili żadnej bramki. Z każdego siedmiu poprzednich wyjazdów do Gdańska zawsze zaś przywozili punkty.
Tyle tylko, że gdyby odrzucić historyczne dokonania i porównać samą obecną formę ligową, to większa szansa na triumf stoi raczej po stronie gospodarzy. Od czasu objęcia funkcji trenera przez Tomasza Kaczmarka zespół ten zdobył 7 na 9 możliwych punktów. U siebie w całej edycji zmagań oddał natomiast jedynie 2 z 12 możliwych punktów. Wespół z Lechem Poznań przewodzi również pod względem spotkań z czystym kontem ogółem (4). Tymczasem obrońcy najcenniejszego tytułu w czterech ostatnich meczach aż trzy razy schodzili z boiska pokonani.
WARTO WIEDZIEĆ:
- Lechia Gdańsk strzeliła najwięcej goli w I połowach (8)
- W każdym z 2 ostatnich meczów gola dla Legii Warszawa strzelił zmiennik