

Za nami już równo dwieście meczów sezonu 2018/2019 w LOTTO Ekstraklasie. Pierwszym z ostatnich 96 spotkań będzie rywalizacja między Wisłą Płock, a Pogonią Szczecin. W drugim z piątkowych spotkań zmierzą się Lech Poznań i Górnik Zabrze. Żadna z tych drużyn nie wygrała swojego mecz
WISŁA PŁOCK - POGOŃ SZCZECIN
Nafciarze mimo zwycięstwa i remisu w dwóch ostatnich spotkaniach nadal nie wyszli spod "kreski". Jeśli nie wygrają w piątek, to po rundzie zasadniczej już na pewno będą niżej od swego najbliższego rywala. Obecnie mają do niego czternaście punktów straty na pięć kolejek przed końcem tej fazy rozgrywek.
Dotychczas właśnie po starciach z Pogonią Szczecin płocczanie najczęściej dopisywali sobie pełną pulę do swojego dorobku w Ekstraklasie. Uczynili to już w sumie dziesięciokrotnie. Z Portowcami triumfowali w trzech ostatnich spotkaniach u siebie rozgrywanych na najwyższym szczeblu. W każdym z nich trafiali minimum dwa razy. W sześciu meczach z rzędu w Płocku z tym przeciwnikiem nie ponieśli zaś żadnej porażki. Łącznie na dziesięć potyczek z Portowcami u siebie tylko raz nie zdobyli punktów. W tym sezonie ich stadion nie jest jednak twierdzą nie do zdobycia. Właśnie Nafciarze, razem ze Śląskiem Wrocław oraz Arką Gdynia, mają najwięcej porażek na własnym terenie (po 6). Ponadto Wisła w roli gospodarza - ex aequo z Cracovią - strzeliła najmniej goli w bieżącym sezonie (po 14).
Pogoń posiada zaś w swoich szeregach zawodnika z ewidentnym patentem na płocczan. Szczyci się nim Kamil Drygas, który pokonywał bramkarza Nafciarzy w każdym z trzech ostatnich meczów między tymi drużynami. W sumie trafił on też trzykrotnie w czterech ostatnich meczach wyjazdowych Pogoni. Stał się dzięki temu najskuteczniejszym zawodnikiem swojego klubu z dorobkiem dziewięciu bramek. Takim samym rezultatem legitymuje się również najlepszy snajper Wisły w obecnie trwających rozgrywkach - Ricardinho. Za kadencji Kosty Runjaicia Portowcy dwukrotnie mierzyli się z płocczanami i w obu spotkaniach wygrali, ale odbyły się one akurat w Szczecinie. Zresztą w pięciu meczach z rzędu między nimi gospodarze zawsze kończyli ze zdobyczą punktową.
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- 3 ostatnie mecze na stadionie Wisły Płock rozstrzygnęły się różnicą 1 gola
- W 4 ostatnich meczach wyjazdowych Pogoń Szczecin zarówno strzelała jak i traciła gole
- W 7 ostatnich meczach między tymi drużynami zawsze padały minimum 2 gole
LECH POZNAŃ - GÓRNIK ZABRZE
Poprzedni sezon te drużyny zakończyły obok siebie. Lech Poznań był trzeci, Górnik Zabrze natomiast wylądował tuż za podium. Oba zespoły sąsiadują także w tabeli wszech czasów Ekstraklasy. Tam także Górnik jest czwarty. Kolejorz natomiast plasuje się o jedną lokatę niżej. W klasyfikacji obecnie trwających rozgrywek ich sytuacja okazuje się diametralnie różna. Ekipa z Wielkopolski na pewno będzie po rundzie zasadniczej nad zabrzanami.
Poznański zespół ma ponad dwa razy więcej zwycięstw niż Górnik w bieżących rozgrywkach (12-5), ale już w liczbie porażek obie drużyny różnią się tylko jednym spotkaniem (10-11). Górnik - ex aequo z Wisłą Płock oraz Koroną Kielce - ma najwięcej remisów na koncie. Już dziewięć razy dzielił się punktami z rywalami. To równo trzy razy więcej niż ich piątkowy rywal. Lech z kolei wespół z KGHM Zagłębiem Lubin ma najmniej spotkań bez wyłonionego zwycięzcy.
Skłonność do remisów akurat ich dzieli. Łączy natomiast osoba Adama Nawałki. Lech Poznań to jego pierwszy klub po zakończeniu kadencji selekcjonera reprezentacji Polski. Za sterami biało-czerwonych zasiadł zaś, odchodząc właśnie z Górnika Zabrze. W tym klubie zanotował najwięcej meczów w roli trenera w Ekstraklasie. Klub z Zabrza prowadził od grudnia 2009 do października 2013 roku. Awansował z nim na najwyższy szczebel. Tam zaś poprowadził go w 104 spotkaniach. W 44 z nich odniósł zwycięstwa, 26 zremisował, a w 34 poniósł porażki. Teraz po raz pierwszy stanie naprzeciwko zabrzan w roli szkoleniowca Kolejorza. Dotąd właśnie w rywalizacji z Górnikiem Lech Poznań zanotował najwięcej zwycięstw w swoich występach w Ekstraklasie. Pokonał swego najbliższego przeciwnika aż czterdziestokrotnie (tyle samo Wisłę Kraków). U siebie zwyciężył w 53,2% potyczek z zabrzanami. W trzynastu meczach z rzędu z Górnikiem trafiał minimum raz.
Ofensywa obu piątkowych rywali opiera się na dwóch supersnajperach. Igor Angulo jest liderem klasyfikacji strzelców tego sezonu. To on ma największy udział spośród wszystkich zawodników ligi w golach strzelonych przez swój klub. Do niego należy równo połowa - 15 z 30 - całego dorobku Górnika Zabrze. Z kolei Christian Gytkjaer jest na czwartej pozycji z dwunastoma trafieniami. Przy Bułgarskiej wydaje się jednak niemal nie do powstrzymania. W dziesięciu ostatnich spotkaniach w lidze na swoim obiekcie zanotował aż dziesięć goli. W każdym z pięciu ostatnich meczów tam rozegranych wpisywał się na listę strzelców. Jest też liderem klasyfikacji kanadyjskiej z siedemnastoma punktami. Na drugim miejscu w tym zestawieniu znajduje się zaś... Angulo!
Co jeszcze warto wiedzieć o tym spotkaniu?
- Lech Poznań ma najdłuższą obecnie serię bez remisu w lidze (10 meczów z rzędu)
- W 4 ostatnich meczach wyjazdowych Górnika Zabrze zawsze padały cztery gole
- W 4 ostatnich meczach między tymi drużynami łącznie padło 18 goli (średnio – 4,5/mecz)