

Górnik od początku zastosował wysoki pressing, jednak gospodarze zdołali przedrzeć się pod bramkę rywala. Nie zaowocowało to w zdobycze bramkowe – Tuszyński nie wykorzystał sytuacji sam na sam, a Tom Hateley uderzył z rzutu wolnego zbyt lekko, żeby pokonać golkipera gości. Szansę na otwarcie wyniku zmarnował Piotr Parzyszek, a między słupkami Górnika znakomicie spisał się Martin Chudy.
W drugiej odsłonie mistrzowie Polski mogli trafić do siatki. Tom Hateley idealnie dołożył nogę i mało brakowało, a umieściłby futbolówkę tuż pod poprzeczką. Frantisek Plach został pokonany przez Igora Angulo, jednak Hiszpan znajdował się na pozycji spalonej i trafienie nie zostało uznane.