

W pierwszej odsłonie lepsze wrażenie sprawiali gospodarze. Piastunki przedostawały się pod pole karne Warty, oddawały strzały, lecz były one za lekkie, aby zaskoczyć Adriana Lisa. Najbliżej pokonania golkipera gości byli Michał Żyro, Vida oraz Sokołowski.
W drugiej połowie do ataku ruszyli podopieczni Waldemara Fornalika. W najdogodniejszej sytuacji przeprowadzonej przez Holubka, nie trafił Vida. W myśl zasady „niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” po drugiej stronie błąd Jakuba Czerwińskiego wykorzystał Mateusz Kuzimski, otwierając wynik spotkania. Jedna bramka wystarczyła, by pokonać dobrze dysponowany ostatnio zespół z Gliwic.