

Na rozpoczęcie piłkarskiej niedzieli zajmujący 16. miejsce w tabeli zespół z Lubina udał się do Gliwic, gdzie na 12 spotkań do tej pory z najbliższym rywalem wygrał tylko jedno. Przez kontuzję pleców w spotkaniu nie zagrał Jakub Czerwiński, a opaskę kapitańską przejął Martin Konczkowski, dla którego był to 250. występ w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Pierwsza połowa nie przyniosła goli, ale w dobrej dyspozycji był Partryk Sokołowski, który stworzył najgroźniejszą okazję, po której piłka uderzyła w słupek.
Po zmianie stron swoją szansę miał Bartolewski, uderzając obok słupka po podaniu Erika Daniela. Na 10 minut przed końcem Fero Plach obronił niebezpieczny strzał z ostrego kąta. W doliczonym czasie piłkę do siatki skierował ten, który zameldował się w drugiej części na murawie - Baszkirow, a Zagłębie wywozi cenne trzy punkty.
PIAST GLIWICE 0:1 KGHM ZAGŁĘBIE LUBIN
BASZKIROW