

Tylko raz Śląskowi Wrocław udało się pokonać w Gliwicach Piasta. Goście byli o włos od strzelenia bramki samobójczej, jednak Wojciech Golla wybił piłkę z linii bramkowej i uratował ekipę przed stratą gola. Aktualni mistrzowie nadal atakowali. Martin Konczkowski wyszedł sam na sam z bramkarzem, jednak kapitalną interwencją popisał się Matus Putnocky.
W drugiej części wynik otworzył z rzutu karnego Robert Pich, a rezultat podwyższył Jakub Łabojko niesygnalizowanym strzałem. Na domiar złego dla Piasta na pięć minut przed końcem trzecią bramkę zdobył Przemysław Płacheta i Śląsk odniósł 5. z rzędu zwycięstwo w lidze.