

Jako pierwszy czujność bramkarza sprawdził Patryk Dziczek, który po kwadransie gry zdecydował się na mocny strzał zza szesnastki. Thomas Dahne zdążył jednak z interwencją. Dziesięć minut później Patryk Dziczek znów odegrał ważną rolę. Tym razem posłał górne podanie w pole karne, głową zgrał Jorge Felix, a całość akcji zamknął Piotr Parzyszek, który umieścił piłkę w siatce.
Płocczanie mieli swoje szanse. Bardzo groźny strzał oddał po indywidualnej akcji Giorgi Merebaszwili, z rzutu wolnego swoich sił próbował Dominik Furman. Nie oznacza to, że Piast zwolnił. Wręcz przeciwnie, w 52. minucie gliwiczanie mogli podwyższyć, jednak Joel Valencia trafił w poprzeczkę. Ostatecznie wynik z pierwszej połowy nie uległ zmianie.