

Napastnik gospodarzy wyszedł na pojedynek z zabrzanami z odpowiednim nastawieniem. Co trochę starał się zaskoczyć Martina Chudego i udało mu się to już przed przerwą. Snajper wpadł w pole karne i mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał słowackiego golkipera Górnika.
Wkrótce po zmianie stron boiska Świerczok ponownie odegrał istotną rolę. Tym razem jednak trafił w słupek, ale futbolówka momentalnie trafiła w Stefanosa Evangelou, a następnie przekroczyła linię bramkową. W efekcie Piast wygrał 2:0 - choć mógł i powinen wyżej, ale w ostatniej akcji spotkania Martin Chudy obronił rzut karny Michała Żyry - i strącił z 4. miejsca Lechię Gdańsk, z którą zmierzy się już w sobotę.
Piast Gliwice - Górnik Zabrze 2:0 (1:0)
Bramki: Świerczok 28', Evangelou 53' (s.)