

Spotkanie zaczęło się wyśmienicie dla gospodarzy. Minęły raptem cztery minuty, a Piast już prowadził. Na listę strzelców wpisał się Piotr Parzyszek, który strzałem bez przyjęcia wykończył dogranie Joela Valencii. Gliwiczanie przeważali już do końca pierwszej połowy, ale mimo kilku prób, nie udało im się podwyższyć prowadzenia.
Drugi gol padł krótko po zmianie stron. Tym razem autorzy pierwszego trafienia zamienili się rolami - dogrywał Piotr Parzyszek, a pewnie wykończył Joel Valencia. Im bliżej było ostatniego gwizdka, tym coraz konkretniejsze ataki wyprowadzał Śląsk. Goście nie zdołali jednak zdobyć choćby jednej bramki. W 85. minucie Mateusz Radecki pocelował bowiem w słupek, a już w doliczonym czasie gry Marcin Robak zepsuł sytuację sam na sam z bramkarzem.