

Pierwsza połowa przebiegała w spokojnym tempie aż do jej ostatniej minuty. Wówczas Piast zaatakował lewą flanką, Gerard Badia dorzucił w pole karne, a tam Joel Valencia w nieco szczęśliwy sposób skierował piłkę do bramki. Wszystko, co w tym meczu działo się przed 89. minutą było jednak tylko przystawką. Zaczęło się od rzutu karnego dla Jagi, sprokurowanego przez Aleksandara Sedlara. Etatowy wykonawca jedenastek w ekipie białostoczan, czyli Jesus Imaz, nie pomylił się i doprowadził do wyrównania.
Kilkadziesiąt sekund później stadion w Gliwicach znów był pełen radości, bo w fenomenalny sposób na listę strzelców wpisał się Tomasz Jodłowiec. Wydawało się, że prowadzenie Piasta jest już niezagrożone, gdy Aleksandar Sedlar znów sfaulował w szesnastce. Tym razem Jesus Imaz nie był już tak dokładny. Jakub Szmatuła, który zastępował dziś Frantiska Placha w bramce gospodarzy, obronił jego strzał z jedenastego metra i został bohaterem meczu.