

W trzeciej serii gier zmierzyły się ze sobą dwa zespoły, które w bieżących rozgrywkach jeszcze nie straciły choćby punktu. Nie minęło nawet 60 sekund, a Zagłębie mogło prowadzić 1:0. Świetnym dośrodkowaniem popisał się Filip Starzyński, ale Jakub Tosik nie wpakował piłki do siatki. W 20. minucie wielka ulewa zagościła nad stadionem Piasta, jednak to nie przeszkodziło gospodarzom, by otworzyć wynik spotkania. Michal Papadopulos przedłużył piłkę do Joela Valencii, a ten pewnie pokonał Dominika Hładuna. Radość zawodników z Gliwic nie trwała długo. Po dośrodkowaniu Bartłomieja Pawłowskiego, do wyrównania doprowadził Patryk Tuszyński. Kilka minut później Ekwadroczyk huknął jak z armaty, ale świetnie między spisał się golkiper gości.
Na początku drugiej połowy obie ekipy dochodziły do pola karnego rywali, lecz ostatecznie nie wypracowały pozycji strzeleckiej. Podopieczni Waldemara Fornalika niemiłosiernie dośrodkowywali w pole karne lubinian, niestety - nieskutecznie. Na dziesięć minut przed końcem Jorgea Felixa zmienił Tom Hateley i w jednym z początkowych kontaktów z piłką umieścił ją między słupkami Dominika Hładuna. Dzięki temu trafieniu Piast Gliwice pierwszy raz w historii wygrał pierwsze trzy spotkania w sezonie i zasiadł na fotelu lidera.