

Drugi sobotni mecz 27. kolejki sezonu zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Do aktualnego mistrza zawitała ekipa z obecnie najdłuższą serią bez porażki w lidze. Dobra passa krakowian została przerwana właśnie w Gliwicach. Podopieczni Waldemara Fornalika odnieśli kolejne zwycięst
Nie minęła nawet minuta, a gospodarze już prowadzili. Zamieszanie w polu karnym Wisły Kraków oraz błąd Rafała Janickiego wykorzystał niezastąpiony w tym sezonie w szeregach Piasta Jorge Felix. Chwilę później nieodpowiedzialnie zachował się Gieorgij Żukow któremu piłkę odebrał strzelec pierwszego gola i odegrał do Piotra Parzyszka, a ten nie miał skrupułów, aby pokonać Michała Buchalika.
W drugą połowę z impetem weszli podopieczni Artura Skowronka. Swoich sił próbował Jakub Błaszczykowski – raz uderzał niecelnie, za drugim został zablokowany przez Jakuba Czerwińskiego. Ten dzień na pewno nie należał jednak do Wisły. W 64. minucie trzecią bramkę po błędzie Białej Gwiazdy zdobył Piast. Martin Konczkowski przejął piłkę i podał do Piotra Parzyszka, który zanotował dublet. Na domiar złego dla przyjezdnych, w samej końcówce futbolówkę do siatki wpakował Patryk Tuszyński i tym samym Piast wyrównał rekord swojego najwyższego zwycięstwa w lidze.