

Jagiellonia Białystok przed tym meczem legitymowała się największą liczbą zwycięstw wyjazdowych. Jako jedyna też z całej stawki zanotowała więcej wygranych niż porażek poza swoim stadionem w bieżących rozgrywkach. Po starciu z Piastem w Gliwicach jeszcze poprawiła swój bilans. Dz
Piłkarze Dumy Podlasia po jednym razie w każdej z połów "ukąsili" rywala. Szczególnie imponująco wyglądał strzał otwierający wynik meczu. Przemysław Frankowski z dystansu przymierzył niemal w same okienko bramki Jakuba Szmatuły. Było to zdecydowanie jedno z piękniejszych trafień w kolejce rozpoczynającej zmagania ligowe w 2018 roku. Po przerwie swego drugiego gola w LOTTO Ekstraklasie strzelił natomiast czeski pomocnik - Martin Pospisil. Rozgrywający dziś 250. mecz na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce Mariusz Pawełek nie dał się zaś pokonać przeciwnikom.
To była już szósta wygrana Jagiellonii na wyjeździe w tym sezonie. Ma ona dzięki temu dwa razy więcej zwycięstw niż porażek poza swoim obiektem. Trzy punkty zdobyte w Gliwicach pozwoliły jej jednocześnie awansować na pozycję wicelidera. Jaga jako jedyna z tercetu drużyn tracących dwa punkty do Legii po ostatniej kolejce 2017 roku nie powiększyła swej straty.
Piast Gliwice 0:2 Jagiellonia Białystok
(Przemysław Frankowski, Martin Pospisil)